Kara z ufg

  • Autor wątku Autor wątku raaaaav44
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z innej beczki - czy kara za 14 dniowy brak ciągłości to maksymalna kara za jeden pojazd w skali roku? UFG ma bodajże 14 dni od kontroli na zawiadomienie kierowcy o kontroli. Może nastąpić sytuacja, że UFG nałoży karę dwukrotnie w skali roku? Np zanim kierowca dostanie zawiadomienie o poprzedniej kontroli? Lub kierowca zagapi sie po 1 karze wciąż nie ubezpieczy auta i dostanie druga np po kilku miesiącach?
 
Jedna kara na jeden rok
 
Co ciekawe na jednej ze stron związanej z ubezpieczenia mi znalazłem informację, że nie ma podstaw by kara nie mogła zostać nałożona więcej niż raz do roku - w ustawie nie jest to napisane wprost i wg ekspertów miałoby być sprzeczne z ratio legis. Jesteś pewien?
 
Chciałbym się dowiedzieć jeśli jest ustawowy obowiązek czyli podstawa prawna w Ustawie O ruchu drogowym i ubezpieczeniach z 2003 roku jak i również są kary z brak max 2 krotność najniższej krajowe. W takim razie gdzie jest podstawa prawna do nałożenia samej kary.
Nigdzie tego nie znalazłem, jest masa artykułów straszących jeśli się tego nie zrobi to będzie tragedia. Z tego co sam zdążyłem zrozumieć to jest to raczej zalecenia , a nie nakaz. Biorąc pod uwagę iż każde działanie sądu jest uwarunkowane od podstawy prawnej.
 
delform_17 napisał:
Chciałbym się dowiedzieć jeśli jest ustawowy obowiązek czyli podstawa prawna w Ustawie O ruchu drogowym i ubezpieczeniach z 2003 roku jak i również są kary z brak max 2 krotność najniższej krajowe. W takim razie gdzie jest podstawa prawna do nałożenia samej kary.
Nigdzie tego nie znalazłem, jest masa artykułów straszących jeśli się tego nie zrobi to będzie tragedia. Z tego co sam zdążyłem zrozumieć to jest to raczej zalecenia , a nie nakaz. Biorąc pod uwagę iż każde działanie sądu jest uwarunkowane od podstawy prawnej.
Art. 88 ustawy.
 
Ok, ale jaka ustawa, może nieco więcej szczegółów choć dzień i rok publikacji w dzienniku ustaw
 
Ustawa z dnia 22 maja 2003 r.o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U.2022.621).
 
W tym artykule nie ma nic na temat grzywnej, jest tylko nakaz zapłaty. Chodzi mi więc o postawy do nałożenia grzywnej prze sąd na kierowcę np w wysokości 4000zł za brak aktualnej polisy które jest bezsensem w mojej ocenie.
 
Opłata jest wystawiana na podstawie ww. przeze mnie ustawy, a nie na podstawie przepisów karnych, czy wykroczeniowych. Innymi słowy, nie wzywa się do zapłaty grzywny, lecz opłaty z tytułu braku wywiązania się z obowiązku posiadania aktualnej polisy OC.
 
Ahaaa czyli nieco jak z ,,obowiązkiem" szczepień przymus pośredni. Ew jest jakieś orzecznictwo w tej sprawie ? Osobiście jest dla mnie chorą rzeczą obowiązek OC, ale brak obowiązku ubezpieczenia nieruchomości..
Po za tym jeśli tego nie zapłacę to w tym razie jakie są dalsze możliwości ?
 
Nikt Cię nie zakłuje w kajdany i nie zaprowadzi do banku byś wybrał pieniądze i zapłacił nimi karę lub zrobił przelew. Jak nie zapłacisz, to za najwyżej sprawa zakończy się u komornika. Nieruchomość nie porusza się po mieście, a pojazd mechaniczny już tak, stąd obowiązek wykupu OC jest jak najbardziej zasadny.
 
Dobre i to. To, że nie podpisuje zakładu jakim jest ubezpieczenie nie zwalnia mnie z odpowiedzialności za niego, ale jak widać chciwe korporacje ubezpieczeniowe chcą mnie uszczęśliwiać na siłę. Po za tym nieruchomość również jest narażona na niebezpieczeństwo jak i człowiek, który czy chce czy nie chce jest ubezpieczony na umowie.
 
Chyba nie rozumiesz, czemu służy ubezpieczenie OC komunikacyjne.
Tu nie chodzi o to, czy Twój samochód jest narażony na niebezpieczeństwo.
Chodzi o ryzyko wyrządzenia szkody Twoim samochodem osobom trzecim.
Jeśli spowodujesz wypadek, w którym ktoś zginie, na przykład ojciec piątki nieletnich dzieci, to wszystkie odszkodowania, zadośćuczynienia i renty będzie płacił zakład ubezpieczeń. Jeśli będziesz miał OC. Jeśli nie - to TY będziesz płacił, może do końca życia.
 
Chciwe korporacje nie chcą ciebie uszczęśliwić na siłę tylko w razie sytuacji kryzysowej uratują twoje 4 litery. Już na tym forum były osoby mające do oddania ubezpieczycielowi kilkaset tysięcy złotych. Ciekawe czy wtedy też byś tak narzekał na te obowiązkowe ubezpieczenie. Na domy nie ma obowiązkowych ubezpieczeń gdyż przypadki kiedy twój dom spowodował szkodę na jakiejś postronnej osobie są bardzo, ale to bardzo rzadkie. Ja przynajmniej o takiej sytuacji nie słyszałem.
 
Powrót
Góra