V
ViolciaKR
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 19
Witam.
Mimo odowołań i apelacji mąż nie dostał odroczenia wykonania kary i oczekuje na wezwanie do jej odbycia. Dostał 12 miesięcy, pół roku za telefon i drugie pół za TV wzięte na podrobione zaświadczenie o zarobkach (pracował na czarno, pracodawca wystawił na jego odpowiedzialność, wydało się).
Mieszkamy w województwie Lubuskim (mamy jedno dziecko 11 lat), najbliżej jest AŚ w Zielonej Górze (30km, pół-otwarty). Tam będzie musiał się stawić...to jego PIERWSZY pobyt w takim miejscu i PIERWSZY wyrok skazujący. Mam kilka pytań (sorki za mętlik, jestem w SZOKU):
1. Oczywiście stawi się tam w terminie, ale co dalej? jak to wygląda? jakie są pierwsze dni? podobno jest ok 2 tygodni okresu przejściowego? co to znaczy? co potem? Czy jest szansa, żeby pozostał w tym AŚ cały wyrok? (blisko dom i rodzina)? Na rozprawie powiedziano, że po pół roku może starać się o wcześniejsze zwolnienie (jak będzie ok).
2. Co ja mogę pisemnie dla niego zrobić, gdzie i o co pisać? Ile czasu musi minąć od momentu jego stawienia się w AŚ, do czasu kiedy będę mogła jechać na widzenie, napisać list, wysłać paczkę?
3. Czy odbywający karę i pracujący są lepiej traktowani, mają większe przywileje itp niż np. osoba nie udzielająca się, nikomu nie wadząca, cicha (zwyczajnie chcąca odsiedzieć karę w "spokoju", książki, nauka) ?
4. Czy ktoś zna potwierdzone opinie o tym AŚ, doświadczenia, rady, wskazówki?
Dziekuję za wszelkie informacje i rady. Pozdrawiam
Mimo odowołań i apelacji mąż nie dostał odroczenia wykonania kary i oczekuje na wezwanie do jej odbycia. Dostał 12 miesięcy, pół roku za telefon i drugie pół za TV wzięte na podrobione zaświadczenie o zarobkach (pracował na czarno, pracodawca wystawił na jego odpowiedzialność, wydało się).
Mieszkamy w województwie Lubuskim (mamy jedno dziecko 11 lat), najbliżej jest AŚ w Zielonej Górze (30km, pół-otwarty). Tam będzie musiał się stawić...to jego PIERWSZY pobyt w takim miejscu i PIERWSZY wyrok skazujący. Mam kilka pytań (sorki za mętlik, jestem w SZOKU):
1. Oczywiście stawi się tam w terminie, ale co dalej? jak to wygląda? jakie są pierwsze dni? podobno jest ok 2 tygodni okresu przejściowego? co to znaczy? co potem? Czy jest szansa, żeby pozostał w tym AŚ cały wyrok? (blisko dom i rodzina)? Na rozprawie powiedziano, że po pół roku może starać się o wcześniejsze zwolnienie (jak będzie ok).
2. Co ja mogę pisemnie dla niego zrobić, gdzie i o co pisać? Ile czasu musi minąć od momentu jego stawienia się w AŚ, do czasu kiedy będę mogła jechać na widzenie, napisać list, wysłać paczkę?
3. Czy odbywający karę i pracujący są lepiej traktowani, mają większe przywileje itp niż np. osoba nie udzielająca się, nikomu nie wadząca, cicha (zwyczajnie chcąca odsiedzieć karę w "spokoju", książki, nauka) ?
4. Czy ktoś zna potwierdzone opinie o tym AŚ, doświadczenia, rady, wskazówki?
Dziekuję za wszelkie informacje i rady. Pozdrawiam