Kazusy

  • Autor wątku Autor wątku krasnal28
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krasnal28

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
5
Mam do rozwiązania z kolegą pewien kazus. Jesteśmy początkujący w prawie więc prosimy o pomoc. Kazus brzmi: Mirosław P. postanowił wyeliminować konkurencyjny sklep spożywczo-przemysłowy Gminnej Spółdzielni "S.C. W tym celu zdarzenie przygotował w kwietniu 2009 r. urządzenie wybuchowe z petard i w nocy z 3/4 maja 2009 r. podłożył je pod ścianę budynku. Chciał by wybuch uszkodził konstrukcję ściany i doprowadził do wybuchu pojemnika z benzyną znajdującego się za ścianą i w konsekwencji by doszło do zniszczenia całego budynku. Wybuch petard nie spowodował jednak tylko uszkodzenie ściany lecz nie doszło do wybuchu pojemnika z benzyną. Jak wykazała opinia biegłego użyte urządzenie wybuchowe z uwagi na - użyte petardy było zbyt słabe, by rozsadzić ścianę i uszkodzić metalowy korpus pojemnika z benzyną, i spowodować eksplozję benzyny. Proszę dokonać prawnokarnej oceny zachowania Mirosława P. Jaką karę zastosować? Jak ocenić zamiar sprawcy? Jak potoczyła i skończyła by się ta sprawa i w oparciu o jakie przepisy? Z góry dzięki!
 
to jak podasz swoje wersje rozwiązań z uzasadnieniem to może ktoś podejmie polemikę.... a jeśli uważasz że ktoś cię będzie wyręczał w "pracy domowej" to się mylisz....
 
Podpowiedzmy trochę ;-)

Zamiar bezpośredni, zamiar ewentualny, usiłowanie nieudolne ;-)
Poczytaj art 12 i 13 kk - też powinno dać Ci to do myślenia.
Poszukaj 288 kk / 163 kk i przepisy dotyczące katastrofy budowlanej (bo rozumiem, że do tego zmierzało działanie).
Ale to nie wszystko - reszty poszukaj sam, ja jedynie pokazuję kierunek ;-)

p.s. Zastanawiam się, czy temat nie powinien zostać przeniesiony na inne forum (jeśli jest to kazus...).
 
Ostatnia edycja:
ot... akurat chciał wprowadzić autorkę (być może nieświadomie) w błąd... artykuł kierunkowy powinien być zupełnie inny...:) - ale to autorka niech trochę pogłówkuje..:)
 
Może zachodzić zbieg 163 i 288 - kazus chyba nie został dokładnie przepisany :-)
 
To nie była praca domowa a tylko zadanie dla chętnych którzy chodzą na koło naukowe prawa karnego. Jestem z pierwszego roku prawa i nie mam jeszcze karnego w planie zajęć ale lubię sobie coś poczytać i powoli ogarniać. Na koło mogą chodzić tez studenci pierwszego roku. Wypożyczyłem sobie książkę Andrzeja Marka i w wolnych chwilach czytam. Podziękowania dla wyrozumiałych :)
 
krasnal28 napisał:
ale lubię sobie coś poczytać i powoli ogarniać.
To tym bardziej powinieneś napisać własną propozycję rozwiązania. Czytanie gotowców Ci nic nie pomoże.... Myślisz, który artykuł tu może mieć zastosowanie, potem czytasz komentarz do niego, analizujesz czy wszystkie przesłanki są spełnione i piszesz propozycję rozwiązania.
 
dobrze :) posłucham rad. ale jak ktoś jest studentem prawa od 1 miesiąca to nawet czytając książkę to jest czarna magia jeszcze na tym etapie i się oswajam powoli ze wszystkim. może kiedyś będę orzeł z tego a sami wiecie że książka Marka sporo stron ma
 
krasnal28 napisał:
ale jak ktoś jest studentem prawa od 1 miesiąca to nawet czytając książkę to jest czarna magia
To podaj dokładny tytuł. Też jestem studentem I roku i z przyjemnością ją sobie zobaczę. Przeglądałem kilka nowszych komentarzy z karnego i jak do mnie, to one są pisane w sposób zrozumiały.
 
Ostatnia edycja:
Andrzej Marek, Prawo karne CH Beck 2009r. Jesteś geniusz jak już po jednym miesiącu w karnym pływasz biegle bo ja karne dopiero na II roku mam i jestem zielony. Jeżeli taki tu jestem niepożądany i tak Was poruszyłem to sorrrrry. Ale wiedzcie że ja coś chciałem się dowiedzieć od tych mądrzejszych i bardziej doswiadczonych. Widzę że więcej jest tu tych co umieją krytykować tych malutkich i jeszcze słabiutkich w prawie. Druga sprawa to że nie traktujcie siebie jako magicznych prawnych czarnoksiężników którzy mają receptę na całe życie a wasza wiedza jest panaceum na wszystko. kształci nasz Państwo i pomimo że zdobywamy wiedzę sami wlasnym trudem to bądzmy też ludzcy dla innych a nie juz tylko kalkulować co ja z tego bedę miał. Są tu takie osoby które mi pomogły i doradziły.Dziękuję. Nie bądźcie tacy surowi dla tych początkujących i dla ludzi którzy się jeszcze na prawie nie znają. Mam takie wrażenie że każdy tutaj za wskazówki chciałby wynagrodzenie i podał numer konta na który trzeba dokonać wpłaty. Zastanowiliście się chociaż co Wy będziecie wtedy robić jak te wszystkie kancelarie i korporacje poupadają. Wszystko ma swój kres a przede wszystkim człowiek. Proszę się na mnie nie denerwować ani obrażać. Pójdę na konsultacje w poniedziałek i tyle i się dopytam a jak nie chcecie pomagać to trudno i ja żalu nie mam o to bo to wasza strata nie moja że nie pomogliście choć mogliście. jeszcze raz dzięki dla tych którzy pomogli.
 
krasnal28 napisał:
Jesteś geniusz jak już po jednym miesiącu w karnym pływasz biegle
Żadnym geniuszem nie jestem. Jak chcesz się podszkolić z karnego, to może sobie przeglądać to forum od czasu do czasu. W szczególności polecam Ci czytać posty użytkownika a priori. Poza tym na tym forum jest dział dla studentów prawa. U dołu na stronie głównej masz "forum młodych prawników."
 
aaa i będę przeglądał :) zawsze coś praktycznego się dowiem
 
Powrót
Góra