kara za przejazd bez biletu

  • Autor wątku Autor wątku asesor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

asesor

Użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
46
Witam po raz któryś! Nie mam jeszcze odpowiedzi na moje pytanie, może coś źle zrobiłam, bo jestem nowa więc piszę jeszcze raz:
Mój syn w 2001r dostał mandat za przejazd bez dodatkowego biletu za bagaż. Raz przyszło upomnienie od PKP z Gniezna i chyba raz z windykacji. Niczego nie dostawał listem poleconym, ani nie otrzymał żadnego wyroku sądu, czy wezwania do sądu. Wczoraj dostał wezwanie do zapłaty od firmy VINDEXUS kwoty 342,24 z opisem, że wierzytelność wynika z nakazu zapłaty/wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy w dniu 29.06.2001r. (to akurat data jego podróży bez ważnego biletu więc jak to możliwe, że to nakaz sądowy). Dalej piszą, że w razie nie zapłacenia długu podejmą czynności przed organami sądowymi i egzekucyjnymi. Więc jak to właściwie jest z tym roszczeniem. Nadmieniam, że nie przerywał żadnego przedawnienia, jeżeli to tak można określić. Nie dostał żadnego wyroku sądowego ani nie dostawał pism poleconych w tym temacie.Czy jest możliwe, że pójdą z tym do sądu i wpiszą do Krajowego rejestru długów. proszę o poradę - bardzo dziękuję z góry.
 
asesor napisał:
Witam po raz któryś! Nie mam jeszcze odpowiedzi na moje pytanie, może coś źle zrobiłam, bo jestem nowa więc piszę jeszcze raz:
Mój syn w 2001r dostał mandat za przejazd bez dodatkowego biletu za bagaż. Raz przyszło upomnienie od PKP z Gniezna i chyba raz z windykacji. Niczego nie dostawał listem poleconym, ani nie otrzymał żadnego wyroku sądu, czy wezwania do sądu. Wczoraj dostał wezwanie do zapłaty od firmy VINDEXUS kwoty 342,24 z opisem, że wierzytelność wynika z nakazu zapłaty/wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy w dniu 29.06.2001r. (to akurat data jego podróży bez ważnego biletu więc jak to możliwe, że to nakaz sądowy). Dalej piszą, że w razie nie zapłacenia długu podejmą czynności przed organami sądowymi i egzekucyjnymi. Więc jak to właściwie jest z tym roszczeniem. Nadmieniam, że nie przerywał żadnego przedawnienia, jeżeli to tak można określić. Nie dostał żadnego wyroku sądowego ani nie dostawał pism poleconych w tym temacie.Czy jest możliwe, że pójdą z tym do sądu i wpiszą do Krajowego rejestru długów. proszę o poradę - bardzo dziękuję z góry.

Pojechać do sądu i sprawdzić akta czy była sprawa sądowa. Jeśli nie było, to można zapomnieć o sprawie, pamiętając ewentualnie o zgłoszeniu zarzutu przedawnienia w przypadku wytoczenia powództwa.
 
asesor napisał:
Witam po raz któryś! Nie mam jeszcze odpowiedzi na moje pytanie, może coś źle zrobiłam, bo jestem nowa więc piszę jeszcze raz:
Mój syn w 2001r dostał mandat za przejazd bez dodatkowego biletu za bagaż. Raz przyszło upomnienie od PKP z Gniezna i chyba raz z windykacji. Niczego nie dostawał listem poleconym, ani nie otrzymał żadnego wyroku sądu, czy wezwania do sądu. Wczoraj dostał wezwanie do zapłaty od firmy VINDEXUS kwoty 342,24 z opisem, że wierzytelność wynika z nakazu zapłaty/wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy w dniu 29.06.2001r. (to akurat data jego podróży bez ważnego biletu więc jak to możliwe, że to nakaz sądowy). Dalej piszą, że w razie nie zapłacenia długu podejmą czynności przed organami sądowymi i egzekucyjnymi. Więc jak to właściwie jest z tym roszczeniem. Nadmieniam, że nie przerywał żadnego przedawnienia, jeżeli to tak można określić. Nie dostał żadnego wyroku sądowego ani nie dostawał pism poleconych w tym temacie.Czy jest możliwe, że pójdą z tym do sądu i wpiszą do Krajowego rejestru długów. proszę o poradę - bardzo dziękuję z góry.
Skoro napisali, że wierzytelność wynika z nakazu zapłaty, podali datę, to powinni podac też sygnaturę sprawy. Jest w piśmie takowa ?
 
Podali tak: "wierzytelność powyższa wynika z nakazu zapłaty/wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy Przemyśl:w dniu 29-6-2001r. sygn.akt. Nc 681/01. Giełda Praw Majątkowych nabyła prawa do wierzytelności na podstawie umowy sprzedaży wierzytelności z dnia 29-09-2010r. zawartej z PKP" Jak może być sygnatura akt z tej daty skoro właśnie wtedy jechał na egzaminy.To była data mandatu a nie wyroku. Poza tym nic do domu nie przychodziło z sadu, a przecież muszą powiadomić by móc się od tego odwołać. Czy może być nakaz sądowy bez możliwości odwołania?
 
Wracając do tematu, gdzieś słyszałam, że nie wolno udostępniać danych osobowych bez zgody zainteresowanego, a tu proszę - sprzedali wierzytelność bez wiedzy i zgody. Czy już w Polsce mamy takie bezprawie?
 
asesor napisał:
Wracając do tematu, gdzieś słyszałam, że nie wolno udostępniać danych osobowych bez zgody zainteresowanego, a tu proszę - sprzedali wierzytelność bez wiedzy i zgody. Czy już w Polsce mamy takie bezprawie?

Masz racje.
Jest to wielka niesprawiedliwość i bezprawie - jechać bez biletu, dać się złapać, przyjąć wezwanie do opłaty dodatkowej i nie płacić.
Trzeba było zapłacić wtedy.
 
asesor napisał:
Wracając do tematu, gdzieś słyszałam, że nie wolno udostępniać danych osobowych bez zgody zainteresowanego, a tu proszę - sprzedali wierzytelność bez wiedzy i zgody. Czy już w Polsce mamy takie bezprawie?

Można sprzedać wierzytelność "bez wiedzy i zgody".
 
Do Grega! Nie jechał bez biletu dla siebie bilet miał, ale kazali mu zapłacić za bagaż (obrazy na egzamin). Nie miał pieniędzy, a ja nie zapłaciłam, bo uważam za niesłuszne. Od huliganów konduktorzy uciekają a od spokojnego chłopaka z biletem ciągną ile się da! Ludzie wożą większe bagaże i nie płacą. Biednemu wiatr w oczy wieje!
 
Powrót
Góra