Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - wniosek dowodowy

  • Autor wątku Autor wątku kondzi24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
kondzi24

kondzi24

Użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
221
Witam
Mam takie pytanie, czy w sprawach o wykroczenie można złożyć wniosek dowodowy w postaci dokumentu ( treść orzeczenia Sądu Najwyższego). Owe orzeczenie pokazuje iż skierowany wniosek o ukaranie narusza art. 5 par 1 kpow.
 
To może jeszcze przedstawię sytuacje dotyczącą mojego zapytania.
W styczniu bieżącego roku byłem w trasie, padał intensywnie śnieg. Oczywiście drogowców jak zwykle zaskoczyła zima. średnia prędkość pojazdu wynosiła 40 km/h, gdyż szybciej nie dało się jechać bo było zbyt ślisko. Zbliżam się do skrzyżowania świeci się zielone światło, dalej zbliżam się do skrzyżowania i zaświeciło się światło pomarańczowe, odruchowo naciskam delikatnie pedał hamulca, a tu zaskoczenie auto sunie dalej, szybka analiza sytuacji nie ma nikogo na skrzyżowaniu a wiem że gwałtowniejsze hamowanie może albo na pewno spowoduje ze wprowadzę auto w poślizg podejmuje decyzje o tym żeby przejechać owe skrzyżowanie na żółtym świetle i tak też czynie, przejeżdżam przez to skrzyżowanie a tu bum foto mi pstryknęło i po tygodniu śliczne zdjęcia od straży miejskiej zarzucającej mi przejazd na czerwonym świetle i propozycje uiszczenia grzywny 500 zł.
Ale przejdźmy do meritum, poszperałem w necie i znalazłem coś takiego:

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI
z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
§ 95. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator S-1 oznaczają:
1) sygnał zielony - zezwolenie na wjazd za sygnalizator,
2) sygnał żółty - zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony,
oraz orzeczenie SN uniewinniające pewnego pana z zarzutu z art 92 par 1 kw - taki sam zarzut postawiła mi straż miejska.

I tu pojawia się moja prośba jak technicznie w sądzie przedstawić te fakty, tak żeby sie wybtronić, co podnieść. Zastanawiam się nad zarzutem naruszenia art 5 par 1 pkt 2 albo 3 kpow.

I Kolejna sprawa czy orzeczenie Sądu Najwyższego może być dowodem w postępowaniu w sprawach o wykroczenia.
 
Czy ktoś mógłby wypowiedzieć się w tym wątku, byłbym niezmiernie wdzięczny za merytoryczną wypowiedź w tym temacie.
 
pudica napisał:
Fotoradar zapewne ustawiony jest na światło czerwone, zgadza się ?

Tak, 0,86 s po zapaleniu się czerwonego światła wjechałem na skrzyżowanie, aczkolwiek w chwili kiedy ostatni raz spojrzałem na sygnalizator świeciło się żółte. Ograniczenie tam było do 70km/h, ja widząc że nie wyhamuje przyspieszyłem i jak foto pstryknęło miałem 54 km/h

Znalazłem orzeczenie SN - Izba Karna z dnia 14 czerwca 2002r. II KKN 276/2000, a to treść sentencji
" Zapalenie się sygnału żółtego wymaga od kierowcy szybkiej decyzji, uwzględniającej prędkość pojazdu i jego odległości od skrzyżowania. Jest oczywiste, że w realiach niniejszej sprawy zatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem nie było fizycznie możliwe, a wymaganie gwałtownego hamowania byłoby sprzeczne z zasadami bezpieczeństwa i prowadziłoby nadto do zatrzymania pojazdu w obrębie środka skrzyżowania, a więc do sytuacji zagrażającej bezpieczeństwu ruchu pojazdów z kierunku poprzecznego. Przepis prawa nie może wymagać zachowania stwarzającego zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruch..."
 
Tak, 0,86 s po zapaleniu się czerwonego światła wjechałem na skrzyżowanie,
Moim zdaniem, nie masz szans na wygraną w Sądzie. Tym bardziej, że jak sam zauważyłeś - była zima, 54km/h przy zbliżaniu się do sygnalizatora to...dużo za dużo.
 
z tym że 54km/h to była prędkość gdy przyspieszałem, przed przystąpieniem do przyspieszania miałem w granicach 40 km/h.

Moje pytanie jest inne jak mam powołać sie na powyższe orzeczenie
 
pudica napisał:
Moim zdaniem, nie masz szans na wygraną w Sądzie. Tym bardziej, że jak sam zauważyłeś - była zima, 54km/h przy zbliżaniu się do sygnalizatora to...dużo za dużo.

Twoja przepowiednia się nie spełniła, Sąd uniewinnił mnie z zarzucanego czyny określonego w art 92 par 1 kw
 
Ostatnia edycja:
To nie była przepowiednia, a jedynie moje zdanie, z opisu wynikało, że przejechałeś na czerwonym świetle, zdjęcia nie widziałam, a Sąd tak.Tak,czy inaczej gratulacje :P.
 
W jaki sposób przekonałeś Sąd? Czy na sali Sądowej wspomniałeś o wspomnianym orzeczeniu SN? Czy może na piśmie dołaczyłeś jakiś wniosek?
 
destructor napisał:
W jaki sposób przekonałeś Sąd? Czy na sali Sądowej wspomniałeś o wspomnianym orzeczeniu SN? Czy może na piśmie dołaczyłeś jakiś wniosek?

Wczoraj odbyła się rozprawa, składałem wyjaśnienia w których przedstawiłem Sądowi roporządzenie o znakach i sygnałach drogowych oraz przedstawiłem orzeczenie SN.
Ciężko było przekonać Sąd do moich argumentów ale się udało ;).
A tak poza meritum to mój pierwszy sukces prawniczy hehehe, radość wielka.
 
Czyli rozporządzenie w sprawie z. i s. drogowych oraz orzeczenia SN niewiele znaczą jak widać dla niezawisłych Sądów :)
 
Powrót
Góra