Kara za porzucenie pracy w Holandii -windykacja?

  • Autor wątku Autor wątku Kinga9999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kinga9999

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
2
Witam,

Przed miesiacem porzucilam prace wyjechalam z Holandii , agencja, przez ktora pracowalam, nalozyla kare za porzucenie pracy. W umowie jest o tym napisane. Zachorowalam i nie moglam wykonywac danej pracy. Pisalam do nich maile uzasadniajace ale nie doczekalam sie odpowiedzi. Czesc kary pokryla ostatnia wyplata. Ale reszta zostala . Czy mozliwe jest zeby przekazali ten dlug do incasso? I sciagneli go z Polski?
 
Za to nie mieli prawa zająć wynagrodzenia na pokrycie kary umownej.
 
Wiem napewno, ze bardzo sciagaja te kary z wynagrodzen, czesto i Polacy jada do POlski i nawet nie sprawdzaja ile tego jest, holenderskie agencje tyle kasy maja z samych kar!
 
Witam serdecznie,

wiem że odkopuje trochę stary temat, jednak jest on wciąż żywy, a informacje tu zawarte nie są zbyt dokładne.
Jeżeli byłaś zatrudniona na Fazę A lub B (zwaną też Fasa 1 i 2) biuro pośrednictwa pracy nie może nałożyć na Ciebie żadnej kary finansowej za zerwanie takiej umowy - jeżeli taki zapis był w umowie, był on po prostu nielegalny. W Holandii obowiązuje akt prawny zwany CAO, który jasno określa co można, a czego nie wolno robić pracodawcy i pracownikowi. Niestety ale nieuczciwe agencje pracy (bo o takich tu mówimy) wykorzystują nieznajomość prawa i ją maksymalnie wykorzystują.
Po drugie, jeżeli miałaś inną umowę niż wspomniane wcześniej i kara faktycznie została nałożona, to ściągniecie jej z Ciebie (szczególnie gdy wrócisz do Polski) nie jest prostą sprawą. Sam znam podobne przypadki i ściągalność takiego długu jest praktycznie "zerowa".
Użytkownik BlackDevil napisał że możliwe jest ściągniecie tych pieniędzy przez incasso, ale niestety jest w błędzie. Na chwilę obecną jedyną firmą którą może chcieć od nas ściągnąć dług jest polska firma KRUK. Bardzo proszę zwrócić uwagę na różnice pomiędzy "będzie chciała ściągnąć dług" a "będzie mogła ściągnąć dług". W praktyce, jeżeli nie przyznamy się do posiadania takiego długu, firma będzie musiała nam wytoczyć sprawę cywilną, która dla niej jest bardzo droga i trwa długie lata, więc tego nie zrobi. Należy pamiętać także że w Polsce długi przedawniają się po 3 latach.
Być może ktoś mi zarzuci że doradzam jak oszukiwać, ale skoro nieuczciwe biuro pośrednictwa pracy zapewnia nam pracę tylko na dwa dni w tygodniu, co skutkuje pensją (po odjęciu podatku, mieszkania i ubezpieczenia) 20 euro tygodniowo i jeszcze nakłada kary za zerwanie takiej umowy, to niestety ale musimy się wspólnie przed nimi bronić.
Mam nadzieję że komuś przyda się mój post.
 
Polskie biura pośrednictwa w Holandii... Syf syf syf razy 1000. Wyimaginowane kary - za rzekomo brudne talerze, za niedopałki itd. Cena za zakwaterowanie - 60-80 euro/tydz za miejsce w pokoju pięcioosobowym. Tyle to się płaci w UK za własny pokój (w Londynie nieco drożej).
Nie wszystkie agencje stosują kary za wszystko, ale jedna rada - umiesz się dogadać po angielsku czy niemiecku to idź do normalnej holenderskiej agencji.
 
Powrót
Góra