J
Jadzia Z
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 53
Witam. Po około 10 latach spokoju "odgrzewam'' temat nieruchomości. Oto w październiku tego roku okazało się,że zmarł brat który był właścicielem 1/5 nieruchomości. Po odebraniu aktu zgonu okazało się,że brat miał rozwód z żoną. Brat ma córkę w wieku 40 lat i wnuczkę w wieku lat 5. W dniu 31.10 2022 powiadomiłam bratanicę o śmierci brata na portalu "mesenger" ponieważ bratanica przebywa w Anglii i brak jest z nią jakiegokolwiek kontaktu. Równocześnie powiadomiłam bratanicę o 6 miesięcznym terminie na odrzucenie bądź przyjęcie spadku , zaproponowałam jej przyjęcie spadku z tzw. dobrodziejstwem inwentarza i spisanie się z tej części spadku bezpośrednio na mnie. Wyczytałam gdzieś w internecie, że taką sprawę można załatwić ''od ręki " u notartiusza. Dodam tylko,że istnieje uzasadniona obawa, że nieruchomość jest zadłużona- przez 20 lat płacę podatki, remontuję, i utrzymuję nieruchomość, dodatkowo mam wyrok na brata z 2015 roku na kwotę 10880 zł + odsetki,dodam też o " odkupie " tej 1/5 części nieruchomości w 2004 r. za kwotę 5000 zł- do dzisiaj z odsetkami to 13200 zł. Brata nie widziałam od 2004 roku - od tej chwili zerwał wszystkie kontakty i podejrzewam,że ten spadek może okazać się "puszką pandory". Podejrzewam,że nie ma się czym dzielić- koszty utrzymania i wyrok już, dawno pokryły wartość tej 1/5. Z tej nieruchomości nie chcę rezygnować,ponieważ zamieszkuje tam syn z rodziną- co zrobić aby nie narobić sobie kłopotu-czy przyjęcie spadku przez bratanicę '' z dobrodziejstwem inwentarza''i zrzeczenie się tego spadku na moją rzecz ,również z " dobrodziejstwem inwentarza" będzie dobrym rozwiązaniem, czy też odrzucenie spadku przez bratanicę i jej córkę będzie lepsze- zstępni po bracie to jego córka i wnuczka a wstępni to ja i mój ojciec mający 88 lat, Mama od 20 lat nie żyje. Proszę o odpowiedź.