Kłopoty z policją

  • Autor wątku Autor wątku rafaru
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rafaru

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
8
Witam! Chciałbym opisać sytuację osoby, której postawiono zarzut znieważenia funkcjonariusza a następnie naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza.
Pijany mężczyzna śpi w lokalu.Obsługa wzywa policję.Patrol wyprowadza śpiocha z lokalu z zamiarem przewiezienia go do miejsca zamieszkania.Dodam,że nie awanturował się w lokalu , nie krzyczał, nie wykonywał żadnych agresywnych gestów.Zakładają mu kajdanki.Zamykają w wozie patrolowym i odjeżedżają.Podczas jazdy nietrzeźwy kilka razy uderza głową o ściany wozu.Ma ograniczoną możliwość ruchu ( kajdanki) i zaczyna protestować na warunki transportu . Wpierw spokojnie , z czasem nie widząc możliwości zwrócenia uwagi funkcjonariuszy coraz gwałtowniej protestuje.W końcu używając słów wulgarnych. Funkcjonariusze postanawiają zawieźć typa na komendę. Na miejscu prócz zarzutu znieważenia , dodają naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza.Nietrzeźwy przyznaje się do znieważania ale kategorycznie zaprzecza jakoby któregokolwiek z policjantów uderzył lub wykonał świadomie jakikolwiek agresywny gest.Funkcjonariusze twierdzą jednak ,że mężczyzna popchał jednego z nich ( następnie po konsultaacji z przełożonym zmieniają wersję, że jednak nie popchnął lecz uderzył w klatkę piersiową). Mężczyzna zostaje zatrzymany do wyjaśnienia. Zdenerwowany całą sytuacją znieważa ponownie funkcjonariuszy.Policja wzywa żonę zatrzymanego.Proponują wypuszczenie mężczyzny pod warunkiem,że jego małżonka potwierdzi wersję funkcjonariuszy patrolu jakoby ów typ znieważył a następnie naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza.Nadmienię ,że nie mogła ona widzieć całego zdarzenia bo nie było jej tam.Mąż zabrania podpisać jej cokolwiek . cdn
 
kłopoty z policją cd

Na drugi dzień podczas przesłuchania policjant usiłuje wmówić mężczyźnie ,że patrol zatrzymał go na wyraźną prośbę żony. Jest to oczywiście nieprawda. W jaki sposób ów człowiek ma się bronić?Moim zdaniem jego wersja zdarzenia nie ma szans , ponieważ jego słowo kontra słowo 2 policjantów równa się temu,że sąd da wiarę policji.Proszę o komentarze.Dzięki . Pozdrawiam .
 
[cytat="rafaru"] ....Patrol wyprowadza śpiocha z lokalu z zamiarem przewiezienia go do miejsca zamieszkania. [/cytat] :?: a patrol Policji to taksówka...? i skąd wiedza ,co chciał zrobić patrol...?


[cytat="rafaru"] Dodam,że nie awanturował się w lokalu , nie krzyczał, nie wykonywał żadnych agresywnych gestów.Zakładają mu kajdanki. [/cytat] :?: skoro był taki spokojny ...a patrol Policji miał zamiar przewieźć go do domu... to po ci niby mieliby zakładać mu kajdanki... ?

[cytat="rafaru"] ...Zdenerwowany całą sytuacją znieważa ponownie funkcjonariuszy. [/cytat] skoro było to po raz pierwszy to skąd to ponownie..?:))

[cytat="rafaru"]Policja wzywa żonę zatrzymanego.Proponują wypuszczenie mężczyzny pod warunkiem,że jego małżonka potwierdzi wersję funkcjonariuszy patrolu jakoby ów typ znieważył a następnie naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza.Nadmienię ,że nie mogła ona widzieć całego zdarzenia bo nie było jej tam.Mąż zabrania podpisać jej cokolwiek . cdn [/cytat] skoro jej przy tym nie było to w jaki sposób mogłaby być tego świadkiem... - przecież skoro sprawa będzie szła do Sądu to uważasz że świadomie policjant "podkładał by się" proponując składanie fałszywych zeznań innej osobie i to na dodatek żonie "podejrzanego"... -tym bardziej ,ze takie zeznania nie są im do niczego potrzebne....
 
Uściślijmy coś.
Twoje pierwsze pytanie

".....Patrol wyprowadza śpiocha z lokalu z zamiarem przewiezienia go do miejsca zamieszkania."

a patrol Policji to taksówka...? i skąd wiedza ,co chciał zrobić patrol...?

Patrol policji odwoził tego człowieka do domu ponieważ obsługa lokalu nie złożyła na niego żadnej skargi.zadzwonili po policję ponieważ nie wiedzieli jak pozbyć się kłopotliwego gościa.Ów mężczyzna zachowywał się spokojnie,podał prawdziwe dane osobowe więc pewnie funkcjonariusze nie uznali za konieczne odwiezienia go do izby wytrzeźwień.Tak tłumaczyli również sami funkcjonariusze

Druga kwestia

"Dodam,że nie awanturował się w lokalu , nie krzyczał, nie wykonywał żadnych agresywnych gestów.Zakładają mu kajdanki."

skoro był taki spokojny ...a patrol Policji miał zamiar przewieźć go do domu... to po ci niby mieliby zakładać mu kajdanki... ?

To mnie właśnie interesuje.Czy była konieczność zakładania kajdanek i zamknięcia w "klatce" z tyłu wozu patrolowego?Czy taka jest procedura skoro mieli go tylko odwieźć do domu?
To ,że znalazł się w tym wozie w kajdankach , które ograniczały jego swobodę ruchów nie mógł zabezpieczyć się przed uderzeniem o ścianę wozu.A to powód dla którego wszczął kłótnię z patrolem.W tym momencie po raz pierwszy urzył słów powszechnie używanych za obraźliwe.
 
