Kaufland - prześladowanie klienta

  • Autor wątku Autor wątku babel_ag
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

babel_ag

Witam,

Chciałbym państwu przedstawić sytuację jaka zachodzi w marketach Kaufland w Gdyni na ul.Unruga oraz ul.Morskiej i czy można z tym coś zrobić ponieważ bardzo mnie to zaczyna irytować. Mianowicie jako klient przychodzę do wyżej wymienionych marketów na zakupy no i w między czasie zajmuję się szperaniem w produktach, ponieważ firma Kaufland gwarantuje mi absolutną świeżość oraz oferuje za każdy przeterminowany produkt z innej linii produkcyjnej 5 zł. Jako że jestem studentem i nie mam za dużo pieniędzy wykorzystuje tą gwarancję.

Tutaj regułka:
Kaufland gwarantuje: Absolutną świeżość!

Świeżość jest dla nas bardzo ważna. Dlatego codziennie przeprowadzamy kontrolę świeżości. Każdy, kto znajdzie u nas jeden lub więcej przeterminowanych produktów, otrzyma bon towarowy o wartości 5 zł w ramach przeprosin. (Do odebrania w punkcie informacyjnym. Bon towarowy o wartości 5 zł przysługuje raz dziennie i nie jest mnożony przez liczbę znalezionych produktów.)

Teraz przejdę do sedna sprawy, zajmuję się szukaniem przeterminowanych produktów już od 3 lat i wyżej wymienione sklepy wypadły jako jedne z najgorszych w Polsce, bo to prawda. W dodatku insynuowano nam, że te produkty chowamy, klipsy zmieniamy na chlebach itp itd. co oczywiście nie jest prawdą. Jakieś 2 miesiące temu zmienił się dyrektor regionalny, który zaprosił mnie na rozmowę i tam sobie wyjaśniliśmy, że nie będziemy dzwonić po żadne gazety itp. a oni nam też nie będą robić pod górkę, co okazało się kłamstwem. Dzień później i tak już to się ciągnie kilka tygodni gdy wchodzę do sklepów mam za sobą ogon tzn. maks 2-3 metry za mną chodzą (1,2 bądź więcej) pracownicy i stoją mi za plecami, nie interesuje ich czy jestem z dziewczyną czy z mamą, nie raz słyszałem groźby z ich strony. Nagrywano mnie kamerą, dzwoniłem w tej sprawie do dyrektora regionalnego iż sobie tego nie życzę, poinformowałem że mają na tych marketach pełny monitoring i tak mogą mnie obserwować w dodatku nie jestem żadnym złodziejem i w ten sposób czuje się obrażany, ze względu na znajomych którzy się mnie pytają czy jestem ZŁODZIEJEM, że tak za mną ganiają, chciałbym również poinformować, że nigdy nie bylem zatrzymany za kradzież czegokolwiek w wyżej wymienionych marketach. Czuję się prześladowany za to, że korzystam z ich własnej gwarancji świeżości prosiłbym o pomoc.

Pozdrawiam
Hubert
 
babel_ag napisał:
nie będziemy dzwonić po żadne gazety itp. a oni nam też nie będą robić pod górkę, co okazało się kłamstwem.
Pora też nie dotrzymać swojej części umowy... :evil:
 
Już kiedyś mieliśmy taką sytuację że nie chcieli nam wypłacić gwarancji za 251 produktów w Gdyni i było to opublikowane w gazecie. Od tamtej pory się uspokoiło do zmiany dyrektora regionalnego. Głównie nurtuje mnie pytanie czy oni mogą za mną tak chodzić i mnie nękać ?

Pozdrawiam
 
loco1 napisał:
W mojej opinii chodzenie 2-3 metry za Tobą nie jest nękaniem.

W mojej opinii jednak jest trochę, jeżeli nie robisz nic złego i nic nie zgodnego z regulaminem sklepu a jedynie robisz zakupy i przeglądasz sobie produkty i z tego powodu jesteś na na cenzurowanym to jednak jest coś nie tak. Wykorzystuje ich regulamin ja go nie wymyśliłem u nich w firmie obowiązuje ta gwarancja to dlaczego mam z niej nie korzystać ? Poza tym jakbyś był klientem wątpię, że chciałbyś zjeść czekoladę rok po terminie albo różne inne rzeczy kilka lat po terminie z wyłożone na wierzchu byś to właśnie Ty kupił, żeby im nie zalegało na magazynie.
 
