P
Projektantgraficzny
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2020
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich,
Jestem tutaj nowy, jednak poczytałem parę postów szukając podobnych tematów. Stwierdziłem, że jest to odpowiednie miejsce na tą sprawę...
Ale od początku:
Współpracowałem z nowo powstającą kancelarią odszkodowawczą. Jestem grafikiem komputerowym i między innymi wykonałem dla nich projekt Logo za projekt zapłacili jednak o przeniesieniu praw autorskich nie było mowy z ich strony. Czas leciał, a logo było w użyciu z ich strony.
Nasza współpraca dobiegła końca i upomniałem się o umowę na przeniesienie praw autorskich. Umowę dostałem z dużym opóźnieniem i zaznaczam - w umowie jest zapis o dodatkowym wynagrodzeniu za prawa autorskie.
Wspomniałem wtedy o temacie wynagrodzenia za prawa autorskie. Klient był bardzo zaskoczony i stwierdził, ze nie zapłaci ani grosza i spotkamy się w sądzie, ponieważ za projekt zapłacił. Ale to nadal nie było przeniesienie rpaw autorskich i ani razu nie było o tym mowy wcześniej.
Projekt logo do wyjaśnienia sprawy kazałem mu wstrzymać, ponieważ należy do mnie i mogę z nim robić co zechcę, czy mam rację?
Sprawa przybrała takiego obrotu, ze wypomniał mi projekt strony www który dla niego robiłem. Niestety po jakimś czasie stwierdził, że zatrudnia kogoś innego do wykonania strony - Okej - jego decyzja. I stwierdził, że nagle będzie chciał zwrotu za tą stronę pomimo tego, że nie mamy żadnej umowy i strona była przez niego akcpetowana.
Ostatnie jego słowa brzmiały
" Pamiętaj, że mogę w logo wprowadzić małe zmiany i nic mi nie zrobisz "
- to mi wysłał w wiadomości - ewidentnie sie czegoś obawia.
Co mi doradzicie? Mam iść do sądu? Szczerze to nigdy nie miałem takich problemów. Zawsze umowy sprzedaży praw autorskich były bezproblemowe.
Pozdrawiam Was serdecznie!
I dziękuje z góry za odpowiedź
Jestem tutaj nowy, jednak poczytałem parę postów szukając podobnych tematów. Stwierdziłem, że jest to odpowiednie miejsce na tą sprawę...
Ale od początku:
Współpracowałem z nowo powstającą kancelarią odszkodowawczą. Jestem grafikiem komputerowym i między innymi wykonałem dla nich projekt Logo za projekt zapłacili jednak o przeniesieniu praw autorskich nie było mowy z ich strony. Czas leciał, a logo było w użyciu z ich strony.
Nasza współpraca dobiegła końca i upomniałem się o umowę na przeniesienie praw autorskich. Umowę dostałem z dużym opóźnieniem i zaznaczam - w umowie jest zapis o dodatkowym wynagrodzeniu za prawa autorskie.
Wspomniałem wtedy o temacie wynagrodzenia za prawa autorskie. Klient był bardzo zaskoczony i stwierdził, ze nie zapłaci ani grosza i spotkamy się w sądzie, ponieważ za projekt zapłacił. Ale to nadal nie było przeniesienie rpaw autorskich i ani razu nie było o tym mowy wcześniej.
Projekt logo do wyjaśnienia sprawy kazałem mu wstrzymać, ponieważ należy do mnie i mogę z nim robić co zechcę, czy mam rację?
Sprawa przybrała takiego obrotu, ze wypomniał mi projekt strony www który dla niego robiłem. Niestety po jakimś czasie stwierdził, że zatrudnia kogoś innego do wykonania strony - Okej - jego decyzja. I stwierdził, że nagle będzie chciał zwrotu za tą stronę pomimo tego, że nie mamy żadnej umowy i strona była przez niego akcpetowana.
Ostatnie jego słowa brzmiały
" Pamiętaj, że mogę w logo wprowadzić małe zmiany i nic mi nie zrobisz "
- to mi wysłał w wiadomości - ewidentnie sie czegoś obawia.
Co mi doradzicie? Mam iść do sądu? Szczerze to nigdy nie miałem takich problemów. Zawsze umowy sprzedaży praw autorskich były bezproblemowe.
Pozdrawiam Was serdecznie!
I dziękuje z góry za odpowiedź