kara w bibliotece windykacja

  • Autor wątku Autor wątku Lilianna21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lilianna21

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
2
Cześć

Proszę Was o pomoc. Wypożyczyłam książki, nie oddałam w terminie, została naliczona kara. Odzywała się firma windykacyjna. Biblioteka umorzyła mi część kary. Od tamtej pory - cisza. Prosiłam o możliwość odpracowania - niestety, powiedzieli że nie da rady.

I teraz mam 2 opcje:

* nie odzywać się, czekać aż firma windykacyjna się upomni
* zapłacić od razu.

Czy jest taka możliwość, że firma windykacyjna od razu odda sprawę do sądu nie kontaktują się i wtedy, aby wycofać pozew, będę musiała zapłacić i koszty sądowe i odsetki ustawowe?

Proszę o pomoc, nie wiem co robić.
Z góry dziękuję za pomoc.
 
Lilianna21 napisał:
Czy jest taka możliwość, że firma windykacyjna od razu odda sprawę do sądu nie kontaktują się i wtedy, aby wycofać pozew, będę musiała zapłacić i koszty sądowe i odsetki ustawowe?
Tak.
 
Jest taka możliwość. Ale generalnie firmy windykacyjne mocno straszą kosztami i sądami, choć sprawy kierują do sądu, po dłuższym czasie.
Przede wszystkim nie panikuj.
Najpierw wyślą Ci przedsądowe wezwanie do zapłaty (możliwe, że już masz).
Jeśli skierują sprawę do sądu, a z doświadczenia wiem, że robią to po kilku miesiącach, to od czasu dostania pozwu czy też nakazu zapłaty masz dwa tygodnie na zapłatę lub wniesienie sprzeciwu. Poza tym po wniesieniu pozwu do sądu, taki nakaz/pozew dostaniesz po ok. 1-2 miesiącach (wiem, z doświadczenia - sądy w takich sprawach nie działają szybko, bo mają masę takich spraw).
Więc czasu masz sporo, by zarobić i spłacić.
Nie bałbym też się tak bardzo kosztami sądowymi, z reguły takie przy nakazie zapłaty w postępowaniu upominawczym wynoszą koło kilkunastu, czasem nawet kilku złotych np. mandat mpk kwota ok. 150zł - to koszt sądowy 7.50.
Gorzej będzie jeżeli będziesz zwlekać i po uprawomocnieniu się pozwu, przekażą do komornika, ten może już naliczyć sporo (tak minimum 200-300zł).

Jeśli złożą pozew, to pozwu nie wycofasz Ty - możesz jedynie sprzeciw złożyć. Ale nie bój się taki "wyrok" nie widnieje nigdzie w "papierach" :) to jest sprawa cywilna, o pieniądze, a nie z kodeksu karnego, więc nie będziesz miała "brudnych papierów". Taka sprawa nie wyjdzie nigdzie poza sądową teczkę.

Więc radzę spłacić, windykacji się nie bać, bo podjerzewam, że kwota kary w bibliotece nie jest jakaś wielka?
W razie pytań pisz śmiało.
 
Ostatnia edycja:
Lilianna21 napisał:
....Wypożyczyłam książki, nie oddałam w terminie, została naliczona kara. Odzywała się firma windykacyjna. Biblioteka umorzyła mi część kary. Od tamtej pory - cisza. ....

Zapłać dzięki temu wspomożesz bibliotekę a za kaskę kupią kolejne książki i ktoś inny skorzysta :). /oczywiście bibliotece/
 
Powrót
Góra