Kazus z życia wzięty - zatrzymanie brata

  • Autor wątku Autor wątku M@c!ej
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

M@c!ej

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
7
Witam wszystkich !

Zwracam się z gorącą prośbą o nakreślenie pełnego obrazu sytuacji w jakiej znalazł się mój brat. Już na wstępie bardzo dziękuje za podzielenie się swoimi uwagami, wiedzą i przede wszystkim doświadczeniem z zakresu spraw karnych.

Otóż, początkiem marca doszło do zatrzymania mojego brata podczas jego pobytu w domu (dość niespodziewanie). Jak się później okazało, ciążył na nim wyrok z uwagi na naruszenie praw autorskich (jeszcze z 2007 roku). W uzasadnieniu wyroku znalazła się adnotacja o braku kontaktu z kuratorem, który został mu przydzielony. Brat jednak w tym czasie przesiadywał w Wielkiej Brytanii, a każda korespondencja, która przychodziła na adres domowy nie była w tym czasie przyjmowana. Od przeszło dwóch lat - przebywał w Polsce, gdzie na co dzień pracował.

Przy okazji samego zatrzymania nie było czasu i praktycznie żadnych szans na wyjaśnienie (trafił od razu do Aresztu Śledczego, a po 2 tygodniach został przewieziony do Zakładu Karnego).

Dostał 18 miesięcy, które jak za posiadanie 40 płyt z filmami, muzyką (wycenionych przez Sąd na kwotę rzędu 3-4 tysięcy złotych) wydają się być sowitą karą (przynajmniej dla nas - rodziny)

Czy w zaistniałej sytuacji jest możliwość ubiegania się o jakąkolwiek zmianę wyroku, odbywania kary - czy chociażby ZAPŁACENIE TEJ CAŁEJ KWOTY i zdjęcie z niego wyroku. Jeśli tak, to na jakich warunkach ? Do kogo zwrócić się o pomoc ? Jak to właściwie przebiega od strony prawnej (czy wystarczy samo pismo do Sądu) ? Czy konieczny będzie adwokat (rodziny osobiście nie stać na korzystanie z prywatnych porad prawnych)

Praktycznie w ciągu jednego dnia został pozbawiony wolności oraz prawa uregulowania swoich spraw (miał pracę, wynajmował mieszkanie). Czy w każdym podobnym przypadku tak to przebiega ? O jakiekolwiek informacje było bardzo trudno - za to o ironiczne "Miłego dnia" padające z ust Dzielnicowego nie trzeba było nawet prosić.

Bardzo zależy mi na przedstawieniu sprawy - dlatego już teraz bardzo dziękuje za poświęcony czas i wskazówki.

Pozdrawiam serdecznie,

Maciek
 
Nie chcę Cię pocieszać ale wygląda na to że został doprowadzony do odbycia kary z powodu tego że dobrowolnie nie zgłosił się sam do realizacji wyroku albo kara grzywny została zamieniona na karę aresztu. Na spokojnie to możesz zrobić tak.
1. Ustalić który Sąd wydał wyrok i jaka jest jego sygnatura.
2. Dzwonisz do Sądu i ustalasz czy zatrzymanie jest bezwzględną karą pozbawienia wolności czy też zastępczą/za niezapłacenie grzywny/
3. Jeżeli zastępczą to ustalisz ile trzeba zapłacić na konto Sądu który wydał polecenie zatrzymania, robisz przelew i po kilku dniach masz brata w domu.

Jeżeli te 18 m-cy było karą bezwględną to niestety za szybko się nie zobaczycie.

Wszystko to jeżeli zależy Ci na szybkim wyjściu brata na wolność
 
adam7114 napisał:
2. Dzwonisz do Sądu i ustalasz czy zatrzymanie jest bezwzględną karą pozbawienia wolności czy też zastępczą/za niezapłacenie grzywny/

Na jakiej podstawie "sąd" ma udzielać telefonicznie informacji?? Może skazany sobie tego nie życzy?

A jeśli chodzi o temat wątku - brat sobie totalnie zlekceważył wszystko i teraz troszkę poobserwuje świat przez kraty. On myślał że sąd zapomni o wydanym wyroku? Że może sobie "zniknąć" i o wyroku wszyscy zapomną?
nie odbierał korespondencji przesyłanej na adres znany sądowi? Jego wina. Dostał wyrok w zawieszeniu - czyli dostał szansę? nie wykorzystał jej - na własne życzenie. Teraz jedynie może pracą nad sobą udowodnić, że można go warunkowo, wcześniej zwolnić z wiezienia.
 
Masz rację Forg. Są w swej wysokości może nie udzielić telefonicznie takiej informacji. Ale biorąc pod uwagę że ktoś będzie chciał zapłacić Skarbowi Państwa to co się należy zrobi to pewnie po osobistym zgłoszeniu się brata .
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Zacznijmy może od początku:
a) kara 18 miesięcy pozbawienia wolności z całą pewnością nie jest karą tylko i wyłącznie za posiadanie kilkunastu płyt z muzyką. Założyciel tematu po prostu czegoś nam nie mówi,
b) kara 18 miesięcy pozbawienia wolności nie może być zastępczą karą pozbawienia wolności w zamian za nieuiszczoną grzywnę - proszę pamiętać o art. 46 k.k.w.
c) skoro skazany miał kuratora, i w swej głupocie "olał" kontaktowanie się z nim, to nie ma się co dziwić że kurator powiadomił o tym Sąd, a Sąd zdecydował się na odwieszenie kary. Innego rozwiązania tu nie widzę. To że skazany utracił pracę, poniósł koszty związane z wynajmem mieszkania etc, to jego problem. DOstał od Państwa szansę poprzez wyrok z warunkowym zawieszeniem wykonania kary, szansę tą zignorował, więc teraz ma czas na przemyślenie swojej postawy.
 
Bardzo dziękuje Wam za udzielone odpowiedzi.

Wracając do wypowiedzi magnatex'a pasuje mi jeszcze rozwinąć temat "ewentualnych zobowiązań" brata wobec PRAWA :-)

magnatex napisał:
Zacznijmy może od początku:
a) kara 18 miesięcy pozbawienia wolności z całą pewnością nie jest karą tylko i wyłącznie za posiadanie kilkunastu płyt z muzyką. Założyciel tematu po prostu czegoś nam nie mówi.

Domyślam się, że dosyć istotny dla całej sprawy może być fakt, że brat jeszcze przed doprowadzeniem do aresztu miał nad sobą wyrok w zawieszeniu (który praktycznie upływał z końcem marca - zatrzymany został jednak początkiem) i pewnie miało to swoje przełożenie na ostateczny wymiar kary.

Czy w takiej sytuacji - można zapomnieć o jakimkolwiek rozwiązaniu ? Po wcześniejszych komentarzach wychodzi również na to, że jako brat osadzonego nie będę w stanie dowiedzieć się niczego (przynajmniej telefonicznie) ? Jak w takim razie uzyskać te wszystkie informacje ? Czy jest właściwie cień szansy na pomyślne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, czy trzeba uczciwie przyznać, że jedyną opcją jest po prostu odbycie wyznaczonego wyroku ?

Część z Was z całą pewnością miała styczność z podobnymi przypadkami (w teorii, praktyce) dlatego już teraz z góry dziękuje za kolejne wskazówki, rady i ukierunkowanie sprawy.
 
Powrót
Góra