Przepraszam za to "urzył"

Trzecia niejasność

"..Zdenerwowany całą sytuacją znieważa ponownie funkcjonariuszy."

skoro było to po raz pierwszy to skąd to ponownie..?

Pierwszy raz użył słów obraźliwych w radiowozie podczas transportu.Ponownie posłużył się wulgaryzmami gdy usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej.

Ostatnia kwestia

"Policja wzywa żonę zatrzymanego.Proponują wypuszczenie mężczyzny pod warunkiem,że jego małżonka potwierdzi wersję funkcjonariuszy patrolu jakoby ów typ znieważył a następnie naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza.Nadmienię ,że nie mogła ona widzieć całego zdarzenia bo nie było jej tam.Mąż zabrania podpisać jej cokolwiek ."

skoro jej przy tym nie było to w jaki sposób mogłaby być tego świadkiem... - przecież skoro sprawa będzie szła do Sądu to uważasz że świadomie policjant "podkładał by się" proponując składanie fałszywych zeznań innej osobie i to na dodatek żonie "podejrzanego"... -tym bardziej ,ze takie zeznania nie są im do niczego potrzebne....

Czy przypadkiem nie jest tak ,że funkcjonariusze nie mając żadnych świadków zdarzenia , a właściwie sytuacji ,w której nie ma nikogo kto potwierdziłby naruszenie nietykalności cielesnej osoby funkcjonariusza
próbowali nakłonić żonę zatrzymanego do podpisania oświadczenia , w którym to potwierdzałaby wersję policjantów z patrolu?Mnie tak to wygląda.Tym bardziej ,że w zamian za podpisanie zaproponowali wypuszczenie jej męża.
 
Mam pytanie

Napisałeś:"... -tym bardziej ,ze takie zeznania nie są im do niczego potrzebne...."

Dlaczego uważasz ,że nie są takie zeznania do niczego potrzebne.Przecież w jakiś sposób trzeba udowodnić owemu mężczyźnie ,że naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza.Kwestia znieważenia jest mniej istotna bo mężczyzna przyznał ,że faktycznie użył słów obraźliwych w stosunku do funkcjonariuszy.Aby nie bylo niejasności opiszę tę kwestię do końca.Dodał,że był pod wpływem alkocholu , świadomość odzyskiwał podczas transportu.Początkowo nie orientował się w jakim pojeździe się znajduje i z kim ma do czynienia.Jak pytał z kim ma do czynienienia to zrozumiał,że to policja.Zapytał co zrobił,że ma założone kajdanki.W odpowiedzi usłyszał,że taka jest procedura.I pewnie gdyby nie uderzył głową w ścianę radiowozu cała sytuacja nie miałaby miejsca.Stało się jednak inaczej i po wyrażeniu swojego zdania( posługując się słowami wulgarnymi niestety) na temat takich a nie innych warunków transportu został przewieziony na komendę.
 
Prośba do Markiz32

Jestem Ci wdzięczny za podjęcie tematu.Mam prośbę czy mógłbyś odnieść się do powyższych moich dodatkowych wyjaśnień w tej sprawie.To dla mnie ważne.Chciałbym by ktoś rzeczowo odpowiedział mi co myśli o tym wszystkim po zapoznaniu się z całym materiałem.Dziękuję.Pozdrawiam
 
[cytat="rafaru"]
Patrol policji odwoził tego człowieka do domu ponieważ obsługa lokalu nie złożyła na niego żadnej skargi.zadzwonili po policję ponieważ nie wiedzieli jak pozbyć się kłopotliwego gościa.Ów mężczyzna zachowywał się spokojnie,podał prawdziwe dane osobowe więc pewnie funkcjonariusze nie uznali za konieczne odwiezienia go do izby wytrzeźwień.Tak tłumaczyli również sami funkcjonariusze [/cytat]
1)powtórzę jeszcze raz patrol interwencyjny to nie jest taksówka która rozwozi pijaczków z pubu do domu...
2)skąd wiesz co chciał zrobić patrol ?
3)poczytaj sobie co jest podstawą faktyczną przetransportowania delikwenta do Izby Wytrzeźwień ....

[cytat="rafaru"] Czy była konieczność zakładania kajdanek i zamknięcia w "klatce" z tyłu wozu patrolowego?Czy taka jest procedura skoro mieli go tylko odwieźć do domu?[/cytat]
1) jeszcze raz powtórzę że patrol Policji to nie taksówka i nie podwożą skutego kajdankami faceta do domu...
2)poczytaj sobie procedurę kiedy stosuje się kajdanki.... co musiało być w dokumentacji odnotowane łącznie z powodem zastosowania takiego ,a nie innego środka przymusu bezpośredniego
3)a czy była konieczność to nie wiem-- nie byłem w składzie w/w patrolu policji...

[cytat="rafaru"]To ,że znalazł się w tym wozie w kajdankach , które ograniczały jego swobodę ruchów nie mógł zabezpieczyć się przed uderzeniem o ścianę wozu.A to powód dla którego wszczął kłótnię z patrolem.W tym momencie po raz pierwszy urzył słów powszechnie używanych za obraźliwe. [/cytat]
1)kajdanki stosuje się w ściśle określonych przypadkach ,w ściśle określonym celu...
2)gdyby był jak twierdzisz taki spokojny to właściciel lokalu nie mialby powodu wzywania Policji tylko po obudzeniu gościa tamten spokojnie sam wyszedłby do domu....
 
Powrót
Góra