Kazus z prawa cywilnego

  • Autor wątku Autor wątku ann1233
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ann1233

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
2
1.Adam sprzedał Karolowi swój samochód. Zgodnie z umową Adam miał go dostarczyć do domu Karola w dniu 8 listopada 2010r. o godz. 16.00, natomiast zapłatę otrzymał wcześniej po podpisaniu umowy. Adam zjawił się z samochodem w domu Karola w umówionym terminie, jednak nie zastał go w domu. Poczekał godzinę i w końcu ruszył w drogę powrotną. W trasie uległ wypadkowi, samochód bez winy Adama został całkowicie zniszczony. Karol domaga się zwrotu pieniędzy.

Art. 548. § 1. Z chwilą wydania rzeczy sprzedanej przechodzą na kupującego korzyści i ciężary związane z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy.

§ 2. Jeżeli strony zastrzegły inną chwilę przejścia korzyści i ciężarów, poczytuje się w razie wątpliwości, że niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z tą samą chwilą.

Mam problem ze stwierdzeniem czy umówiona data i godzina jest tą zastrzeżoną inną chwilą przejścia korzyści i ciężarów o którym mowa w § 2 ?
Proszę o pomoc.
 
Zastanów się od czego ma być inna ta "inna chwila" (czytaj łącznie § 2 z § 1) i czy na pewno chodzi o daty i godziny. Potem powinno być z górki.
 
Już rozumiem. Dziękuję za pomoc.
 
Tak wiec w Tym wypadku, Karol nie moze sie domagać zwrotu Pieniędzy, ponieważ od momentu podpisania umowy i zatwierdzeniu transakcji, to on stał sie właścicielem ? Czy tez kozę domagać sie zwrotu pieniędzy, gdyż nie odebrał towaru?
 
W kazusie chodzi m.in. o to, kto (kupujący, czy sprzedający) ponosi konsekwencje uszkodzenia przedmiotu sprzedaży w wypadku drogowym. A to ma związek z tym, czy sprzedający wydał przedmiot sprzedaży kupującemu, czy nie.
 
"Korzyści (np. dochody z eksploatacji) z przedmiotu sprzedaży i obciążenie (np. podatki) z nim związane oraz niebezpieczeństwo jego przypadkowej utraty lub uszkodzenia przechodzi na kupującego z chwilą wydania przedmiotu sprzedaży chyba, że strony ustalą inaczej – w tym przypadku, w razie wątpliwości co do momentu przejścia wyżej powołanego niebezpieczeństwa, uznaje się, że przechodzi ono zawsze z chwilą przejścia korzyści i ciężarów na kupującego"

Tak więc kupujący ponosi koszty i nie ma prawa żądac odszkodowania?
 
Powrót
Góra