D
damascus25
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2012
- Odpowiedzi
- 1
Witam Wszystkich !
Ja mam nastepujacy problem i licze na to, ze znajde tu jakas odpowiedz.
Mianowicie w latach 2009 i 2010 bylam studentka WSZIF we Wroclawiu. W maju 2010 zrobilam sobie przerwe i wyjechalam za granice, juz nie wrocilam do Polski. Oplaty byly dokonane do czerwca 2010. Nie podeszlam do egzaminow i nie placilam za pozniejsze miesiace 2010. Po jakims czasie otrzymalam pismo ze szkoly o decyzji skreslenia mnie z listy studentow (w pismie nie bylo mowy o zadnych naleznosciach do zaplaty). Myslalam, ze wszystko jest w porzadku, a w maju 2012 odezwala sie do mnie firma windykacyjna KGPN z informacja o zadluzeniu wobec WSZiF za miesiace czerwiec, lipiec i sierpien 2010.
Poniewaz przebywam za granica, nie posiadam ze soba dokumentow ze szkoly WSZiF, zadnych potwierdzen zaplaty, ani pisma o skresleniu mnie z listy studentow.
Wysylalam meile, dzwonilam do szkoly, ale nie ma zadnej odpowiedzi...
Skontaktowalam sie zas z firma windykacyjna, ale oni tez nie udzielili mi odpowiedzi, skad takie zadania zaplaty.
Listy z firmy windykacyjnej przychodza na adres mojego zameldowania (obecnie jestem na etapie wymeldowywania sie - nie zamierzam wrocic do Polski).
Dlatego mam nastepujace pytania:
1. Czy moge liczyc na przedawnienie naleznosci ? W sierpniu 2012 mina 2 lata, ale ja skontaktowalam sie z firma windykacyjna, czy to ma jakies znaczenie ?
2. Czy ma jakies znaczenie, ze przebywam za granica ?
3. Pod moim starym adresem nie ma zadnych moich wlasnosci, czy komornik mimo wszystko moze cos zajac ?
4. Co mam z tym fantem zrobic ?
Dziekuje
Ja mam nastepujacy problem i licze na to, ze znajde tu jakas odpowiedz.
Mianowicie w latach 2009 i 2010 bylam studentka WSZIF we Wroclawiu. W maju 2010 zrobilam sobie przerwe i wyjechalam za granice, juz nie wrocilam do Polski. Oplaty byly dokonane do czerwca 2010. Nie podeszlam do egzaminow i nie placilam za pozniejsze miesiace 2010. Po jakims czasie otrzymalam pismo ze szkoly o decyzji skreslenia mnie z listy studentow (w pismie nie bylo mowy o zadnych naleznosciach do zaplaty). Myslalam, ze wszystko jest w porzadku, a w maju 2012 odezwala sie do mnie firma windykacyjna KGPN z informacja o zadluzeniu wobec WSZiF za miesiace czerwiec, lipiec i sierpien 2010.
Poniewaz przebywam za granica, nie posiadam ze soba dokumentow ze szkoly WSZiF, zadnych potwierdzen zaplaty, ani pisma o skresleniu mnie z listy studentow.
Wysylalam meile, dzwonilam do szkoly, ale nie ma zadnej odpowiedzi...
Skontaktowalam sie zas z firma windykacyjna, ale oni tez nie udzielili mi odpowiedzi, skad takie zadania zaplaty.
Listy z firmy windykacyjnej przychodza na adres mojego zameldowania (obecnie jestem na etapie wymeldowywania sie - nie zamierzam wrocic do Polski).
Dlatego mam nastepujace pytania:
1. Czy moge liczyc na przedawnienie naleznosci ? W sierpniu 2012 mina 2 lata, ale ja skontaktowalam sie z firma windykacyjna, czy to ma jakies znaczenie ?
2. Czy ma jakies znaczenie, ze przebywam za granica ?
3. Pod moim starym adresem nie ma zadnych moich wlasnosci, czy komornik mimo wszystko moze cos zajac ?
4. Co mam z tym fantem zrobic ?
Dziekuje