Karnet na siłownię w czasie Pandemii

  • Autor wątku Autor wątku Redne4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Redne4

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
11
Witam. Mam wykupiony roczny karnet na siłowni. Jest ona oczywiście zamknięta z powodu pandemii. Ale oni nadal pobierają składkę członkowską co miesiąc i nie odpisują na maile. Mam więc kilka pytań.

1. Czy klub może pobierać składkę mimo zamknięcia czy też jest to z ich strony bezprawne?

2. Czy obecnej sytuacji (pandemia i zamknięcie klubu) mogę zażądać przerwania umowy bez żadnych konsekwencji dla mnie?

3. Czy mogę żądać zwrotu pieniędzy za okres gdy klub był nie czynny (2 miesiące)

4. Czy jeśli zablokuję płatność w banku to grożą mi jakieś konsekwencje?

Pozdrawiam i dziękuję.
 
Jeżeli w umowie nie ma zapisów odnoszących się do siły wyższej i przewidujących takie sytuacje jak np. pandemia i związanie z nią zamknięcie klubów to zastosowanie znajdzie art. 495. KC § 1.
Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.


1. Prawdopodobnie nie powinien, jeżeli nie spełnia świadczenia określonego w umowie.

2. Jeśli chodzi o żądanie przerwania umowy (rozwiązania?), to ta kwestia zapewne uregulowana jest w umowie. Kodeks cywilny nie przewiduje wprost możliwości odstąpienia od umowy lub jej rozwiązania w związku z wystąpieniem siły wyższej.
3. Prawdopodobnie tak (bezpodstawne wzbogacenie)
4. Prawdopodobnie nie.

Piszę prawdopodobnie, gdyż nie widziałem umowy, ale wiem mniej więcej jak one są skonstruowane i jedynie zakładam, że ta twoja jest podobna.
 
Redne4 napisał:
Witam. Mam wykupiony roczny karnet na siłowni. Jest ona oczywiście zamknięta z powodu pandemii. Ale oni nadal pobierają składkę członkowską co miesiąc i nie odpisują na maile.

Chwileczkę ... Masz "karnet" czy jesteś członkiem "klubu", masz prawo korzystać między z siłowni w ramach członkostwa?
 
Jestem Członkiem klubu. Mam z nimi umowę (na 1 rok) z której to wynika.

Z tego co rozumiem to na czas zamknięcia siłowni powinni wstrzymać pobieranie opłat i nie wznawiać go dopóki rząd nie pozwoli z powrotem otworzyć.
 
Redne4 napisał:
Jestem Członkiem klubu. Mam z nimi umowę (na 1 rok) z której to wynika.

Czyli płacisz składki członkowskie - za przynależność do klubu. Klub przecież istnieje. Zatem w czym problem? Członkowie klubu chyba mają wpływ na jakieś ustalenia, regulamin czy coś, nie wiem, nie znam się. Ale jak się zapisałeś do klubu to chyba jakiś regulamin czy inne "coś" zaakceptowałeś.
 
Redne4 napisał:
Jestem Członkiem klubu. Mam z nimi umowę (na 1 rok) z której to wynika.

Z tego co rozumiem to na czas zamknięcia siłowni powinni wstrzymać pobieranie opłat i nie wznawiać go dopóki rząd nie pozwoli z powrotem otworzyć.

Musisz sprawdzić, czy w umowie znajduje się zapis, że jako członek klubu masz prawo do korzystania z usług polegających na umożliwieniu ci wstępu na siłownię, czy też korzystania z urzadzeń klubu etc. Może być też zapis uprawniający cię do korzystania usług określonych w regulaminie, wówczas musisz zajrzeć do regulaminu i sprawdzić czy takie świadczenie (wstęp na siłownię) ci przysłguje. Jeżeli taki zapis widnieje, a klub ci tego nie umożliwia z powodu pandemii i wydanego w związku z nią rozporządzenia ministra zdrowia, to zastosowanie znajdzie art. 495 kc*.



*Zakładając, że nie ma w umowie szczegółowych uregulowań odnoszących się do niezawinionej niemożliwości spełnienia świadczenia.
 
Ostatnia edycja:
A ja ci powiem tak, jeżeli jesteś klubowiczem i chcesz mieć do czego wracać i stać cię na te składki to zostaw to. Branża Fitness jest w tej chwili na skraju bankructwa. Chyba że masz w dupie ten klub. Oni muszą płacić czynsz za powierzchnię, zakazano im prowadzić działalność a niewiele dano w zamian.
 
Piktogram1 napisał:
A ja ci powiem tak, jeżeli jesteś klubowiczem i chcesz mieć do czego wracać i stać cię na te składki to zostaw to. Branża Fitness jest w tej chwili na skraju bankructwa. Chyba że masz w dupie ten klub. Oni muszą płacić czynsz za powierzchnię, zakazano im prowadzić działalność a niewiele dano w zamian.

Może klub ma własny budynek? To nie płaci. Oni czasem nie mają zwolnienia z ZUS, kredyty bez zwrotne (czym kolwiek się różnią od darowizny :)), jakieś postojowe chyba. No nic nie dostali.
Zawsze potem zostają miejskie to chyba są mosiry i możesz tam :).
 
Powrót
Góra