Klopotliwy spadek

  • Autor wątku Autor wątku gratiana50
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gratiana50

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
3
Proszę o pomoc. W 2010 r. zmarł nasz tata. Zostało po nim mieszkanie własnościowe. Uprawnieni do spadku są ja i mój głuchoniemy brat. W tym mieszkaniu cały czas mieszka tylko brat. Ja się wyprowadziłam w 1986 r. Gdy chciałam przeprowadzić sprawę spadkową, nie zgodził się, gdyż twierdził że mieszkanie jest Jego. Nie docierały do Niego argumenty, że ja nie chcę tego spadku przyjąć i po rozprawie będzie jedynym właścicielem mieszkania. Jak się teraz okazało od dwóch lat nie płacił czynszu i spółdzielnia oddała sprawę do komornika. Wczoraj przyszło wezwanie na rozprawę spadkową do brata i do mnie. Tyle tylko, że do mnie zostało zaadresowane na adres brata. Prawdopodobnie poczta nie wyda mi tego pisma, gdyż ja zameldowana jestem pod innym adresem. I teraz pytania:

1. Czy mam szanse, żeby nie przyjąć tego spadku (nie stać mnie na spłacenie zadłużenia i kosztów komorniczych
2. Czy muszę stawić się na rozprawę, jeżeli nie odebrałam zawiadomienia.
 
gratiana50 napisał:
1. Czy mam szanse, żeby nie przyjąć tego spadku (nie stać mnie na spłacenie zadłużenia i kosztów komorniczych
Spadek został przyjęty, już nie można obecnie odrzucić spadku - jest na to sześć miesięcy od dnia dowiedzenia się o tym, że będzie się dziedziczyć. Wobec niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku został on wprost (istniejące w chwili otwarcia spadku aktywa i długi spadkodawcy w całości) przyjęty tak przez Panią jak i przez pani brata. Obowiązek zapłaty czynszu a więc i zaległość czynszowa powstała po otwarciu spadku nie jest długiem spadkowym ale obciąża obu spadkobierców (współwłaścicieli nieruchomości).
gratiana50 napisał:
2. Czy muszę stawić się na rozprawę, jeżeli nie odebrałam zawiadomienia.
Można zadzwonić do sądu prowadzącego sprawę i zapytać czy Pani stawiennictwo jest obowiązkowe czy nie. Jeżeli nie jest obowiązkowe to nie musi się Pani stawiać.
 
gratiana50 napisał:
Jak się teraz okazało od dwóch lat nie płacił czynszu i spółdzielnia oddała sprawę do komornika.
To przecież nie jest duża kwota w porównaniu do wartości 1/2 mieszkania która Tobie się należy.
24 miesiące * 500 zł = 12 tyś. zł.
Na Twoim miejscu spłaciłbym zadłużenie bezpośrednio w spółdzielni mieszkaniowej a zwrotu 1/2 z tej kwoty żądałbym od brata przy dziale spadku.

gratiana50 napisał:
2. Czy muszę stawić się na rozprawę, jeżeli nie odebrałam zawiadomienia.
W czym jest problem aby stawić się na rozprawę? Duża odległość od sądu? Zły stan zdrowia?

Musisz wiedzieć że z nabycia spadku już się nie wymigasz i ma to dalsze konsekwencje. Na przykład, aby całkowicie uniknąć konieczności zapłaty podatku od nabycia spadku to musisz złożyć zgłoszenie SD-Z2 do urzędu skarbowego właściwego dla miejsca położenia nieruchomości (tak samo Twój brat). Zgłoszenie to będziesz mogła złożyć tylko w ciągu sześciu miesięcy po uprawomocnieniu się postanowienia sądu stwierdzającego nabycie spadku (nie mylić z dniem wydania postanowienia). Zgłoszenie SD-Z2 złożone zbyt wcześnie lub zbyt późno powoduje utratę zwolnienia z podatku.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra