Kazus z prawa karnego

  • Autor wątku Autor wątku k.pienkowski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

k.pienkowski

Stały bywalec
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
1 023
Witam
Sytuacja ma miejsce na dworcu, Osoba X zostaję zaataowana przez osobę Y ktora chce skraść jej torbę. Osoba X rzuca się aby uciec jednak wpada pod pociąg, oraz ginie na miejscu.

Za jakie przestępstwo będzie odpowiadać osoba Y, jaka grozi sankcja?

Moja propozycja:

Y odpowiada za usiłowanie rozboju, oraz nieumyślne spowodowanie smierci. Sankcja - minimum gorna granica, kary przewidizanej za nieumyślne spowodowanie smierci

Z drugiej zaś strony czyn wyjściow jest umyslny, więc czy Y może odpowiadać za zabojstwo??
 
Aby odpowiadać za zabójstwo, trzeba mieć zamiar dokonania czynu z art. 148. Sprawca swoim zamiarem obejmował jedynie rozbój (choć też niekoniecznie - co to znaczy sprawca atakuje?). Swoją drogą kwestia nieumyślnego spowodowania śmierci też byłaby zależna od sytuacji. Przeczytaj dokładnie art. 9 § 2 k.k. Czy w zaistniałych okolicznościach sprawca rozboju mógł podejrzewać, że ofiara zacznie uciekać w kierunku pociągu? Napada na ofiarę na skraju peronu?
 
Opisana sytuacja ma oczywiscie zalozenia czysto teoretyczne, zalozmy ze pociag nadjezdzal i sprawca widzial, ze jedyna droga ucieczki jest przez tory. zalozmy czysto teoretycznie, ze sprawca mogl przewidziec skutek.

skomplikumy troche sytuacje. sprawca umieral z glodu wiec chcial zabrac plecak z jedzeniem, poszkodowany w ramach ucieczki wpadl pod pociag i zginal.

czy w tej sytuacji brak jest przeslanek do pociagniecia do odpowiedzialnosci za pierwszy czyn?

Wg mnie bezprawnosc moze zostac wylaczona przez zastosowanie kontratypu "stan wyzszej koniecznosci". Sprawca chcial ukrasc plecak aby przezyc. Czyli przestepnosc tego czynu moze zostac uchylona.

Istnieje jednak zwiazek pomiedzy zdarzeniem kradziezy a smiercia.

Wiec sprawca bedzie odpowidal tylko za nieumyslne spowodwanie smierci?
 
SHADY_xxx_ napisał:
Wg mnie bezprawnosc moze zostac wylaczona przez zastosowanie kontratypu "stan wyzszej koniecznosci". Sprawca chcial ukrasc plecak aby przezyc. Czyli przestepnosc tego czynu moze zostac uchylona.

A w plecaku spodziewał się znaleźć kanapkę?

Stan wyższej konieczności ma zastosowanie wyłącznie, gdy dobra ratowanego nie da się zachować w inny mniej radykalny sposób. W sytuacji, gdy sprawca był głodny, mógł próbować zdobyć pożywienie inną metodą, a więc np. kradnąc przysłowiową bułkę ze sklepu albo wyrywając hamburgera przechodniowi (pomijając już możliwość zgodnego z prawem zdobycia żywności), a nie dokonując rozboju w celu zaboru plecaka, którego zawartości nie mógł przecież znać.

W takim stanie faktycznym stan wyższej konieczności nie wchodzi zatem w grę.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli przestępca ,,umierał z głodu" co najwyżej w sądzie można by oprzeć linię obrony na tzw. pozaustawowych okolicznościach wyłączających winę. Szerzej na te ten temat zobacz np. uzasadnienie do k.k. z 1997 rok oraz komentarz do art 1-116 pod red. A. Zolla.
 
Ostatnia edycja:
Miał to być tylko kazus... plecak był wyładowany kanapkami, a w okolicy nie było co "zwędzić"..
 
To nie jest typowy kazus tylko tzw. hard case. W odp. napisz to co uważasz i tyle.
 
więc biorąc pod uwagę opcje pierwszą, moim zdaniem sprawca może być oskarżony o usiłowanie rozboju oraz nieumyślne spowodowanie śmierci. Wówczas grożąca sankcja tak jak pisałem na zasadzie absorbcji.

lub

oskarżenie tylko o usiłowanie rozboju, natomiast pomimo zwiazku przyczynowego, uznanie śmierci za nieszczęśliwy wypadek.(chociaz dla mnie ta wersja mło realna)

