klub palaczy alternatywą dla zakazu

  • Autor wątku Autor wątku pizzeria
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pizzeria

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
8
Witam,czy założenie klubu palaczy jest prawnym ominięciem powstałej ustawy i czy taki klub trzeba gdzieś zgłosic aby prawnie mógł działac? Pozdrawiam
 
Ale co ten klub miałby robić? Czym się zajmować i w jaki sposób ominął by Pan zapisy ustawy?
 
Ostatnio czytałem na ten temat i właśnie tam była podpowiedż ażeby napisac statut takiego klubu i jego regulamin w którym była by zawarta informacja iż wszyscy decydujący się na korzystanie z tego miejsca jednoczesnie zgadzają się zostac członkami klubu, natomiast osoby nie zgadzające się z takim regulaminem oczywiście nie muszą korzystac z takiego lokalu. Czas i miejsce działania klubu miało by się odbywac w prowadzonym lokalu w godzinach otwarcia a myśla przewodnią tego mniejsca było by zgłębianie i poznawanie snaków tytoni z różnych stron świata oraz spotkań koneserów palenia.Pozdrawiam
 
Jednym słowem chce Pan lokal gdzie jest dozwolone palenie i tylko palenie. Nie - nic to nie zmieni. Lokal musi posiadać co najmniej dwa pomieszczenia przeznaczone do konsumpcji i wtedy z tego jeden przeznaczyć dla palaczy.

Założenie klubu (a raczej stowarzyszenia) nic tu nie zmienia. Oczywiście zawsze można się w prywatnie u siebie w domu spotkać i tam sobie popalać.
 
Witam.

Nawiązując do tematu "klubów palacza" - czy ujęcie w statusie lokalu jako miejsca degustacji wyrobów tytoniowych dostępnego tylko dla klubowiczów, za okazaniem legitymacji członkowskiej wyrażającej akceptację przyjętych zasad, nie wyłącza lokalu z grona "miejsc publicznych"?

Dajmy na to wejście do takiego lokalu możliwe jest jedynie po okazaniu wspomnianej legitymacji, którą otrzymuję się po podpisaniu deklaracji zgodnie z która klient decyduje się na dobrowolne i świadome przebywanie w lokalu z osobami palącymi.

Czy nie jest to sposób na obejście ustawy?
 
Ale jeśli to nie jest klub gastronomiczno-rozrywkowy to palić można i nie trzeba robić żadnych bunkrów na legitymację.
W ustawie jest to określone następująco:
Przepis prawny:
1. Zabrania się palenia wyrobów tytoniowych, z zastrzeżeniem art. 5a:

1) na terenie zakładów opieki zdrowotnej i w pomieszczeniach innych obiektów, w których są udzielane świadczenia zdrowotne,

2) na terenie jednostek organizacyjnych systemu oświaty, o których mowa w przepisach o systemie oświaty, oraz jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, o których mowa w przepisach o pomocy społecznej,

3) na terenie uczelni,

4) w pomieszczeniach zakładów pracy innych niż wymienione w pkt 1 i 2,

5) w pomieszczeniach obiektów kultury i wypoczynku do użytku publicznego,

6) w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych,

7) w środkach pasażerskiego transportu publicznego oraz w obiektach służących obsłudze podróżnych,

8) na przystankach komunikacji publicznej,

9) w pomieszczeniach obiektów sportowych,

10) w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do zabaw dzieci,

11) w innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego.
 
Zgadza się.
Jednak myśl ustawy oparta jest na miejscach użyteczności publicznej.
"6) w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych"
Z założenia są to miejsca użyt. publicz.
Ma to być niby sposób na ustrzeżenie os. niepalących przed wdychaniem dymu tytoniowego. Jeśli nawet dany lokal jest placówka gastronomiczną, mam pełne prawo wyłączyć go z listy miejsc użyteczności publicznej tak jakby to było moje własne mieszkanie - jestem właścicielem.
Co nie znaczy, ze nie mogę dalej prowadzić sprzedaży [tak jak przedsiębiorcy prowadzący działalność we własnym domu].

