A
ania.lodz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Założyłam kolejny temat dotyczący tej firmy, ponieważ w wyszukiwarce niestety nie odnalazłam podobnego problemu do mojego...
Sprawa wygląda tak. Miałam do spłacenia dług, firma sprzedała go do firmy intrum. Spłaciłam go, w firmie, w której zalegałam z opłatami otrzymałam informację, że faktycznie firma windykacyjna uregulowała zadłużenie. Ale ! Od chwili zapłaty już od dwóch miesięcy upominam się telefonicznie o wysłanie potwierdzenie spłacenia tego długu, a pracownicy tej firmy co chwila zbywają mnie sprzecznymi informacjami. Pierwsza wersja: pismo zostało wysłane 10 lipca, kolejna odpowiedz przez telefon: pismo wysłane do pani 20 lipca... Czekałam dalej, pisma nie dostawałam. Kolejny telefon i kolejna data 10 sierpień. Ostatnia rozmowa zupełnie mnie zaskoczyła i mocno zdenerwowała: pan powiedział, że niemożliwe, żeby ktoś chciał wysłać mi takie pismo, bo oni takowego nie wysyłają i może mi jedynie wysłać na maila. Podałam adres e-mail, pan stwierdził, że zostanie wysłane w ciągu 48 godzin. Oczywiście minął tydzień, a ja nic nie dostałam...
Bardzo proszę o pomoc, co mam zrobić ?? Do kogo się zgłosić w tej sprawie ? Oni telefonicznie mnie tak będą zbywać cały czas. Zaczynam myśleć, ze oni specjalnie mi tego nie wysyłają, żeby za jakiś czas upomnieć się na przykład o jakieś odsetki ! Bardzo proszę o pomoc... i dobrą radę. Serdecznie pozdrawiam.
Sprawa wygląda tak. Miałam do spłacenia dług, firma sprzedała go do firmy intrum. Spłaciłam go, w firmie, w której zalegałam z opłatami otrzymałam informację, że faktycznie firma windykacyjna uregulowała zadłużenie. Ale ! Od chwili zapłaty już od dwóch miesięcy upominam się telefonicznie o wysłanie potwierdzenie spłacenia tego długu, a pracownicy tej firmy co chwila zbywają mnie sprzecznymi informacjami. Pierwsza wersja: pismo zostało wysłane 10 lipca, kolejna odpowiedz przez telefon: pismo wysłane do pani 20 lipca... Czekałam dalej, pisma nie dostawałam. Kolejny telefon i kolejna data 10 sierpień. Ostatnia rozmowa zupełnie mnie zaskoczyła i mocno zdenerwowała: pan powiedział, że niemożliwe, żeby ktoś chciał wysłać mi takie pismo, bo oni takowego nie wysyłają i może mi jedynie wysłać na maila. Podałam adres e-mail, pan stwierdził, że zostanie wysłane w ciągu 48 godzin. Oczywiście minął tydzień, a ja nic nie dostałam...
Bardzo proszę o pomoc, co mam zrobić ?? Do kogo się zgłosić w tej sprawie ? Oni telefonicznie mnie tak będą zbywać cały czas. Zaczynam myśleć, ze oni specjalnie mi tego nie wysyłają, żeby za jakiś czas upomnieć się na przykład o jakieś odsetki ! Bardzo proszę o pomoc... i dobrą radę. Serdecznie pozdrawiam.