S
siergey
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2008
- Odpowiedzi
- 11
Witam,
Mam do Was wielką prośbę otóż mam zamiar udać się na policję, ale nie wiem czy to cokolwiek da.
Sprawa wygląda następująco:
W wyniku kłótni internetowej na Youtube..jeden z użytkowników doszedł jakimś sposobem do moich prywatnych danych: tj. miejsce zamieszkania, numer telefonu, imię nazwisko, zdjęć ( myślę że poprzez naszą klasę i książkę tel. - wystarczyło wpisać mój nick z youtube )wpierw je publicznie umieścił! ale dzięki właścicielowi filmu one znikły ale teraz mnie szantażuje że zrobi z tego jakiś pożytek tj. utworzy fałszywe profile na portalach dla homoseksualistów bądź innych fałszywych kont mających na celu obrazę mnie :/ etc. i porozsyła linki do wszystkich mieszkańców mojej miejscowości. Warunkiem nie spełnienia tego było abym po prostu dał sobie spokój i nie odpowiadał na komentarze skierowane w moją osobę. Zrobiłem to, i grzecznie do niego napisałem na co ten mi odpowiedział:
że moje dane i zdjęcia ma na dysku twardym i jak go zdenerwuję to znajdą się na jakimś protalu bądź chamskim filmiku obrażającym moją osobę.
Tak więc, czy z taką dziwną sprawą mogę iść na policję?
Czy jest w ogóle szansa że go jakoś namierzą? ( Co prawda CHYBA znalazłem już jego imię i nazwisko, miejsce zamieszkania ale to tylko na wypadek gdyby spełnił swoją prośbę, abym miał kogo pozwać )
Mam do Was wielką prośbę otóż mam zamiar udać się na policję, ale nie wiem czy to cokolwiek da.
Sprawa wygląda następująco:
W wyniku kłótni internetowej na Youtube..jeden z użytkowników doszedł jakimś sposobem do moich prywatnych danych: tj. miejsce zamieszkania, numer telefonu, imię nazwisko, zdjęć ( myślę że poprzez naszą klasę i książkę tel. - wystarczyło wpisać mój nick z youtube )wpierw je publicznie umieścił! ale dzięki właścicielowi filmu one znikły ale teraz mnie szantażuje że zrobi z tego jakiś pożytek tj. utworzy fałszywe profile na portalach dla homoseksualistów bądź innych fałszywych kont mających na celu obrazę mnie :/ etc. i porozsyła linki do wszystkich mieszkańców mojej miejscowości. Warunkiem nie spełnienia tego było abym po prostu dał sobie spokój i nie odpowiadał na komentarze skierowane w moją osobę. Zrobiłem to, i grzecznie do niego napisałem na co ten mi odpowiedział:
że moje dane i zdjęcia ma na dysku twardym i jak go zdenerwuję to znajdą się na jakimś protalu bądź chamskim filmiku obrażającym moją osobę.
Tak więc, czy z taką dziwną sprawą mogę iść na policję?
Czy jest w ogóle szansa że go jakoś namierzą? ( Co prawda CHYBA znalazłem już jego imię i nazwisko, miejsce zamieszkania ale to tylko na wypadek gdyby spełnił swoją prośbę, abym miał kogo pozwać )