Popraw mnie jeśli się mylę, ale uważam ze jest tu luka w prawie.
 
Proszę pamiętać, że działalność jest zgłoszona do ewidencji działalności gospodarczej lub do KRS. A tam, jak pamiętam, nie ma :klubów palaczy". :)
 
Owszem, jednak zmiana wpisu to zaledwie wydatek rzędu 50zł. - jeśli poprzez to w lokalu będzie można bez problemów zapalić do piwka to ten "wydatek" zwróci się już w pierwszym tygodniu.

Ale faktycznie, poza "handel artykułami tytoniowymi" nie ma nic czego można by tutaj użyć ;/
Rozwiązania są 2:
Albo SLD zaskarży ustawę, albo będzie można w jakiś sposób te "kluby palacza" zarejestrować jako "inne".

======
edit:

na upartego można by tak: dział - 94; klasa - 94.99; podklasa - 94.99.Z Działalność pozostałych organizacji członkowskich, gdzie indziej niesklasyfikowana
W tym wypadku : działalność stowarzyszeń konsumentów [tytoniu]
 
Ostatnia edycja:
Ale w takim "klubie" nie można byłoby sprzedawać alkoholi, kawy, herbaty i posiłków, więc szybko by zbankrutował :)
 
Czytałem , że właściciele lokali do 100m2 , z jednym tylko pomieszczeniem , będą mieli możliwość zdecydowania czy będzie to lokal dla palaczy czy nie. W lokalu o pow. 50m2 nie ma przecież możliwości wydzielenia palarni . Wie może ktoś coś na ten temat ? :rolleyes:
 
Niestety tak jest - jeśli lokal ma powierzchnię powyżej 100m, w myśl ustawy właściciel może wydzielić salę dla palących. Ale z tego co mi wiadomo to inwestycja taka pochłonie parę złotych:
- pomieszczenie musi być szczelne
- 25 krotna wymiana powietrza w ciągu godziny [więc jakiś mały wentylatorek czy uchylone okno nie załatwią sprawy]
- nie może być pomieszczeniem "przechodnim"

Na samym starcie mamy minimum 500zł kosztów drzwi + montaż + wydajna wentylacja...

Lokale o mniejszej powierzchni niestety nie mają wyboru.
Sam prowadzę klub o pow. 46m2 dla którego całkowity zakaz palenia będzie drogą do upadku...


Jednak jak wcześniej pisałem zdaję się, że jest sposób na obejście całego zakazu poprzez dodatkowy wpis.
Rejestrując działalność przedsiębiorca musiał się określić jakiego typu działalność będzie prowadził.
Knajpy, kluby, restauracje itp : działalność gastronomiczna, handel detaliczny art. tytoniowymi, sprzedaż det. napojów alkoholowych [poszczególne progi procentowe] do tego można bez problemu dopisać inne rodzaje działalności jeśli np. mamy zamiar organizować koncerty, imprezy czy projekcje filmowe.
Na tej samej zasadzie można i dodać wpis o działalności organizacji członkowskich takich jak stowarzyszenie konsumentów.

Nie musi ono mieć formy prawnej stowarzyszenia zarejestrowanego, a działać może na zasadzie zrzeszenia.

W ten sposób posiadając wcześniejszy już wpis o prowadzeniu sprzedaży, nikt nam jej nie zabroni, bo niby w oparciu o co?

W kraju kilka lokali funkcjonuje już na podobnej zasadzie i zgaduje, że do wprowadzenia jakiejś nowelizacji będzie z tym spokój.
 
nikt nam jej nie zabroni, bo niby w oparciu o co?
Sprzedaży nie zabroni, ale za konsumpcję i palenie w takim klubie będzie mandat. :)
A tak na marginesie - na moim osiedlu od 10 lat funkcjonuje piwiarnia z zakazem palenia i ..... nie bankrutuje, choć po obu jej stronach są piwiarnie w których można palić ( w tym samym ciągu pawilonów). :) Nie warto więc załamywać się i kombinować z klubami "kolekcjonerów dymu tytoniowego".
 
