Kiedy wyjscie za kaucja?

  • Autor wątku Autor wątku Kołysanka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dokładnie to jest tylko jeden z niewielu argumentów o których mówi adwokat przed sądem.Każdemu kiedyś pierwszy raz sie noga podwija.Sąd przychyla sie do innych argumentów,jak przyznanie sie,współpraca z prorokiem,wiarygodność zeznań.Dobry adwokat wie co mówić,choć niezawsze uda sie mu przekonać sąd.W naszym przypadku w sądzie sie nieudało ale po prawie ośmiu miesiącach przychyliła sie prokuratura do kaucji.
Ale sprawa sprawie nierówna.
 
[cytat:2w8j9v17]
Sąd przychyla sie do innych argumentów,jak przyznanie sie,współpraca z prorokiem,wiarygodność zeznań.
[/cytat:2w8j9v17]
to wszystko jest....
mataczenie..hm...to moze byc powod ale dwoch innych chlopakow z tej samej sprawy zwolniono po dwoch dniach na dolku bo oni zeznali(nieprawde) przeciwko mojemu narzeczonemu ale oni moge tez mieszac i utrudniac sledztwo poniewaz sa na wolnosci...
 
no ale zeznali...o konsekwencjach zeznawania nieprawdy zostali poinformowani...i im sie ufa.... :roll:
 
ufa :?: :?: :?: ..hm...dziwne....ufa to sie ludzia ktorzy nie maja nic wspolnego ze sprawa bo sa obiektywni...natomiast ludzia ktorzy ewidentnie ratuja swoj tylek bo znalezli sie w gorszej sytuacji niz moj narzeczony(znaleziono u nich dowody a u mojego narzeczonego nie)to sie nie ufa...
wiem wiem...tak mysli czlowiek racjonalny a z prawem to calkiem inaczej jest :x
 
pewnie że jest inaczej.... jeden ze współoskarżonych razem z moim mężem poprostu zeznał to co było dla niego najlepsze...oczernił mojego męża i po miesiącu aresztu wyszedl za kaucją a mój mąz po 4 miesiącach dopiero. Tak więc poprostu kto pierwszy zezna ten ma lepiej nawet jeśli coś jest nieprawdą.... niestety....
 
[cytat:2jn21fi1]
Tak więc poprostu kto pierwszy zezna ten ma lepiej
[/cytat:2jn21fi1]
dokladnie...tak tez bylo w moim przypadku...moj narzeczony trzymal sie kurczowo swoich zasad i nie mowil(z jednej strony pelen respekt dla niego)...bo gdyby zrobil tak jak oni to nie bylo by tej calej sprawy i nie siedzial by w AS.ale coz "madry czlowiek po szkodzie"...teraz czasu juz sie nie cofnie...a tamci i tak za to zaplaca.... :evil:
wiec moze wy mi powiecie czy sprawe o kaucjie mozna kierowac wyzej ponad pania prokurator (a w moim wypadku pania asesor)? bo gdyby nie jej zakaz w poniedzialek to miala bym go juz przy sobie..
 
dolzi
kaucje wyznacza sąd lub prokuratura ale sąd jest w tym momencie wyższa instancją i jeżeli prokuratura sie niezgodzi to sąd może tego niepodtrzymać.Zazwyczaj podtrzymuje decyzje prokuratury ale różnie bywa.
Życze szczęścia :serce:
 
[cytat:314rcmvi]
Życze szczęścia
[/cytat:314rcmvi]
dzieki...jakos to bedzie ...mam nadzieje!!! :(


jescze jedno...czy jesli w piatek zapadnie decyzja o kaucji i zostanie ona wplacona tego dnia ale popoludniu to czy oskarzony musi jeszcze siedziec caly weekend w AS czy wychodzi tego samego dnia albo gora w sobote :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:
 
Procedura wyjścia trwa pół dnia w areszcie,tak więc jeżeli wpłacisz nawet rano to ze zwolnieniem musi pojechać policja do aresztu a oni niezawsze mają czas.Jak sie wychodzi to składa się mnóstwo podpisów a potem czeka na podpis szanownego pana dyrektora.Jeżeli bedziesz miała do piątku wpłaconą kaucje to powinni go w sobote wypuścić ale w niedziele nie.
W moim przypadku była to środa wpłaciłam a na drugi dzień czekałam kilka godzin aż wyjdzie,policjanci pojechali ze zwolnieniem rano w czwartek około ósmej a procedura zwolnienia zaczeła się koło dziesiątej a wyszedł po pietnastej.
Ja czekałam na kaucje prawie osiem miesięcy a gdy już byłam mocno zwątpiona, bez nadzieji ,nagle dostałam telefon od adwokata że mam szybko wpłacić pięniądze.Także marzenia się spełniaja,czasem w momencie kiedy sie niespodziewasz.
A cierpiałam strasznie bo byłam świadkiem więc wiadomo co sie z tym wiąże-brak widzeń.
Takze życze powodzenia. :ok:
 
