Kawałek szkła w butelce od piwa - czego mogę oczekiwać?

  • Autor wątku Autor wątku amru3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

amru3

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
4
Kupiłam piwo, piłam sobie je z chłopakiem, w zasadzie była już końcówka kiedy chłopak stwierdził, że coś w tym piwie brzęczy. Myślałam, że to może ta spieniająca kulka - ale przezornie wylaliśmy resztkę do szklanki i wytrząsnęliśmy z butelki to brzęczące coś - a tym czymś okazał się być kawał szkła. Szkło to nie jest częścią naszej butelki, po prostu było w środku i stanowiło zagrożenie życia - jakby chłopak wziął ostatniego łyka, to normalnie by mu się to wbiło w przełyk, bo szkło było ostre.

Mam paragon, mam butelkę i mam znalezione szkło. Chciałabym spytać, czy z tytułu sprzedania nam produktu wadliwego i zagrażającego zdrowiu możemy domagać się czegoś od kogoś? Jeśli tak, to od kogo no i czego? Domyślam się, że jakby szkło wbiło się chłopakowi w gardło, to dostałby spore odszkodowanie (o ile by nie umarł), natomiast jeśli nic się nikomu (całe szczęście) nie stało - to czego możemy oczekiwać i gdzie się zwrócić? Do sklepu, wysłać fotki do producenta?
 
Niczego. Jeśli jesteś w stanie udowodnić, że szkło tam było, to wydania towaru zgodnego z umową, czyli bez szkła.

Napisz do producenta, jeśli zachowa się z klasą to przeprosi i sam zaproponuje rekompensatę np. w postaci swoich produktów.
 
Niestety nie jestem w stanie tego udowodnić, dlatego za Twoją radą napisałam do producenta. Dam znać jak będzie odzew.

Dziękuję :)
 
Jest na forum wątek, w którym opisano domaganie się nieokreślonej rekompensaty za podobną sytuację.
Producent potraktował to jako szantaż i sprawa znalazła finał w prokuraturze.
 
Tak, ale tam sytuacja była nieco inna. Żyletka była do butelki przytwierdzona na stałe ale jej nabywca tak dziwnie rozgrywał całą sytuację, nie przynosił butelki na spotkanie w jej sprawie, robił ciągle jakieś tajemnice, robił tak, że wyglądało to na szantaż. Reakcja producenta była właściwa.
 
Ja wysłałam zdjęcia, opisałam sytuację i wyraziłam ogólne niezadowolenie oraz zasugerowałam, że dobrze jakby skontrolowali całą partię, która poszła, bo wydaje mi się, że skoro u mnie trafił się kawał szkła, to i w innych butelkach z tej partii może się trafić - i jak w naszej sytuacji nic groźnego się nie stało, to inna osoba może już nie mieć szczęścia. Więc o szantaż nikt mnie nie posądzi.
 
amru3 napisał:
Więc o szantaż nikt mnie nie posądzi.

Zgadza się, ale nie spodziewałbym się rekompensaty w postaci skrzynki piwa czy czegokolwiek (breloczki itp), szkło można włożyć do butelki w każdej chwili. Brak rekompensaty ze strony producenta IMO nie będzie świadczył o "braku klasy".
 
Co jezeli natrafilem na szklo podobne plastiki ? Wg mnie na tyle dobrej jakosci by mogly byc uzywane np w procesie butelkowania. Bialy fragment przypomina teflon, drugi jakis bezbarwny o podobnej twardosci. Wewnetrzny audyt procesu pewnie wykazal by zastosowanie tych materialow. I co dalej
 
Moze przeczytaj cały wątek...bo chyba nie czytałeś.

Ewentualnie wyszukaj inne podobne tematy bo już się pojawiały na forum.
 
Powrót
Góra