Kierunkowskaz na rondzie

  • Autor wątku Autor wątku Szytek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Szytek

Użytkownik
Dołączył
06.2022
Odpowiedzi
39
Załóżmy, że mamy taką sytuację: kierowca znajdujący się już na rondzie, sygnalizuje poprzez kierunkowskaz zamiar zjazdu z ronda. W związku z tym, na rondo wjeżdża następny kierowca. Pierwszy z nich, mimo użycia kierunkowskazu, nie zjeżdża z ronda, a wali w bok drugiego kierowcy, wjeżdżającego na to rondo. Czyja tu będzie wina? Z tego co poczytałem, wynika wina drugiego z kierowców, ale chciałbym poznać zdanie kogoś mądrzejszego.
 
Z tego opisu nie da się wskazać winnego.

Szytek napisał:
mimo użycia kierunkowskazu, nie zjeżdża z ronda, a wali w bok drugiego kierowcy, wjeżdżającego na to rondo. Czyja tu będzie wina?
Czytając dosłownie opis to wina tego co przywalił.
 
Jeżeli przed rondem jest znak A- to oczywista wina wjeżdżającego na rondo (wykroczenie skutkowe - nie ustąpienie pierwszeństwa) i ewentualnie tylko mandat dla poszkodowanego za nieprawidłowe sygnalizowanie manewrów.
Dla mnie czysta sytuacja.
Był jakiś pomysł jakiegoś posła by w takich sytuacjach (czyli ktoś sygnalizuje np. zamiar skrętu w prawo w drogę podporządkowaną - jedzie jednak prosto - ten z podporządkowanej (jakby nie było wprowadzony w błąd) wyjeżdża i dochodzi do kolizji) zmienić przepisy i wprost winnego wskazywać tego co nie potrafi korzystać z kierunkowskazów.
Ale na razie jest jak dotychczas - winny kolizji ten co nie ustąpił pierwszeństwa.
 
sekStans napisał:
Jeżeli przed rondem jest znak A- to oczywista wina wjeżdżającego na rondo (wykroczenie skutkowe - nie ustąpienie pierwszeństwa) i ewentualnie tylko mandat dla poszkodowanego za nieprawidłowe sygnalizowanie manewrów.
Może i tak. Jeżeli rondo miało wyznaczone pasy ruchu (o tym nie wiemy) nie wiemy także w którym momencie doszło do kolizji. Czy zmieniający pas ruchu na rondzie czy wjeżdżający na rondo wymusił. Wtedy wina nie jest taka oczywista
 
Raczej współwina obu uczestników wypadku.

Prawomocny wyrok w sprawie cywilnej, gdzie sąd orzekł 50/50:
https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/151005000004027_VIII_Ga_000151_2022_Uz_2022-07-29_002

Tutaj z kolei nieprawomocny wyrok ze sprawy karnej, również uznano, że za wypadek odpowiadają obaj uczestnicy:
https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/151015050005006_X_K_001185_2014_Uz_2016-01-19_001

Jest też przykład uniewinnienia wyjeżdżającego z drogi podporządkowanej:
http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/154510250002006_IV_W_000271_2016_Uz_2016-04-26_001
 
wyroki wyrokami, jednakże warto zwrócić uwagę na jedno ale z tym kierunkowskazem. Włączony kierunkowskaz to nijako jedynie sygnalizowanie zamiaru i nic poza tym. Ponadto zdarzają się sytuacje że włączony wcześniej kierunkowskaz "nie odbije". natomiast niepodważalną sprawa jest zachowanie sie kierowcy który chce wjechać na jezdnię/pas z podporządkowanej strony. To na tym kierowcy spoczywa obowiązek w szczególności ustąpienia pierwszeństwa przejazdu, ale i także ogólna norma "ograniczone zachowanie". Osobiście nigdy nie wjeżdżam na główną aż do czasu jadący taką jezdnią nie będzie już w fazie zjazdu, a to dlatego że własnie nie wiem czy kierunek włączył świadomie, czy kierunek nie wyłączył sie po wcześniejszym manewrze itd.. OGRANICZONE ZAUFANIE nie powoduje że się spóźnię w dane miejsce, a to powoduje że dojadę tam w całości, a że kilka sekund później...
 
Według mojego rozeznania - praktyka jest taka, że kierowca pojazdu który nie ustąpił pierwszeństwa jest winnym kolizji. Drugi kierowca może być co najwyżej ukarany za nieprawidłowe używanie kierunkowskazów. Nie jest istotne, czy to było skrzyżowanie o ruchu okrężnym, czy jakiekolwiek inne skrzyżowanie.
Zwróćmy uwagę, że kierunkowskaz niekoniecznie musi oznaczać zamiar skrętu w drogę podporządkowaną na skrzyżowaniu. Np. jeżeli kierowca zamierza zatrzymać pojazd 10m za skrzyżowaniem, na drodze o dopuszczalnej prędkości powyżej 90km/h, powinien włączyć kierunkowskaz odpowiednio wcześniej, a to raczej nie będzie 10m przez zjazdem z drogi, a co najmniej kilkadziesiąt metrów przed żeby wypełnić przepisowy warunek "zawczasu" - więc wypadnie to przed skrzyżowaniem.
 
bichon napisał:
Np. jeżeli kierowca zamierza zatrzymać pojazd 10m za skrzyżowaniem, na drodze o dopuszczalnej prędkości powyżej 90km/h, powinien włączyć kierunkowskaz odpowiednio wcześniej, a.


:-? nie ma takiego przepisu/obowiązku (z tym włączaniem kierunkowskazu).
 
qwertu70 napisał:
Osobiście nigdy nie wjeżdżam na główną aż do czasu jadący taką jezdnią nie będzie już w fazie zjazdu, a to dlatego że własnie nie wiem czy kierunek włączył świadomie, czy kierunek nie wyłączył sie po wcześniejszym manewrze itd.. OGRANICZONE ZAUFANIE nie powoduje że się spóźnię w dane miejsce, a to powoduje że dojadę tam w całości, a że kilka sekund później...

Możesz sobie pozwolić na taką ostrożność, kiedy jeździsz samochodem osobowym. Wsiądziesz za kierownicę załadowanego autobusu przegubowego albo ciężarówki z przyczepą, a szybko zrozumiesz, że musisz ruszać natychmiast, jak tylko zobaczysz włączony kierunkowskaz. Inaczej będziesz stać do wieczoru, nie żadne kilka sekund.
 
Powrót
Góra