Karanie wychowanków ćwiczeniami fizycznymi

  • Autor wątku Autor wątku askirkov
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

askirkov

Stały bywalec
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
18 568
Czy polskie prawo kiedykolwiek wypowiadało się w kwestii legalności karania wychowanków rozmaitych placówek obowiązkiem wykonywania ćwiczeń fizycznych? Tudzież ograniczeń, jakim taka kara musi podlegać żeby była dopuszczalna? Czy to podchodzi pod karę cielesną?
 
ależ wychowawca ma obowiązek dbać o rozwój fizyczny wychowanków...:P
 
Rzecz w tym, że niektórzy domagają się zrobienia np. 200 przysiadów jednego dnia. Czy to aby nie lekka przesada?
 
ale tu wchodzimy w dyskusję akademicką czy np. 10 przysiadów jest OK , a 15 to już przesada...


sam fakt tego że nauczyciel dba o rozwój fizyczny wychowanka sam w sobie nie jest zabroniony....
 
Jak zwykle, chodzi o umiar. Według mnie te 200 przysiadów jednego dnia to jednak przesada. Dla zwykłego śmiertelnika skończy się to potwornymi zakwasami.
 
ale już drugi raz wyskakujesz z tymi 200 przysiadami... nie przedstawiając żadnej konkretnej sytuacji... na jakiej lekcji to było.. w jakich okolicznościach.. czy jednorazowo czy w seriach... itp...
 
askirkov napisał:
200 przysiadów jednego dnia to jednak przesada. Dla zwykłego śmiertelnika skończy się to potwornymi zakwasami.
Serio? 200 przysiadów w kilku porcjach przez cały dzień? :help:
 
askirkov napisał:
... Dla zwykłego śmiertelnika skończy się to potwornymi zakwasami.
Tutaj należało by ustalić definicję tegoż śmiertelnika, poziomy zaangażowania w sprawność fizyczną są różne, nie koniecznie porównywalne z Twoim.
 
Przykładowa sytuacja. "Cały dzień" z racji charakteru placówki trwa maksymalnie 5 godzin. Przysiady były wykonywane na przerwie, bo na zajęciach nie było na to czasu. Z założenia miało to być w 2 seriach po 100 przysiadów, ale delikwenci wymiękli. Nie mówię o żadnym obozie dla młodych sportowców. Gdyby to było takie nic, w prawie każdej szkole na lekcjach WF wymagano by czegoś podobnego. A przecież tak się nie dzieje.
 
i tu pojawia się pytanie: gdzie jest ta granica pomiędzy dbałością o kondycję a znęcaniem? :D
 
U nas w szkole czasami nauczyciele, chcąc uspokoić niektórych uczniów, kazali im zrobić kilka przysiadów. Oczywiście z umiarem, bez przesady, a ludzie się uspokajali, zaskoczeni taką karą, która pozwalała im pozbyć się zbędnej energii :)
 
Markiz32 napisał:
ale tu wchodzimy w dyskusję akademicką czy np. 10 przysiadów jest OK , a 15 to już przesada...


sam fakt tego że nauczyciel dba o rozwój fizyczny wychowanka sam w sobie nie jest zabroniony....

Dla każdego można w przybliżeniu ustalić ilość powtórzeń adekwatną do organizmu tak aby nie było przetrenowania lub kontuzji. Bo za zakwasy to należy dziękować :P A w tym kraju to by się takie kary przydały
 
Powrót
Góra