Kazus grotołazów

  • Autor wątku Autor wątku P.Urbanowicz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

P.Urbanowicz

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
5
Witam, słyszeliście o artykule amerykańskiego teoretyka prawa Lona L. Fullera, z 1949 roku (czasopismo Harvard Law Review) ?

Kazus dotyczy hipotetycznego trudnego przypadku pięciu grotołazów, uwięzionych w jaskini w wyniku osunięcia ziemi. Udaje im się nawiązać kontakt radiowy z ratownikami, ale dowiadują się, że najprawdopodobniej umrą z głodu nim zostaną uwolnieni. Decydują więc, że jeden musi zostać zjedzony, aby inni przetrwali. Wyboru dokonują poprzez rzut kośćmi. Po tym, jak ocalała czwórka grotołazów zostaje uwolniona z jaskini, są oskarżeni i uznani za winnych zabójstwa swojego towarzysza.Odnośny przepis stanowi, że "kto rozmyślnie odbiera życie innemu karany jest śmiercią" . Kara śmierci jest jedyną przewidzianą w takiej sytuacji przez przepisy karne.Ostatecznie grotołazi (decyzją sędziego) zostają uznani za winnych zabójstwa.

Artykuł przedstawia pięć opinii poszczególnych sędziów. Każdy z nich inaczej argumentuje swoją decyzję, czy uznać grotołazów za winnych.

1.Prezes Truepenny krótko stwierdza, że przepis jest niedwuznaczny, bez żadnych dających się zastosować wyjątków, a więc musi zostać zaaplikowany przez Sąd.

2.Sędzia Foster :
Po pierwsze, jego zdaniem oskarżeni znajdowali się w chwili dokonania zabójstwa w "stanie natury", a więc powinni być osądzeni według prawa naturalnego. Prawo natury pozwala na poświęcenie jednej osoby dla przetrwania większej grupy.Po drugie, nawet zakładając zastosowanie praw Newgarth, celowościowa wykładnia powinna zostać wykorzystana podczas interpretacji przepisów. Uznając za główny cel przepisu prewencję, Foster stwierdził, że utrzymanie skazującego wyroku nie przysłużyłoby się jego realizacji

3.Sędzia Tatting
Odrzuca argumentację Fostera, Tatting nie jest w stanie zmusić się do przyjęcia przeciwnego stanowiska i skazania oskarżonych na śmierć. Stwierdza, że "niemal każda okoliczność wypływająca na decyzję jest równoważona przez inną, prowadzącą do przeciwnych wniosków". Zamykając swoją opinię krytyką decyzji prokuratora o postawieniu grotołazów w stan oskarżenia, sędzia "bezprecedensowo" postanawia wstrzymać się od głosu w sprawie.

4.Sędzia Keen
Uważa, że jedynym zadaniem sądu ma być stwierdzenie, czy oskarżeni rozmyślnie odebrali Whetmore'owi życie oraz odpowiednie zastosowanie przepisów prawa Newgarth. Keen krytykuje pozostałych sędziów za brak rozgraniczenia w ich analizie między moralnymi a prawnymi aspektami sprawy. Chociaż wolałby, żeby oskarżonym oszczędzono kary śmierci, Keen uważa za swój urzędowy obowiązek odłożyć na bok "osobiste uprzedzenia" odnośnie do idei sprawiedliwości podczas interpretacji i aplikacji przepisów prawnych.

5.Sędzia Handy
W przeciwieństwie do pozostałych orzekających, piąty sędzia postawił na "pragmatyczne, zdroworozsądkowe podejście", nie opierając się wcale na abstrakcyjnych prawnych teoriach. Handy krytykuje swoich kolegów za przysłanianie prostoty sprawy "kurtyną legalizmów", podczas gdy wymaga ona jedynie zastosowania "praktycznej wiedzy" o "ludzkich realiach". Kładzie nacisk na konieczność dbania przez sądy o zaufanie publiczne. Przytłaczająca większość społeczeństwa stoi po stronie grotołazów, co jego zdaniem wskazuje na konieczność uwolnienia ich bądź przyznania symbolicznej kary.

Jak według was powinien potoczyć się los ocalałych grotołazów ? Który sędzia miał racje ?

Moim zdaniem grupa ocalałych powinna zostać oczyszczona z zarzutów. Roger Whetmore- czyli grotołaz , który został zjedzony przez kolegów sam zaproponował kanibalizm jako rozwiązanie krytycznej sytuacji. Również on wpadł na pomysł wyboru ofiary poprzez rzut należącymi do niego kośćmi. Więc można powiedzieć, że zgodził się na poświęcenie życia w celu uratowania reszty.

Najbliższa mi jest opinia sędziego Handy'ego ponieważ uważam, że zwrócenie uwagi w tej sprawie na praktyczną wiedzę o ludzkich realiach jest bardzo ważne.

Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
P.Urbanowicz napisał:
Moim zdaniem grupa ocalałych powinna zostać oczyszczona z zarzutów. Roger Whetmore- czyli grotołaz , który został zjedzony przez kolegów sam zaproponował kanibalizm jako rozwiązanie krytycznej sytuacji. Również on wpadł na pomysł wyboru ofiary poprzez rzut należącymi do niego kośćmi. Więc można powiedzieć, że zgodził się na poświęcenie życia w celu uratowania reszty.

Najbliższa mi jest opinia sędziego Handy'ego ponieważ uważam, że zwrócenie uwagi w tej sprawie na praktyczną wiedzę o ludzkich realiach jest bardzo ważne.


Nie powinni zostać bezkarni. Dokonali czynu bardzo brutalnego. Prawo przewidywało dla nich karę śmierci. Osobiście nie jestem zwolenniczką kary śmierci więc przewidziałabym dla nich coś łagodniejszego. Może taką karę pozbawienia wolności, jaką przewiduje ówcześnie kodeks karny?.Prezes Truepenny może trochę zbyt brutalnie chciał potraktować grotołazów ale miał rację. Zabili człowieka ze szczególnym okrucieństwem. Zachowali się bardzo egoistycznie chcąc ratować własne życie.
 
Beata828 napisał:
Nie powinni zostać bezkarni. Dokonali czynu bardzo brutalnego. Prawo przewidywało dla nich karę śmierci. Osobiście nie jestem zwolenniczką kary śmierci więc przewidziałabym dla nich coś łagodniejszego. Może taką karę pozbawienia wolności, jaką przewiduje ówcześnie kodeks karny?.Prezes Truepenny może trochę zbyt brutalnie chciał potraktować grotołazów ale miał rację. Zabili człowieka ze szczególnym okrucieństwem. Zachowali się bardzo egoistycznie chcąc ratować własne życie.

Jak egoistycznie ? Sami byli gotowi poświęcić własne życie dla dobra pozostałych. Może rzut kośćmi nie jest najlepszym sposobem , żeby zadecydować o ludzkim życiu, ale nie mieli innego wyboru. Każdy z nich zgodził się na takie rozwiązanie sytuacji. Gdyby nie kanibalizm i tak żaden z nich by nie przeżył.

Zgodzę się z tym, że dokonali czynu bardzo brutalnego, ale to było jedno z dwóch wyjść jakie im pozostało. Mogli również czekać aż cała piątka umrze z głodu.
 
Uważam, że oskarżeni powinni zostać oczyszczeni z zarzutów. Jak zostało wcześniej wspomniane, każdy z grotołazów zgodził się na zaproponowane rozwiązanie, tym samym brali pod uwagę, że każdy z nich może zostać pozbawiony życia. Była to świadoma decyzja poświęcenia jednostki na rzecz grupy. Zgadzam się zarówno z sędzią Foster jak i Handy. Był to instynkt naturalny, dążący do uratowania większej ilości osób kosztem jednej. Taki typ zachowania można zauważyć w świecie zwierząt. Sędzia Handy ma rację, krytykując zdroworozsądkowe podejście do sprawy, gdyż oskarżeni byli w sytuacji, w której rozsądek człowieka przegrywa z naturalnym instynktem i chęcią przetrwania, więc rozpatrując tę sytuację należałoby spojrzeć na nią z innej perspektywy, biorąc pod uwagę ludzkie realia oraz naturę człowieka.
 
Zostanę przy stanowisku, że nie powinni się na to godzić. Należała im się kara i słusznie zostali osądzeni .
 
kamila5855 napisał:
Uważam, że oskarżeni powinni zostać oczyszczeni z zarzutów. Jak zostało wcześniej wspomniane, każdy z grotołazów zgodził się na zaproponowane rozwiązanie, tym samym brali pod uwagę, że każdy z nich może zostać pozbawiony życia. Była to świadoma decyzja poświęcenia jednostki na rzecz grupy. Zgadzam się zarówno z sędzią Foster jak i Handy. Był to instynkt naturalny, dążący do uratowania większej ilości osób kosztem jednej. Taki typ zachowania można zauważyć w świecie zwierząt. Sędzia Handy ma rację, krytykując zdroworozsądkowe podejście do sprawy, gdyż oskarżeni byli w sytuacji, w której rozsądek człowieka przegrywa z naturalnym instynktem i chęcią przetrwania, więc rozpatrując tę sytuację należałoby spojrzeć na nią z innej perspektywy, biorąc pod uwagę ludzkie realia oraz naturę człowieka.

Uważam tak samo. Każdy z oskarżonych mógł znaleźć się na miejscu zjedzonego kolegi. Decyzja sądu pokazała, że poświęcenie życia przez Rogera Whetmore'a i tak w ostateczności nikogo nie uratowała.
 
Zgodzili się na to, ponieważ sami byli gotowi poświęcić swoje życie dla dobra reszty.
 
Powrót
Góra