apelacja
Witajcie, wygralem czesciowo w I instancji tj. 425zl a żądałem 500zl powolujac sie wylacznie na nienalezne swiadczenie oraz art 90 TWE, w ogole nie wspominalem w pozwie o wyroku TK bo mnie on nie dotyczy (rejestrowalem auto w 2004r). Auto z roku 1993 wiec logicznie przyjalem (jak wiekszosc sądów) ze nalezy mi sie calosc 500zl poniewaz dla tego rocznika nie byly wydawane karty pojazdu dla aut krajowych. To tyle uzasadnienia. Sąd odrzucil pozew częściowo nie podając powodu odrzucenia. Do tego przyznal mi tylko wzrot polowy kosztow (15zl) mimo ze art 100 kpc mowi ze jesli pozew jest odrzucony w nieznacznej czesci, sad sadądza zwrot calosci kosztow. No trudno, bedzie wiec moja apelacja.
Pytanie mam o to jak wygladaja terminy i sposoby wnoszenia apelacji (nie widzialem tego w watku (a caly przyczytalem przed zlozeniem pozwu!), tylko Dash4 pisal o apelacji chyba, jednak bez szczegolow organizacyjnych).
5 dni temu otrzymalem pisemny wyrok z uzasadnieniem.
I teraz:
- ile mam czasu na apelacje od otrzymania odpisu wyroku?
- w jakiej kancelarii ja zlozyc (Rejonowy czy Okregowy)?
- czy od razu skladac dowod wniesienia oplaty 30zl za apelacje?
- czy w apelacji moge zmniejszyc roszczenie w zakresie okresu za jaki żądam odsetek czy lepiej nic nie zmieniac w stosunku do oryginalnego pozwu? Rowniez przeholowalem tka jak kpierog i chcialem odsetek od 2004 roku, co jest bezzasadne, co wiem dopiero teraz.
Prosze o pomoc w tych organizacyjnych sprawach przy apelacji, bo merytorycznie wiem jakie paragrafy przytoczyc w apelacji.