Kierowca nie se swojej winy wjeżdza w ogrodzenie by uniknąć zderzenia z rowerzystą

  • Autor wątku Autor wątku Feliks M.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Feliks M.

Użytkownik
Dołączył
05.2018
Odpowiedzi
37
Witam. Zastanawiam się kto pokryje szkody w takiej sytuacji. Rowerzysta nie zatrzymuje się na znaku "stop" i wyjeżdża wprost przed rozpędzony samochód. Kierowca auta nagle odbija by uniknąć zderzenia niszcząc przy tym czyjeś ogrodzenie i inne rzeczy.

Tak jak np. w tym przypadku
***

Dwie młode rowerzystki wymusiły pierwszeństwo i wyjechały prosto przed tira. Kierowca skręcił by nie doszło do potrącenia i wbił się komuś w posesje.

Kierowca trzeźwy. Nikomu nic poważnego się nie stało. Czy szkody pokrywa oc kierowcy auta? Czy sprawca wymuszenia? w tym przypadku rodzice tych dziewczynek?
moderacja
 
Ostatnia edycja:
W tej sytuacji winny jest ten uczestnik ruchu drogowego, który złamał przepisy. Jeśli przepisy złamał rowerzysta (Nie zatrzymał się na Stopie), to jest jego wina.

Właściciel posesji ma prawo dochodzić roszczeń od sprawcy. Jedyne co, to trzeba udowodnić, że to rowerzysta jest winny. Interwencja policji byłaby w takiej sytuacji bardzo pomocna.

Idę o zakład, że przykładowy rowerzysta nie ma OC, więc sorry, ale musi wyłożyć kasę z kieszeni.

Ewentualnie druga opcja jest taka, że kierowca samochodu zezwala na wypłatę odszkodowania ze swojej polisy, a następnie towarzystwo ubezpieczeniowe odbija sobie tę szkodę u wspomnianego rowerzysty za pomocą regresu ubezpieczeniowego.
Aczkolwiek tej opcji nie polecam, bo w UFG będzie widnieć szkoda, nieważne, że był regres.
 
Bartosh16 napisał:
Ewentualnie druga opcja jest taka, że kierowca samochodu zezwala na wypłatę odszkodowania ze swojej polisy, a następnie towarzystwo ubezpieczeniowe odbija sobie tę szkodę u wspomnianego rowerzysty za pomocą regresu ubezpieczeniowego.

Kierowca sobie może pozwalać. To TU uznaje lub nie uznaje odpowiedzialność ubezpieczeniową.
 
Powrót
Góra