Kara z ufg

  • Autor wątku Autor wątku raaaaav44
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

raaaaav44

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
16
Witam. Dostalem karę z ufg za przerwę w OC. Czy jest szansa aby nie musieć płacić tej kary? Samochód jest na mamę która ma pierwszą grupę inwalidzka z tytułu niepełnosprawności umysłowej. Czy ja jako syn musiałem dopilnować terminu? Sam leczę się na depresję i mam kłopoty z pamięcią. Mamy też ciężką sytuację materialną a kara to prawie 3tys złotych. Czy ma jakieś znaczenie to, że nie zostałem poinformowany na czas wygasnieciu starej polisy? Jeszcze jedno. Stare OC było na poprzedniego właściciela. Proszę o pomoc.
 
Jeśli policjant podczas kontroli stwierdził brak polisy OC to za wiele się nie zrobi

Można:
1. Wnioskować o umorzenie
2. Wnioskować o częściowe umorzenie
3. Wnioskować o rozbicie na raty
 
Nie było żadnej kontroli. Żadnej kolizji czy coś. Prawdopodobnie nie jeździłem nawet tym autem. Nie naraziłem funduszu na żadne straty. Jak tylko się zorientowałem, że trzeba ubezpieczyć auto bo przyszła informacja ( po czasie) że stare OC się skończyło to natychmiast ubezpieczyłem auto w innej bądź co bądź firmie. Przypominam że auto nie jest na mnie tylko na chorą psychicznie mamę. Termin mnie goni i pora się odwołać. Jak to zrobić i czy to coś da?
 
Skoro nie było kontroli to nie ma podstawy do nałożenia karty. Każdy ma prawo wypowiedzieć umowę ubezpieczenia i dalej jej nie kontynuować pod warunkiem że pojazd nie znajduje się w pasie ruchu.
 
Ostatnia edycja:
AdrianKaa napisał:
Skoro nie było kontroli to nie ma podstawy do nałożenia karty. Każdy ma prawo wypowiedzieć umowę ubezpieczenia i dalej jej nie kontynuować pod warunkiem że pojazd nie znajduje się w pasie ruchu.

weź nie pisz głupot bo narażasz ludzi na poważne problemy.

Kare należy opłacić, można rozłożyć na raty. Nikt jej nie umorzy masz pecha.
 
LeszsekS napisał:
Nie masz pojęcia o czym piszesz.

Możliwie. Wszystkie moje pojazdy po wypadku miały wycofane OC , jedno stoi od 4 lat i jakoś nikt się nie odezwał, a było tych aut już 6. Nie jeździsz pojazdem po drogach nie płacisz OC, dokładnie tak jak w Anglii robię.
 
AdrianKaa napisał:
... Nie jeździsz pojazdem po drogach nie płacisz OC, ...
Jeszce raz, kompletnie nie masz pojęcia o czym piszesz. Uzupełnij wiedzę o obowiązujące przepisy w Polsce.
 
Skoro UFG karę nałożyło to nie ma odwrotu. Nie ważne czy auto jeździ czy stoi na klockach. Ono może nawet fizycznie nie istnieć. Zarejestrowane jest to musi mieć OC. Zezłomuj jej żebyś za rok znowu tu nie wracał.

AdrianKaa napisał:
Możliwie. Wszystkie moje pojazdy po wypadku miały wycofane OC , jedno stoi od 4 lat i jakoś nikt się nie odezwał, a było tych aut już 6. Nie jeździsz pojazdem po drogach nie płacisz OC, dokładnie tak jak w Anglii robię.

Brytyjskie prawo ubezpieczeniowe nie działa w Polsce.


[FONT=&quot]Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin [/FONT][FONT=&quot]§8[/FONT][FONT=&quot]
[/FONT]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
raaaaav44 napisał:
Nie było żadnej kontroli. Żadnej kolizji czy coś.
UFG sam przeprowadza kontrole na podstawie danych o pojazdach i polisach raportowanych do Ośrodka Informacji.
 
raaaaav44 napisał:
Witam. Dostalem karę z ufg za przerwę w OC. Czy jest szansa aby nie musieć płacić tej kary? Samochód jest na mamę która ma pierwszą grupę inwalidzka z tytułu niepełnosprawności umysłowej. Czy ja jako syn musiałem dopilnować terminu? Sam leczę się na depresję i mam kłopoty z pamięcią. Mamy też ciężką sytuację materialną a kara to prawie 3tys złotych. Czy ma jakieś znaczenie to, że nie zostałem poinformowany na czas wygasnieciu starej polisy? Jeszcze jedno. Stare OC było na poprzedniego właściciela. Proszę o pomoc.

Jeśli było przerwanie ciągłości w ubezpieczeniu OC to kara jest zasadna i należy dogadać się z UFG.
 
UFG to "car i bóg", w rzeczywistości nie ma odwołania od ich decyzji - oni NIGDY nie umarzają kar - pytałam prawników, ubezpieczycieli. Dostałam 2800 kary bo zaraz po kupieniu samochodu pomyliłam daty ubezpieczenia - nie dostałam do ręki polisy poprzedniego właściciela, bo nie ma już obowiązku mieć jej w formie papierowej, o czym nawet nie wiedziałam, bo trudno wiedzieć absolutnie o wszystkim i w umowie nie było ani daty, ani nazwy ubezpieczyciela, ale to nie był problem, bo przecież nie zamierzałam oszukiwać, ani "oszczędzać" - zamiast 4-go stycznia zapłaciłam 9-go (auto kupiłam 31-go grudnia, przełom roku, mnóstwo spraw, łatwo o pomyłkę). Ubezpieczyciel nie ma możliwości sprawdzić, czy auto było ubezpieczone! Ma moje dane, nawet te najbardziej "wrażliwe", może MNIE sprawdzić u innych ubezpieczycieli, ale auta sprawdzić nie może?! 4 dni, 2800 kary i po kilku odwołaniach rozłożenie tego na raty na ponad 4 lata po 56 zł! Podczas gdy mnie na życie zostaje 200 zł. z którego jeszcze muszę uregulować OC i inne potrzeby, jak buty chociażby, czy naprawy auta lub w domu. A samochód mieć muszę i paliwo do niego. Jestem samotna, nie ma mi kto pomóc, a jestem niesprawna ruchowo w stopniu znacznym - orzeczenie przesłałam. Na pomoc społeczną się "nie łapię" - za wysoki dochód, bo kwoty graniczne poniżej minimum biologicznego. Mieszkam 7 km od najbliższego wiejskiego sklepiku, do innych sklepów i lekarzy mam od 12 do 200 km (specjalistów ratujących mi wzrok). Jak mam sobie z tym poradzić?! Samochód mam ponad 20-letni, mieszkam w ruinie, dach grozi zawaleniem, modlę się, żeby mi na głowę nie spadł. l co? l nic! Mają to gdzieś! Płać bo musisz być maszyną, robotem, cyborgiem. Znam osobę, która za świadome kłamstwo w ważnych dokumentach dostała 2 lata w zawieszeniu, Nie poniosła w zasadzie żadnych obciążeń z tego powodu. Kara już dawno wymazana. A ja za to, że się pomyliłam przez ponad 4 lata będę oddawać ponad 1/4 swojego podstawowego wyżywienia! l nawet nie mam się gdzie odwołać. To już nawet nie jest złodziejstwo, to jest rozbój w majestacie prawa, a i to mało powiedziane. Na to brak określenia! Po prostu dno i beznadziejna rozpacz.
 
OC to najważniejszy dokument przy samochodzie. A co byś zrobiła jak byś spowodowała wypadek nie mając OC... nie potrafisz ogarnąc w terminie OC to może samochód nie jest dla ciebie.
 
nevadaking napisał:
... może MNIE sprawdzić u innych ubezpieczycieli, ale auta sprawdzić nie może?.
Kupiłem auto w grudniu (nawet nieprzejestrowane) Ubezpieczenie według blankietu do sierpnia. Z umowami poszedłem do agenta i okazało się, że ubezpieczenie opłacone jest (rata) do lutego. Na podstawie tego mogę stwierdzić że ubezpieczenie można sprawdzić
 
Tak, można, pod warunkiem że masz polisę/nazwę ubezpieczyciela.
Sprzedający nie miał polisy papierowej, a ubezpieczyciela nie pamiętał, bo tym i innymi ubezpieczeniami zajmuje się jego agent.
Mnie to w sumie było zbędne, bo mam swojego ubezpieczyciela, gdzie mam komplet ubezpieczeń i dzięki temu zniżki.
I nie zamierzałam się pomylić :(
 
nevadaking napisał:
Tak, można, pod warunkiem że masz polisę/nazwę ubezpieczyciela.
Nawet najzwyklejszy obywatel znając nr rejestracyjny pozna ubezpieczyciela i numer polisy. Agent ubezpieczeniowy może więcej.
 
Tak? A w jaki sposób, bo gdy się dowiadywałam jak mogłabym się dowiedzieć, to powiedziano mi, że muszę złożyć wniosek do rejestru pojazdów i w ciągu kilku(!) dni dostanę odpowiedź.
Znasz inny sposób, to dlaczego nie napiszesz tylko się mądrzysz?

W telefonicznej i internetowej obsłudze klienta nie mają dostępu do danych samochodu - z automatu nie sprawdzają. Z resztą potem pytałam, i powiedziano mi jak wyżej.
Musiałabym MOŻE wiedzieć, że coś pokręciłam, a ja zwracam Ci uwagę, że byłam pewna daty - w tym dniu miałam zapłacić ubezpieczenie za inny samochód, wrak oczekujący aż przyjedzie po niego laweta na złomowanie. Za niego zapłaciłam więc wcześniej, właśnie dlatego, że wiedziałam iż istniejący pojazd musi być ubezpieczony, czyli w terminie, w którym miało być ubezpieczone auto, które kupiłam, zaś za to które kupiłam zapłaciłam później, czyli w terminie, w którym miałam zapłacić za stojący wrak.
Mają to czarno na białym, ale i tak mają to gdzieś.
 
Ostatnia edycja:
Podpowiedź: wyszukiwarka ubezpieczeń na stronie ufg.
 
Na stronie UFG w wyszukiwarkę wpisujesz datę zdarzenia, numer rejestracyjny pojazdu i dostajesz informacje, czy pojazd był ubezpieczony, a jeżeli tak, to jaki jest numer polisy.
 
Powrót
Góra