Kiedy urząd może odmówić podziału gruntu?

  • Autor wątku Autor wątku zlotelany
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zlotelany

Pytanie jak w tytule. Chodzi o sytuacje gdy właściciel działki którą istniejący MPZP definiuje jako budowlaną (ściślej: przeznaczenie pod budownictwo mieszkaniowe i usługi nieuciążliwe) chce ją podzielić na kilkanaście działek budowlanych o wielkosci zgodnej z MPZP.
Czy istnieje jakiś powód dla którego gmina może odmówić zgody na podział?
 
Np. w sytuacji, gdy wydzielone działki gruntu nie będą miały zapewnionego dostępu do drogi publicznej.
 
fortunat napisał:
A jaki jest powód odmowy?


Jeszcze nie ma odmowy więc nie ma powodu:)
Po prostu zastanawiam się, czy gmina posiada jakiś instrument "ukarania" niemiłego jej petenta, wykorzystując do tego celu jego prośbę o pozwolenie na podział. Grunt jest budowlany, ma dostęp do drogi publicznej i wszelkich mediów. Sytyuacja prawna (własnościowa) działki jest klarowna - jeden właściciel, zadnych "sporów o miedzę".
Mają jakąś możliwość by odmówić mi podziału?
 
Wygląda na to że nie ma żadnych, poza tym iż petent jest w konflikcie z gminą. Działki powinnny mieć co najmniej po 8 - 10 arów. Przewlekłość postępowania ot i tyle z jej strony.
 
fortunat napisał:
Działki powinnny mieć co najmniej po 8 - 10 arów.

Moje mają 750-1000 m.kw. ale jeśli w MPZP napisano, że minimalna wielkość działki to 700, to chyba nie mogą mi tych wielkości zakwestionować?
Co do konfliktu, to niezupełnie o to chodzi bo na razie zadnego konfliktu nie ma. Rzecz w tym, że znam ludzi którzy dzielili działki wcześniej i usłyszeli od gminy nieformalne ultimatum: albo oddajesz gminie nieodpłatnie pas ziemi na drogę albo zapomnij o wytyczaniu działek. Ludzie wystraszyli sie i grunt wart co najmniej 100 tys. oddali. Sympatycznie, prawda? ;)
Ja tez mam taki pas przeznaczony pod drogę i nie mam najmniejszej ochoty pozbywać się go za darmo. Dlatego antycypuję, ze do konfliktu może dojść i wolę sprawdzić jakie mam karty...
 
>>Rzecz w tym, że znam ludzi którzy dzielili działki wcześniej i usłyszeli od gminy nieformalne ultimatum:
>>albo oddajesz gminie nieodpłatnie pas ziemi na drogę albo zapomnij o wytyczaniu działek.
>>Ludzie wystraszyli sie i grunt wart co najmniej 100 tys. oddali. Sympatycznie, prawda?

Bardzo... Ale skoro znasz tych ludzi, to "podrzuć" im ten wyrok: II SA/Po 259/09 - Wyrok WSA w Poznaniu z dnia 2009-10-28 II SA/Po 259/09 - Wyrok WSA w Poznaniu z 2009-10-28

<<
W ocenie Sądu organy obu instancji trafnie przyjęły, iż porozumienie zawarte w zwykłej formie pisemnej w dniu 1 października 1996r. pomiędzy J. S. a Gminą T. P. (k. 16 akt adm.), w którym to J. S. zobowiązał się do bezpłatnego oddania na rzecz Gminy działek nr [...] i [...] położonych w S., jest nieważne z uwagi na zawarcie go w niewłaściwej formie, a tym samym nie mogło ono stanowić podstawy do odstąpienia przez Starostę od ustalenia odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości. Zgodnie z treścią art. 158 zdanie pierwsze Kodeksu cywilnego (dalej: kc) umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. W myśl zaś przepisu art. 73 § 1 kc jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej formę pisemną, czynność dokonana bez zachowania zastrzeżonej formy jest nieważna tylko wtedy, gdy ustawa przewiduje rygor nieważności. Z racji tej, iż przepis art. 73 § 2 zdanie pierwsze kc stanowi, że jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej inną formę szczególną, czynność dokonana bez zachowania tej formy jest nieważna stwierdzić należy, że skoro zawarcie umowy w formie aktu notarialnego stanowi szczególną formę dokonania czynności prawnej, to niedochowanie tej formy wymaganej przy zawarciu umowy zobowiązującej do przeniesienia własności nieruchomości powoduje, że czynność tę uznać należy za nieważną. Skoro zatem wspomniane porozumienie stanowiło umowę zobowiązującą J. S. do przeniesienia na rzecz Gminy T. P. własności działek nr [...] i [...] położonych w S., to jego zawarcie w formie pisemnej bez zachowania wymogu określonego w art. 158 zd. pierwsze przesądziło o jego nieważności.


Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela też utrwalony w orzecznictwie sądowoadministracyjnym pogląd, wyrażony m.in. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4.10.2006r. w sprawie I OSK 417/06, że prawo do odszkodowania powstaje dopiero wówczas, gdy decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stanie się ostateczna. Uzgodnienia przewidziane w art.98 ust.3 ust u.g.n., w toku których właściciel może zrzec się przedmiotowego odszkodowania, mogą mieć zatem miejsce dopiero po przejściu nieruchomości na własność gminy (powiatu, województwa, Skarbu Państwa).
>>


Pozdrawiam, Adam Wójcik.
 
Powrót
Góra