Więc wnioskuje że lokale o powierzchni do 100m2 nie muszą się stosować do ustawy.
? :confused:
 
Muszą się stosować, zarówno i większe jak i mniejsze. Jak zawsze jednak "diabeł tkwi w szczegółach" a w tym wypadku w samym pojęciu "miejsca użyteczności publicznej" do którego odnosi się ustawa.

Januszu, może ta knajpa na Twoim osiedlu już zyskała jako miejsce dla niepalących. Może masz to szczęście, że ludzie promują zdrowy tryb życia, może piwiarnia jest na tyle duża by się utrzymywać bez palaczy.
Nie jest jednak tajemnicą, że dla podobnego miejsca o pow. w granicach 50m2, gdzie 95% klienteli stanowią ludzie palący jest to problem i to duży.

Jeśli lokalizacją jest jakieś osiedle mieszkalne, kamienica itp. gdzie nad głową masz sąsiadów z pod znaku "szczególnej wrażliwości", to jeśli nawet nie spadnie liczba klientów, do upadku doprowadza Cię mandaty za zakłócanie porządku...
Znam z autopsji takie sytuacje gdzie z uwagi na życzliwych sąsiadów, straż miejska czy policja zagląda 2x w ciągu weekendu w porywach do 4 bo pan X się skarży że na ogródku jest za głośno po 22.

Jak człowiek wypije 2-3 piwa to zaczyna głośniej rozmawiać, śmiać się itd...jeśli kilku takich wyjdzie przed lokal zapalić - kilka stówek w plecy.
 
Zaczyna być i straszno i śmieszno :).
Całą Europa poradziła sobie z tym problemem, tylko u nas nie.
Ostatecznie można rzucić palenie i już po problemie. :) Tylko nie mówcie, że nie można rzucić - 7 lat już nie palę, a paliłem dłużej niż większość dyskutantów ma lat. :) i to po 40 - 60 sztuk dziennie papierosów bez filtra.
 
Spirala Klub napisał:
Jeśli lokalizacją jest jakieś osiedle mieszkalne, kamienica itp. gdzie nad głową masz sąsiadów z pod znaku "szczególnej wrażliwości",

Niezłe podejście ... "Szczególna wrażliwość" na kłęby dymu i hałas "wlatujący" do mieszkań przez okna. Mam nadzieję, że terror palących zostanie choć trochę ukrócony.
 
Gdzie wy wyczytaliście o tych 100m.kw? W ustawie nic takiego nie pisze.

SpiralaKlub: na upartego można by tak: dział - 94; klasa - 94.99; podklasa - 94.99.Z Działalność pozostałych organizacji członkowskich, gdzie indziej niesklasyfikowana
W tym wypadku : działalność stowarzyszeń konsumentów [tytoniu]

Te kody nie dotyczą osób fizycznych prowadzących działalność gosp. więc nie można ich mieć na zaświadczeniu.

Wydaje mi się że te kluby palacza to niewypał. Na jakiej podstawie będą sprzedawać alkohol, skoro zezwolenie jest wydawane na lokal gastronomiczny?

____ Edit:

Właśnie jestem po rozmowie z sanepidem w Rybniku. Usłyszałem: "...nie ma żadnych wyjątków..."
 
Ostatnia edycja:
Pytanie. Wchodząc do pubu zostałem poinformowany, że jeżeli nie podpisze regulaminu i przynależności do „klubu palacza” będę musiał opuścić lokal. Na listę trzeba było wpisać pełne dane osobowe i złożyć podpis, a że mi to nie za bardzo w smak to też musiałem lokal opuścić. Czy jest jakiś sposób żeby obronić się przed wyrzuceniem ?
 
Powrót
Góra