A
a_carroll
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Chciałabym się doradzić doświadczonych osób jaką mam szansę na skuteczne zaskarżenie i odrzucenie w sądzie nakazu zapłaty kary umownej żądanej przez operatora.
Sprawa wygląda tak, że miałam podpisaną umowę na 3 lata z operatorem na internet. Przez dwa lata płaciłam sumiennie, ale tak się złożyło, że pod koniec zeszłego 2013 roku dwóch kolejnych faktur nie opłaciłam. Łącznie na kwotę ok 70zł. Faktury też przestały przychodzić na adres mailowy (w ten sposób przez 2 lata operator wysyłał do mnie faktury) nie dostałam też żadnych pism i ponagleń. Dopiero po kilku miesiącach na adres zameldowania (był podany w umowie) operator wysłał przed sądowy nakaz zapłaty. Wtedy też dowiedziałam się, że operator na stary adres zamieszkania (był podany na umowie) wysłał mi wcześniej rozwiązanie umowy, od którego dawno już minął termin odwołania się. Adres zamieszkania był nie aktualny od ponad roku i wyprowadzając się zgłosiłam to operatorowi w punkcie obsługi (mieli jeszcze adres meldunku) i podałam wtedy adres e-mail.
Oczywiście faktury opłaciłam, ale nie zgodziłam się na opłacenie kary umownej, jako niezasadną.
A ważne informację z umowy:
- kwota limitu kredytowego to 500zł - tej kwoty nigdy nie przekroczyłam
- po nie opłaceniu faktury przez 7 dni operator mógł mi ograniczyć usługę
Tłumaczenie operatora jest, że nie utrzymywałam aktywnej karty SIM zgodnie z umową. Ale w piśmie wypowiadającym umowę (zażądałam kopii) jest o utrzymującym się na koncie zadłużeniu, które narusza umowę.
Teraz sprawa wraca i operator wniósł do e-sądu o nakaz zapłaty. Czy mam i jakie szanse odrzucić jego roszczenia w procesie sądowym? Czy proces może toczyć się w miejscu mojego zamieszkania? Czy operator miał prawo wpisywać swoje roszczenia wobec mnie do BIG i KRD?
Chciałabym się doradzić doświadczonych osób jaką mam szansę na skuteczne zaskarżenie i odrzucenie w sądzie nakazu zapłaty kary umownej żądanej przez operatora.
Sprawa wygląda tak, że miałam podpisaną umowę na 3 lata z operatorem na internet. Przez dwa lata płaciłam sumiennie, ale tak się złożyło, że pod koniec zeszłego 2013 roku dwóch kolejnych faktur nie opłaciłam. Łącznie na kwotę ok 70zł. Faktury też przestały przychodzić na adres mailowy (w ten sposób przez 2 lata operator wysyłał do mnie faktury) nie dostałam też żadnych pism i ponagleń. Dopiero po kilku miesiącach na adres zameldowania (był podany w umowie) operator wysłał przed sądowy nakaz zapłaty. Wtedy też dowiedziałam się, że operator na stary adres zamieszkania (był podany na umowie) wysłał mi wcześniej rozwiązanie umowy, od którego dawno już minął termin odwołania się. Adres zamieszkania był nie aktualny od ponad roku i wyprowadzając się zgłosiłam to operatorowi w punkcie obsługi (mieli jeszcze adres meldunku) i podałam wtedy adres e-mail.
Oczywiście faktury opłaciłam, ale nie zgodziłam się na opłacenie kary umownej, jako niezasadną.
A ważne informację z umowy:
- kwota limitu kredytowego to 500zł - tej kwoty nigdy nie przekroczyłam
- po nie opłaceniu faktury przez 7 dni operator mógł mi ograniczyć usługę
Tłumaczenie operatora jest, że nie utrzymywałam aktywnej karty SIM zgodnie z umową. Ale w piśmie wypowiadającym umowę (zażądałam kopii) jest o utrzymującym się na koncie zadłużeniu, które narusza umowę.
Teraz sprawa wraca i operator wniósł do e-sądu o nakaz zapłaty. Czy mam i jakie szanse odrzucić jego roszczenia w procesie sądowym? Czy proces może toczyć się w miejscu mojego zamieszkania? Czy operator miał prawo wpisywać swoje roszczenia wobec mnie do BIG i KRD?