karta wypadku a protokół powypadkowy

  • Autor wątku Autor wątku poker1978
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

poker1978

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
20
witam,
Czy jeżeli stażysta miał wypadek i najpierw sporządzony został protokół powypadkowy a później Kartę wypadku bo Behapowiec nie wiedział że nie trzeba protokołu tylko kartę wypadku. To mam pytanie czy taki protokół jest ważny czy nieważny? Czy można iść z protokołem wypadku do sądu i PIP czy tylko z Kartą Wypadku?
 
jako dowód możesz złożyć zarówno protokoł jak i kartę - są jakieś różnice w okolicznościach wypadku między jednym a drugim dokumentem?
 
Nie ma różnic tylko osoba która była na stażu twierdzi że na protokole ktoś podrobił jego podpis i jego zeznania a to nie prawda. A kartę nie wiem czy podpisze? Przecież zeznania są załączniku a nie w protokole. Straszy behapowca sądem i PIP.
 
Behapowiec jest początkujący i uważa, że ważniejsza jest Karta Wypadku od Protokołu Powypadkowego w tym przypadku. Po za tym się boi Sądu.
 
pytałam w czym jest problem, dlaczego stażysta chce skierować pozew do sądu?
 
Aha,
Twierdzi że zostały zmienione jego zeznania i podrobiony podpis i dla tego chce skierować sprawę do Sądu.
 
ale skoro to nie jest prawdą to nie ma czego się obawiać
 
poker1978 napisał:
Twierdzi że zostały zmienione jego zeznania i podrobiony podpis i dla tego chce skierować sprawę do Sądu.
A nie został, prawda? Tzn. protokół i późniejsza karta wypadku zawiera te same dane... tylko po prostu stażysta złożył podpis na protokole zamiast na karcie wypadku, czy dobrze rozumiem?
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście podpis nie został podrobiony. Zapomniałam dodać że stażysta był z PUP. Tak dane te same na karcie i protokole. Stażysta podpisał protokół oraz swoje wyjaśnienie własnoręcznie. Po zatwierdzeniu protokołu przez właściciela firmy został protokół mu wysłany pocztą. Później okazało się że zrobić Kartę Wypadku a nie protokół.
 
Chyba jednak będzie behapowiec miał problem. Bo z tego cię dowiedziałam na na protokole zostało zmienione jedno zdanie na pierwszej stronie protokołu po przejrzeniu nagrania wypadku i tylko pierwsza strona została wydrukowana i została wymieniona.
Dodam, że zeznanie stażysty nie ma przecież nic wspólnego z tym co jest na nagraniu. A na nagraniu dokładnie widać cały wypadek. Karty wypadku jeszcze nie otrzymał do podpisu ma tylko sam protokół bez załączników i on nie ma swoich zeznań.
Ten stażysta z tego co wiem już się z jakąmś instytucją. Chyba z ZUS-em.
Chcę pomóc temu behapowcowi bo jest on uczciwy żeby nie miał nie przyjemności, a w tych sprawach jestem początkująca i uważam, że jeśli płatnikiem składek jest Urząd pracy a kartę robi pracodawca u którego jest staż to Karta wypadku jest prawomocna a nie protokół powypadkowy. Czy słusznie rozumiem?
 
tzn. pracownik zaakceptował treść protokołu a Pan od bhp podmienił pierwszą stronę?
 
Tak z tego wynika.
 
W mojej opinii błąd formalny BHP-owca (protokół powypadkowy zamiast karty wypadku w przypadku stażysty) jest bardziej "wytłumaczalny" niż podmienianie czegokolwiek...
Stażysta chce po prostu uzyskać odszkodowanie z ZUS, więc będzie ostrożny przy podpisywaniu jakichkolwiek dodatkowych dokumentów związanych z wypadkiem przy pracy. Łatwiej jest się wybronić z takiego błędu, niż z zarzutów podmieniania czy jak twierdzi stażysta, fałszowania dokumentacji.
poker1978 napisał:
Bo z tego cię dowiedziałam na na protokole zostało zmienione jedno zdanie na pierwszej stronie protokołu po przejrzeniu nagrania wypadku
Co takiego w tym zdaniu zostało zmienione?
 
Ten stażysta wcześniej złożył skargę do Inspekcji Pracy za nieprzeszkolenie go z zakresu bhp. Wypadek zdarzył się w pierwszym dniu pracy a do behapowca został zgłoszony po 10 dnia.
Behapowiec jest załamany i chcę jakoś wybrnąć z tej sytuacji bo nie chciał zrobić nic złego.
 
poker1978 napisał:
Ten stażysta wcześniej złożył skargę do Inspekcji Pracy za nieprzeszkolenie go z zakresu bhp.
Najwidoczniej stażysta wie po co przyszedł na staż. Czy przypadkiem wypadek przy pracy nie został zainicjowany przez niego?
poker1978 napisał:
Wypadek zdarzył się w pierwszym dniu pracy a do behapowca został zgłoszony po 10 dnia.
Po ustaleniu okoliczności i przyczyn wypadku – nie później niż w terminie 14 dni od dnia zawiadomienia o wypadku – podmiot sporządza kartę wypadku. Kto zgłosił do BHP-owca fakt zaistnienia wypadku przy pracy i dlaczego dopiero po 10 dniach?
Jaki uszczerbek na zdrowiu poniósł stażysta?
 
Ostatnia edycja:
a został przeszkolony przed rozpoczęciem pracy?

poker1978 napisał:
Wypadek zdarzył się w pierwszym dniu pracy a do behapowca został zgłoszony po 10 dnia.
żaden z pracowników nie widział zdarzenia?
 
przez behapowca nie był przeszkolony bo behapowiec jest tam na umowę zlecenie i nie został poinformowany że mają stażystę do przeszkolenia, był szkolony tylko przez pracodawcę na stawisku pracy. Behapowiec pracuję na własny rachunek bo ma swoją firmę doradczą bhp i nie jest ciągle w jednej firmie.
Był świadek wypadku, który spisał swoje zeznania. Świadek pracował ze stażystą.
Wypadek zgłosił kierownik, który był na urlopie i nie wiedział o wypadku. Czemu tak późno to nie wiem. Pracownicy tej firmy byli pouczani na szkolenia o zgłoszeniu wypadku niezwłocznie ale widać do nich to nie dotarło.
 
jak widać niezły bałagan w tej firmie, oprócz szkolenia na stanowisku pracy jest jeszcze instruktaż ogólny. Aby ocenić sytuację trzeba zapoznać się z dokumentacją. Może niech pracodawca uda się do prawnika w realu.
 
poker1978 napisał:
przez behapowca nie był przeszkolony bo behapowiec jest tam na umowę zlecenie i nie został poinformowany że mają stażystę do przeszkolenia...
Zatem to pracodawca/organizator stażu lub osoba upoważniona przez pracodawcę do zarządzania sprawami kadrowymi zaniedbała obowiązek zgłoszenia BHP-owcowi konieczność przeprowadzenia szkolenia stażyście w terminie określonym w umowie z PUP.
poker1978 napisał:
Wypadek zgłosił kierownik, który był na urlopie i nie wiedział o wypadku. Czemu tak późno to nie wiem.
Nikt go podczas jego nieobecności nie zastępował?
 
Powrót
Góra