Kłopoty ze spadkiem

  • Autor wątku Autor wątku D.M.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

D.M.

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
5
Witam

Moja babcia ma duży problem ze sprawą spadkową po śmierci dziadka. Spróbuję opisać go krótko.

Moi dziadkowie posiadają małe mieszkanie w starym bloku. Po śmierci dziadka połowa mieszkania należąca do niego powinna zostać odziedziczona przez babcię oraz jej dzieci - mojego tatę i wujka. Wujek niestety zmarł wiele lat temu, ale miał dwójkę dzieci - syna z byłą żoną oraz córkę z kolejną partnerką. Część mieszkania, którą miałby odziedziczyć wujek przypada więc jego dzieciom.

Mój tato oraz kuzynka (córka wujka) zrzekli się spadku na rzecz babci, ale kuzyn (syn wujka) zażądał w zamian za przypadającą mu część mieszkania kwotę pieniędzy równą 1/6 jego wartości.

Wydaje mi się, że przysługuje mu 1/12 mieszkania, ponieważ 1/2 mieszkania należąca do dziadka zostaje podzielna na 3 równe części, które przysługują żonie oraz obu synom (1/6 całości mieszkania mieszkania). Natomiast część zmarłego syna zostaje podzielona pomiędzy jego dzieci po równo, więc każdemu z nich przysługuje 1/12 mieszkania.

W mojej ocenie kuzyn zawyżył też wartość mieszkania, ale to będzie oceniał rzeczoznawca.

Problem polega na tym, że babcia nie jest w stanie zapłacić kuzynowi kwoty którą zażądał. Nie ma po prostu takich pieniędzy. Nie jesteśmy też w stanie przekonać go do zrzeczenia się spadku, ani zmniejszenia kwoty, ponieważ (jak nie trudno się domyślić) od wielu lat nie utrzymuje on żadnych kontaktów z naszą rodzinom.

Obawiam się, że będziemy musieli zrobić złożyć się całą rodziną, żeby spłacić kuzyna... a może nawet wziąć kredyt.

Byłbym bardzo wdzięczny gdyby ktoś z wiedzą w temacie odpowiedział na moje dwa pytania:
1. Czy moje obliczenia dotyczące podziału spadku są prawidłowe?
2. Czy istnieje jakiś sposób, żeby babcia nie musiała spłacić swojego wnuka?

pozdrawiam
D.M.
 
Owszem, przysługuje mu 1/6 ale z majątku zmarłego więc 1/6 z połowy wartosci mieszkania więc tak, 1/12 z calości.
Albo sam to zrozumie jak sie dogadacie albo mu to sąd wytłumaczy.
 
D.M. napisał:
2. Czy istnieje jakiś sposób, żeby babcia nie musiała spłacić swojego wnuka?
Babcia nie musi spłacać wnuka, mogą pozostać współwłaścicielami w udziałach odpowiednio 11/12 i 1/12. Jeżeli nie uda się ustalić kwoty oraz warunków spłaty (raty) to każdy ze współwłaścieli (tak babcia jak i wnuk) może wnieść o zniesienie współwłasności np. poprzez przyznanie jej w całości jednemu ze współwłaścicieli ze spłatą na rzecz drugiego w kwocie ustalonej przez biegłego sądowego z zakresu wyceny nieruchomości. Dodatkowo sąd może rozłożyć świadczenie (spłatę) na raty (miesięcznie/roczne) w zależności od sytuacji majątkowej i zarobkowej (zdolności kredytowej) spłacającego i wysokości kwoty do spłaty.
 
Powrót
Góra