tomaszekttt Twoj przypadek jest dla mnie najwieksza nadzieja :help:
 
dzis sie okaze co i jak....nadzieje mam...bo ja tylko mam!!!!ja tez tomaszekttt nie moge sie widziec z moim S...co bedzie zobaczymy...oby wszystko dobrze!!!!!
 
U mnie z kaucją było podobnie - tzn kiedy już było blisko sprawy w sądzie nagle w środę rano dostaję telefon od adwokatki: do 13 trzeba wpłacić kaucje. Wpłaciłam a przed 17 w środę już wyszedł. I dobrze bo sprawa zostaął odroczona az na koniec czerwca i kaucja bardzo nam pomogła.
 
zazdroszcze...i mam cicha tylko nadzieje ze dzis juz go przytule....to byl by moj najlepszy prezent imieninowy...o takim wlasnie marzylam :!: :!:
 
xGalax, a czy wczesniej tez robili Wam problemy z kaucja? U Nas wlasnie robia, niby kwote podali jaka by trzeba bylo wplacic, a decyzji dalej nie bylo. Dziwne...
Jak to u Was dokladnie wygladalo?
 
u mnie problemu z kaucja nie bylo jak widze...w tym tyg zapadla decyzja,dzisiaj sa wplacone pieniazki i wieczorem juz go bede miec ze soba....... :) :D :D :D :D :D :D
 
Dolzi gratuluję :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Kołysanka u nas było tak że jakoś po około 2 misiącach od aresztowania była mowa o kaucji że niby prokurator by sie zgodził, że gdyby mój mąż odrazu by sie przyznał to by uchylił mu areszt bez kaucji. No i adwokat napisał podanie o ponowne przesłuchanie bo mój mąż chce składać wyjaśnienia, o wyznaczenie kaucji, o dobrowolne poddanie sie karze i takie tam. No i przesłuchanie było więc była też nadzieja na kaucję (to był początek lutego) i prokurator zapewniał że teraz to szybko wyśle akt do sądu żeby szybko to sie skończyło....
I co? akt oskarżenia trafił do sądu pod koniec marca a kaucji nie było.... nie zgodził sie...
Dopiero na zaskarżeniu przedłużki jak było posiedzenie to uchylono mu areszt i wyznaczono kaucję więc na kaucjęw sumie czekaliśmy 3 miesiące....
 
dozli gratuluje!

xGalax kurde to u Nas po 3 miesiacach jakos padla kwota i byly dyskusje, adwokat mowil, ze bedzie dobrza, a to juz 6,5 miesiacs :( :( :( Nigdy Go nie wypuszcza :(
 
Kurczę może też jest tak jak u nas było... takie tylko móweinie o kaucji po to żeby zmiękczyć.... niech adwokat pisze o zmiane środka zapobiegawczego, przecież można pisać o to cały czas i kiedyś napewno sie uda!!!
Zagoń adwokata do roboty, wkońcu za to mu płącisz :lol: Powodzenia :ok:
 
xGalax niestety nie wiem co adwokat robi i nie mam z nim kontaktu. Nie wiem czemu z ta kaucja sa takie numery, ale moj maz nie przyzna sie do tych smiesznych zarzucanych mu czynow chocby nie wiem co. Mysle, ze adwokat cos robi skoro lazil z ta kaucja i juz niby mialo byc ok, bo tak powiedzial mezowi, ze na dniach go puszcza, bo nie ma juz podstaw aby przedluzac mu areszt itp.
Od tego momentu jak tak powiedzial areszt zostal przedluzony, bo minelo juz 7 tygodni :(
 
[cytat:nzd7sgd8]
Nigdy Go nie wypuszcza
[/cytat:nzd7sgd8]
KOLYSANKA bedzie dobrze... :ok: :ok: :ok:
ja jeszcze go nie mam...i dopuki nie dotkne i zobacze to 100%pewnosci tez nie mam czy wyjdzie dzisiaj.....
rodzice jego jezdza teraz i zalatwiaja bo ja niestety musze siedziec w pracy...ale zaraz po jade pod areszt :!: :!: :!: :!: :!:
 
Powrót
Góra