Klient chce zwrócić sprzęt po roku

  • Autor wątku Autor wątku yearling
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

yearling

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2022
Odpowiedzi
3
Sprzedaję elektronikę na OLX. W zeszłym roku nie było tam jeszcze tak jak teraz i OLX nie wyświetlał przy ogłoszeniach firmowych informacji o prawach konsumenta. I ostatnio napisał do mnie jeden klient, dokładnie po 12 miesiącach i 14 dniach od otrzymania paczki, że odstępuje od umowy i żebym mu dał adres do zwrotu. Podał tę podstawę prawną, że termin się przedłuża, jak przedsiębiorca nie poinformuje o prawie do odstąpienia. A ja faktycznie nie wysyłałem żadnych karteczek z informacjami ani nic... Na razie w ogóle nic nie odpisywałem na maila, no bo mógł nie dojść przecież. Wysłał też list polecony, ale jeszcze nie odebrałem. Co mogę zrobić? Jestem prawie pewien, że normalnie korzystał sobie z tego sprzętu przez rok i kupił go właśnie po to, żeby móc go po roku zwrócić i mieć ten rok ze sprzętem za darmo.
 
Cóż, Twój błąd, za który trzeba zapłacić. Klient jest na wygranej pozycji. Jak pójdzie do sądu, to dojdą jeszcze koszty.
 
Ale czytałem gdzieś, że można by próbować bronić się art. 5 Kc. Byłaby szansa czy nie mogę, skoro to ja teoretycznie naruszyłem prawo, więc nie mam "czystych rąk"?
 
Ale on nie używa swojego prawa sprzecznie z jego przeznaczeniem. Używa go dokładnie w taki sposób do jakiego zostało stworzone
 
Przecież nie zostało chyba stworzone do tego, żeby wykorzystywać błąd sprzedawcy i oddawać mu używany sprzęt tak późno, jak tylko można (ostatniego dnia terminu!). To nie jest tak, że ten przepis miał raczej chronić przed sprzedawcami, którzy złośliwie odmawiają zwrotu towaru? Nie wiem, sprzedawcami garnków w domach czy coś takiego? Tutaj klient chyba nie miał żadnego problemu ze sprzętem, niczego nie zgłaszał. Po prostu nagle stwierdził, że sobie zwróci, bo może.
 
Ostatnia edycja:
Nie mógłby, gdybyś dopełnił obowiązków nałożonych na przedsiębiorców względem konsumentów.
Co możesz zrobić - spełnić roszczenia klienta, i wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Opcjonalnie dokształcić się jeśli chodzi o przepisy ustaw konsumenckich.
 
Link do orzeczenia sądu w podobnej sprawie, gdzie także nie został spełniony obowiązek informacyjny: Treść orzeczenia I C 592/17 - Portal Orzeczeń Sądu Rejonowego w Tczewie i ciekawy fragment o należytej staranności wymaganej od przedsiębiorcy:
Pamiętać należy, iż pozwana jest podmiotem profesjonalnym i zgodnie z art. 355 kc wymagana jest od niej należyta staranność określana przy uwzględnieniu zawodowego charakteru prowadzonej działalności gospodarczej. Takie uregulowanie uzasadnia zwiększone oczekiwania co do jej umiejętności, wiedzy, skrupulatności i rzetelności, zapobiegliwości i zdolności przewidywania. Jak podkreśla się w doktrynie i orzecznictwie należyta staranność obejmuje także znajomość obowiązującego prawa oraz następstw z niego wynikających w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej.

Warto też zajrzeć do Art. 139b Kodeksu wykroczeń, który mówi o karze grzywny w przypadku niedopełnienia obowiązku informacyjnego
Przepis prawny:
Art. 139b. Kto w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa zawierając umowę z konsumentem nie spełnia wymagań dotyczących udzielenia informacji lub wydania dokumentu, przewidzianych w przepisach ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz. U. z 2020 r. poz. 287), podlega karze grzywny.
 
Powrót
Góra