Jeśli przeszkadza Ci, że ktoś za Tobą chodzi - rób zakupy w innym sklepie.
 
loco1 nie wnosisz nic do mojego tematu to po co tu się udzielasz ?? Jakbyś chciał pomóc i powiedziałbyś może coś konstruktywnego to bym z Tobą porozmawiał, ale jednak tego nie robisz więc proszę idź nabijać posty gdzie indziej.
 
FreeG napisał:
Jeśli przeszkadza Ci, że ktoś za Tobą chodzi - rób zakupy w innym sklepie.

Ja się pytam czy można coś z tym zrobić, nie proszę o radę dotyczącą zmiany sklepu.
 
Wróć, gdy któryś z pracowników dopuści się czynu zabronionego. Chodzenie za klientem nim nie jest.
 
Powinieneś mieć jednak dowody na czyn zabroniony. Przez sklep jesteś cały czas kamerowany...

Na bardzo bardzo upartego można to próbować podciągnąć pod
art. 190a: „Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
Aby uznać dane zachowanie za uporczywe nękanie konieczne będzie więc ustalenie czy takie działanie wzbudza w ofierze poczucie zagrożenia i czy jest ono uzasadnione. Stosowanie nowych przepisów w praktyce będzie wymagało wiec dużej ostrożności, by odróżnić żarty czy zabawę od faktycznego nękania.
Czytaj więcej na Wieszjak.pl: Jaka kara za uporczywe nękanie? - Aktualności - Prawo karne - Wieszjak.pl

Tak samo naruszenie dóbr osobistych. Przez sugerowanie znajomym, że kradniesz.

Jednak bez mocnych dowodów...
 
ale w takim sklepie na każdym kroku są inni klienci, którzy również mogą na Ciebie patrzeć, obserwować Cię, nawet ocierać się o Ciebie... każesz wszystkim wyjść ze sklepu, żebyś mógł spokojnie wyszukiwać produktów przeterminowanych?

Weź się do pracy zamiast zajmować się głupotami
 
Przecież bardzo dobrze, że to robi dzięki temu nie zjesz 20 letniej koniny kupionej w Kauflandzie (chyba, tzn. będzie to mniej prawdopodobne :confused:).
Co innego klienci, a co innego jak za Tobą chodzi ochrona sklepu w pełnym rynsztunku. To jest powód do plotek, dla znajomych.
 
Znowu jesteś bardzo pomocny dla pytającego...
 
babel_ag napisał:
za mną chodzą (1,2 bądź więcej) pracownicy (...) nie raz słyszałem groźby z ich strony
Przeoczyłem to, jest to karalne, zależnie od tego czym grożą.
Przepis prawny:
art. 190 KK § 1. "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
Czyli ty teraz też możesz chodzić z ukrytą kamerą/dyktafonem np. z telefonu. Niestety bez dowodów nic nie uzyskasz w sądzie.

Wystarczy pare takich wyszukiwaczy i wszyscy pracownicy, będą łazić za klientami.:D:brawo:
 
Ostatnia edycja:
Mirr napisał:
Przeoczyłem to, jest to karalne, zależnie od tego czym grożą.
Zależy, czy jest to faktycznie groźba, czy tak jedynie nazwał wypowiedź pracownika autor tematu. Bo może być nią tak samo, jak chodzenie za klientem "prześladowaniem"...

I nie doszło do żadnego nękania. Totalne bzdury.
 
Przepraszam nie mogłem wejść wczoraj na forum, mianowicie nawiązując do gróźb to byliśmy nie raz zastraszani przez kierowniczkę marketu że zadzwoni po swojego męża a on przyjedzie z kolegami ( jest to market na bardzo patologicznej dzielnicy w Gdyni), nagrywano nas kamerą cyfrową po czym jak to zauważyliśmy pan z kamerą uciekł z marketu niestety nigdy więcej już go nie widziałem, wyzywano nas od debili, nierobów, pajaców itp. Niestety nie byliśmy tak przebiegli by chodzić z dyktafonem i nagrywać to. Spisywano nam numery samochodów w jednym z marketów na pomorzu ochroniarz podarł mojemu koledze koszulkę. W Kauflandzie w całej Polsce jesteśmy uważani za wrogów numer 1. Nie jesteśmy jedyną taką ekipą bo w każdym większym mieście jest i często się wymieniamy spostrzeżeniami na temat zachowań pracowników, kilkukrotnie firma Kaufland była pozywana, właśnie za naruszenie nietykalności osobistej przez pracowników oraz nie wywiązanie się z przyrzeczenia publicznego.
 
Powrót
Góra