Klauzula wykonalności dla tytułu sprzed 10 lat

  • Autor wątku Autor wątku basterall
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

basterall

Użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
76
Witam Panowie.
Mam pytanie. Jak rozwiązać ten problem.
W roku 2002 lub 2003 został wydany nakaz zapłaty. I tyle. Nie była nadana klauzula wykonalności. Komornik również nie brał udziału w ściągnięciu wierzytelności.
Teraz odzywa się firma, która wtedy wystąpiła o wydanie nakazu zapłaty i po 11 czy 12 latach chcą wystąpić do Sądu o nadanie tej klauzuli.
Dodatkowo prawdopodobnie było doręczenie zastępcze bo w tych latach nie mieszkałem w podanym miejscu zamieszkania.

Rozumiem że Sąd ją bez problemu nada i komornik podejmie się ściągnięcia długu. Pytanie, jak się teraz do tego zabrać ?
Gdy odezwie się komornik mam napisać do Sądu powództwo przeciwegzekucyjne ?
 
lenie a poszukać na forum to nie łaska... :)

Na dziś nic nie zrobisz....... pozostanie zapłacić wraz z odsetkami i innymi kosztami....

był wydany nakaz trzeba było się od razu odwoływać jak były podstawy
 
Słuchaj, szukałem. Znajdź mi temat o klauzuli wydanej 12 lat po wydaniu nakazu zapłaty ...

Po drugie, minęło 10 lat a tyle ważny chyba jest nakaz ( jeśli nie było przerwania biegu ) ... więc chyba nie do końca jest tak jak piszesz.

Tym tokiem rozumowania idąc można mieć nakaz zapłaty bez klauzuli i wystąpić o nią po 30 latach ... a dłużnik nie miałby jak się bronić.
Pomijam już fakt że doręczenie samego nakazu było prawdopodobnie zastępcze.

I jakby było to takie oczywiste jak piszesz to FW nie dzwoniłaby kilka razy do mnie tylko od razu oddała sprawę do komornika, przecież tak łatwiej jest dokonać egzekucji. Widocznie sami wiedzą że mogę coś z tym zrobić i liczą się że to oni mogą ponieść koszta egzekucji.
 
Ostatnia edycja:
basterall napisał:
minęło 10 lat a tyle ważny chyba jest nakaz
Skąd taki pomysł? Przedawnienie to jedno, a ważność nakazu zapłaty, umowy itp. to drugie (jedno z drugim nie ma nic wspólnego).
basterall napisał:
Tym tokiem rozumowania idąc można mieć nakaz zapłaty bez klauzuli i wystąpić o nią po 30 latach ... a dłużnik nie miałby jak się bronić.
To dobry tok rozumowania. Oczywiście, że można nadać nakazowi zapłaty klauzulę wykonalności i po 230 latach. Bo dlaczego by nie? Klauzulę wykonalności sąd nada, gdy nakaz zapłaty jest prawomocny (a nie, np. świeżo wydrukowany)
basterall napisał:
I jakby było to takie oczywiste jak piszesz to FW nie dzwoniłaby kilka razy do mnie tylko od razu oddała sprawę do komornika
Normalnym i oczywistym jest, przed wystąpieniem z wnioskiem egzekucyjnym, próbowanie nakłonienia dłużnika do dobrowolnej spłaty długu.
A teraz o przedawnieniu. Chyba faktycznie Ci się poszczęściło. Wprawdzie przedawnienie nie do końca oznacza to, jak Ty rozumiesz tę instytucję, tzn. na pewno nie unieważnia niczego i nie powoduje zakazu dochodzenia swojego roszczenia przez wierzyciela z wykorzystaniem wszelkich dopuszczalnych prawnie działań, lecz pozwala w określony sposób uchylić się dłużnikowi od obowiązku zapłaty. Roszczenie potwierdzone orzeczeniem sądu (tu nakazem zapłaty) przedawnia się z upływem lat 10 od chwili uprawomocnienia się owego orzeczenia. Jeśli Twój nakaz zapłaty uprawomocnił się przed takim okresem i od chwili jego uprawomocnienia do dnia podjęcia przez wierzyciela jakiejś czynności przerywającej bieg terminu przedawnienia, np. złożenia wniosku o nadanie klauzuli wykonalności, to roszczenie rzeczywiście jest przedawnione. W tej sytuacji, sposobem uchylenia się od wymuszonej przez komornika spłaty jest wniesienie pozwu opozycyjnego do sądu z art. 840 kpc (czyli, wspomniane przez Ciebie, powództwo egzekucyjne).
 
Dzień dobry,

Nie chciałem zakładać nowego tematu. Od razu wspomnę, ze przeglądałem forum, ale chciałbym prosić o wyjaśnienie gdyż nie wszystko jasno rozumiem z tych prawnych wywodów.

Znalazłem podczas przeprowadzki wyrok sądu z grudnia 2008r. Sprawa tyczyła się wyłudzenia 600zł podczas zakupu telefonu na aukcji. Zostałem wtedy oszukany, zapłaciłem a telefonu nie dostałem. Było tez kilka innych osób poszkodowanych. Generalnie sąd nakazał naprawienie szkody i zwrot kwoty 600zl.

Do tej pory nie dostałem ani złotówki. Jako że cłkiem zapomniałem o sprawie nie nadałem też wyrokowi klauzuli wykonalności. Teraz znalazłem wyrok i zastanawiam się czy mogę jeszcze coś z tym zrobić. Wyrok uprawomocnił się 20 grudnia 2008r.

Czy mogę wnioskować o nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności po tym czasie i skierować sprawę do komornika ?
 
Możesz wnioskować, ale jako że minęło 10 lat, to druga strona ma prawo podnieść zarzut przedawnienia roszczenia
 
Czyli w praktyce co to oznacza ?

Mogę wnioskować o klauzulę i podać sprawę do komornika, ale jeśli skazany będzie orientował się w prawie to może "wnioskować" o przedawnienie i wtedy sprawa jest rozstrzygana na jego korzyść czy tu już decyduje sąd i różnie bywa ??
 
Powrót
Góra