Natomiast w drugim przypadku, podtrzymał bym brak przesłanek do pociągniecia do odpowiedzialności karnej z powodu braku bezprawności czynu. Biorąc pod uwagę te nierzeczywiste okoliczności z plecakiem wyładowanym kanapkami, i zagrożeniem smierci głodowej. Natomiast kontratyp jest to ustawowy
 
no nie.....shady, dlaczego ma odpowiadać za nieumyślne spowodwanie śmierci?
Czytaliscie profesora Andrzeja Marka "Prawo karne"? Jeśli nie to podaję wam przykład bykiemz jego książki:
X uderza Y w nos i ucieka. Po Y przyjeżdza karetka pogotowia i w drodze do szpitala ulega ona wypadkowi i Y ginie na miejscu.
Marek napisał ze X nie będzie odpowiadał z art 155, gdyż do wypadku karteki mogły doprowadzic np: gołoledz, nieumiejetnośc kierowcy, inny uczestnik ruchu sprowokował wypadek....więc czemu miałby tu odpowiadać za nieumyslnie spowodwanie smierci?
 
Pawian20 napisał:
więc czemu miałby tu odpowiadać za nieumyslnie spowodwanie smierci?

Bo to, że osoba uciekająca przed napastnikiem na dworcu kolejowym może wpaść pod pociąg jest normalnym, typowym następstwem stosowania przemocy, w odróżnieniu od wypadku karetki pogotowia, który w żaden sposób nie wiąże się z wcześniejszym zachowaniem sprawcy przestępstwa.
 
no dobrze....a może to facet sie potknął o własną sznurówkę?
 
Serio?

Jak nie masz nic mądrego do napisania - nie rób tego...
 
SHADY_xxx_ napisał:
Y odpowiada za usiłowanie rozboju, oraz nieumyślne spowodowanie smierci. Sankcja - minimum gorna granica, kary przewidizanej za nieumyślne spowodowanie smierci
Dlaczego sankcja minimum górna granica za występek z art. 155 ? Według mnie mamy tutaj do czynienia z kumulatywnym zbiegiem przepisów ustawy i zachowanie sprawcy stanowi jeden czyn, który wyczerpuje znamiona opisane w art. 155 k.k. oraz art. 13 w zw. z art. 280 k.k. i sąd zgodnie z art. 11 par. 2 i par. 3 na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów orzeka jedną karę na podstawie przepisu przewidującego karę najsurowszą czyli na podstawie art. 14 par. 2 w zw. z art. 280 k.k.
Nawet jeżeli byśmy przeyjęli realny zbieg przestępstw (co jest wątpliwe) to sąd wymierza karę łączną w granicach od najsurowaszej kary jednostkowejdo ich sumy. Nie rozumiem zatem na jakiej podstawie minimum górna granica za czyn z art. 155 k.k.
a priori napisał:
W sytuacji, gdy sprawca był głodny, mógł próbować zdobyć pożywienie inną metodą, a więc np. kradnąc przysłowiową bułkę ze sklepu albo wyrywając hamburgera przechodniowi
Biorąc pod uwagę, iż intencją autora wątku było uzyskanie opinii na temat stanu wyższej konieczności w sytuacji kiedy sprawcy działał pod wpływem głodu pozwolę sobie zadać jedno pytanie. Czy we współczesnym polskim prawie karnym oraz prawie wykroczeń możlwie jest przyjęcie stanu wyższej konieczności jeżeli sprawca kradnie bułkę ze sklepu ? Załóżmy, że warunek subsydiarności został spełniony i sprawca nie miał możliwości uzyskania tej bułki w sposób zgodny z prawem. Ale od jakiego momentu możnaby tutaj mówić o bezpośrednim zagrożeniu ?
SHADY_xxx_ napisał:
Wg mnie bezprawnosc moze zostac wylaczona przez zastosowanie kontratypu "stan wyzszej koniecznosci". Sprawca chcial ukrasc plecak aby przezyc. Czyli przestepnosc tego czynu moze zostac uchylona
Ciężko mi się zgodzić z tym twierdzeniem. Jeżeli przyjmujesz stan wyższej konieczności w takiej sytuacji osoba zaatakowana nie może przeciwstawiać się działaniom sprawcy z powołaniem na obronę konieczną, co w mojej ocenie jest niesprawiedliwe. Wyłączenie winy na zasadzie art. 29 w stosunku do działań osoby zaatakowanej też nie zawsze może wchodzić w grę, bo widząc osobę umierającą z głodu może mieć świadmość w jakim jest stanie. Przynajmniej tak mi się wydaje. Nie wiem jak wygląda osoba umierająca z głodu i czy z zewnątrz można poznać w jakim jest stanie.
Przepraszam, że odkopałem może trochę stary wątek, ale ten kazus jest interesujący.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra