KOLEJNE pismo od firmy windykacyjnej

  • Autor wątku Autor wątku gness
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dosłownie kilka minut temu siostra wyszła od pani komornik. Ta sama pani komornik, która dwa dni po śmierci mamy powiedziała nam, że nie może udzielić nam żadnych informacji dopóki nie przeprowadzimy sprawy spadkowej, teraz oświadczyła, że nie będzie z nami rozmawiała tak długo aż klauzula wykonalności nie będzie wystawiona na nas - spadkobierców.

Wczoraj jej asystentka/sekretarka/czy jak one się tam nazywają, pod nieobecność komorniczki poinformowała nas jedynie, że
- tych spraw było dużo więcej niż tylko dwie, o których nam wiadomo,
- te dwie przedawniają się dopiero pod koniec przyszłego roku,
-część z pozostałych została tylko umorzona ze względu na nieściągalność i cały czas nam nami wisi, i teraz, kiedy już wiadomo kim są spadkobiercy, będą się do nas kolejno dobijać i dopominać o pieniądze.

Jednym słowem jesteśmy w cudnej sytuacji.
 
Na tą chwilę nic. Nadal odpowiadacie do wysokości inwentarza.
 
To wiem. Pytam, czy powinniśmy po raz kolejny próbować wyciągnąć od nich jakiekolwiek dokumenty potwierdzające to, co piszą, czekać aż sprawa trafi do sądu, czy może zgłosić się do nich i ugadywać?
 
Ok, krótkie podsumowanie, bo muszę wszystko naprostować i przekazać zainteresowanym osobom w miarę najprostszy sposób.
Mama podobno kiedyś podpisała jakieś weksle. Nie spłaciła ich, sprawa trafiła do sądu, wydano nakaz, po tym nastał komornik. Doszło do umorzenia. Dług wykupiła firma windykacyjna. Poleconym przysłała wezwanie do spłaty, nakaz na mamę, kopie naszego aktu dziedziczenia i kilka innych dokumentów. Nic, co udowodniłoby wysokość kwoty itd. Pani komornik, która kiedyś prowadziła sprawę mamy, nie chce udzielić nam żadnych informacji, sprawa ma najpierw trafić do sądu (wiemy tylko, że dług przedawnia się pod koniec 2018 ).

Syphar, chcę dostosować się do Twojej rady, ale muszę przekonać też pozostałych. Chcą wiedzieć, czy na spadkobierców musi być wydany osobny nakaz zapłaty, czy też wystarczy, że wydano go na mamę? Czy jeśli będziemy czekać, odsetki nas nie zniszczą? Na chwilę obecną są 3 razy większe niż kwota główna.
 
Syphar napisał:
Czekać na sąd. Z nimi nie rozmawiać w ogóle.

No i się doczekaliśmy. Minęło trochę czasu, sprawa na chwilę obecną wygląda następująco:

W ubiegłym tygodniu cała nasza trójka spadkobierców dostała listy od pani komornik z informacją o zajęciu wierzytelności, żądanie udzielenia wyjaśnień, zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z nieruchomości, ujawnienia wysokości zarobków, numerów kont itd. Pełen zestaw. W tym miejscu stoimy i nie wiemy co dalej.
Udaliśmy się z nimi do pani komornik, żeby wreszcie dowiedzieć się o jakie weksle chodzi. Tam poradzono nam, żeby pisać do firmy. Nieważne, że pisma do firmy słane już były w ubiegłym roku, bez skutku.
Co dalej? Czytałam o różnych strategiach. Raty u komornika, raty bezpośrednio do firmy (co wtedy z komornikiem?), wnioski o umorzenie odsetek (jak sprawdzić czy chociaż część z nich jest przedawniona)... Jest nas trzech i każdy chce to załatwić w inny sposób. Ja osobiście chciałabym mieć to wreszcie za sobą. Bez komornika na koncie, bez wpisów do KW itd.
 
Iść do pani komornik, która egzekwuje. I zajrzeć w akta. Dokładnie ustalić:
1. Kiedy oraz jaki sąd wydał nakaz/wyrok, na jaki adres poszedł?
2. Data w porównaniu z datą pożyczki.

To na razie. Jak się już to wie, to potem trzeba zajrzeć w akta w sądzie (którym - to już będzie wiadomo z akt u komornika) i na tej podstawie dopiero podejmować decyzję, co dalej. Bo może być różnie.
 
Trochę dodatkowych informacji:

Mam kopię postanowienia. Sąd Rejonowy w Legnicy. Rozpoznanie 19.07.2017 na posiedzeniu niejawnym.
"Prawomocnemu nakazowi zapłaty w postępowaniu nakazowym Sądu Rejonowego w Legnicy z dnia 16.10.2006 sygn XXX opatrzonemu w klauzulę wykonalności z dnia 27.12.2006, nadać klauzulę wykonalności na rzecz wierzyciela przeciwko spadkobiercom."

W ubiegłym roku w odpowiedzi na moją prośbę o jakiekolwiek informacje na temat długu/weksli, dostałam odpowiedź:
- dłużniczka podpisała weksle na podstawie umów leasingowych, nie podano żadnej daty, po nieuiszczeniu opłat wysłano przedsądowe wezwanie do zapłaty
- 05.09.2006 cesja wierzytelności, brak wpłat, powództwo do sądu w Legnicy, gdzie wydano 2 nakazy zapłaty w postępowaniu nakazowym z 13.10.2006 i 16.10.2006
- z powodu braku wpłat nastał komornik, sprawy zostały umorzone 23.12.2008
- 14.12.2016 złożono wnioski o wydanie aktu poświadczenia dziedziczenia i skierowano wezwanie do zapłaty do spadkobierców
 
Jak sprawa jest wekslowa, to zdecydowanie polecam prawnika w realu. Bez oglądania weksli to można gdybać...
 
Powrót
Góra