Kolejny przypadek

  • Autor wątku Autor wątku p_a_g
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

p_a_g

Stały bywalec
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
1 162
Sąd Rejonowy Wydział Cywilny w postanowieniu z dnia 29.09.2016 r. stwierdził:
- że sprawa ma charakter gospodarczy
- swoją niewłaściwość i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu, Sądowi Gospodarczemu

Pozwany (jednoosobowa DG) zapoznał się z aktami i okazało się:
- istnieje kilka nieopłaconych faktur za usługi telekomunikacyjne, ostatnia z terminem płatności 30.08.2010 r.
- z zawiadomienia o cesji wierzytelności (wysłanego przez HOIST I NSFIZ) wynika, że 21.10.2014 r. HOIST odkupił wierzytelność od operatora telekomunikacyjnego
- wysłane zostało (przez HOIST) przedsądowe wezwanie do zapłaty w dniu 27.10.2014
- brak w aktach ZPO (ale nie można wykluczyć, że HOIST je posiada)
- brak w akrach informacji o wszczętych wcześniej postępowaniach
- adresy zarówno faktur jaki zawiadomień wysyłanych przez HOIST to adres biura, od dawna niefunkcjonujący.

Teraz pytanie, jeśli sąd Gospodarczy po rozpatrzeniu sprawy wyda nakaz zapłaty, to jak najlepiej postąpić ze sprawą? Do wczoraj myślałem, żeby po prostu podjeść zarzut przedawnienia jako że nie mam praktyki w tym zakresie.
 
jeżeli wydany zostanie nakaz zapłaty złóż sprzeciw od nakazu,
" Wnoszę o uchylenie nakazu zapłaty w całości, kwoty dochodzone niniejszym nakazem są bezzasadne"
 
OK, a co dalej?
Na ewentualnej rozprawie podnieść zarzut przedawnienia?
 
p_a_g napisał:
OK, a co dalej?
Na ewentualnej rozprawie podnieść zarzut przedawnienia?
tak, ale tylko na rozprawie aby ptaszyna (FW) się nie wyrwała z sideł.
 
A jeśli FW udowodni, że przerwano bieg przedawnienia?
 
Opisałem wszystko w poście #1
Widziałem pozew do wydziału cywilnego, sąd skierował sprawę do Sądu Gospodarczego
 
Ostatnia edycja:
Nie, sprawa nie dotyczy mnie, to było postanowienie ze zwykłego sądu.

Konkretnie, co w sytuacji, jeśli okaże się, że przerwano bieg przedawnienia?
Czy od 2017 r. można się bronić 5-letnim okresem z ordynacji podatkowej?
 
Ostatnia edycja:
A co ma ordynacja podatkowa do spraw cywilnych? Można - poza przedawnieniem - kwestionować skuteczność cesji, brak pierwotnej umowy, i takie tam różne różności. Pomijam fakt że jak dostaniesz pozew, to zapewne sąd zażyczy sobie złożenia nań odpowiedzi w terminie 14 dni... a jeśli nie zażyczy to masz takie prawo do ostatniej chwili przed rozprawą. Chyba że jakiś sędzia zrobi z tego nakaz, bo wszystko jest u nas możliwe. To wtedy sprzeciw.
 
Ostatnia edycja:
Sprawa przed Sądem Gospodarczym stąd pomysł, żeby stwierdzić, że firma po 5-latach nie ma już dokumentów i twierdzić, że dług jest bezzasadny.

Też zdziwiło mnie brak umowy cesji w aktach, są tylko pisma z kancelarii, które nie wiadomo czy w ogóle były wysłane.
 
To jak nie ma umowy cesji i pierwotnej umowy, to właściwie nie ma tematu.
 
Co prawda postępowanie gospodarcze włączono do cywilnego parę lat temu, ale sędziowie zazwyczaj bardziej twardo stosują prekluzję. Tak że zobaczysz.
 
Wracając do sprawy.

W grudniu 2016 r. Sąd Rejonowy Wydział Gospodarczy wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. W pouczeniu znajduje się taki fragment:

W sprzeciwie pozwany powinien wskazać, czy zaskarża nakaz w całości czy w części, przedstawić zarzuty, które pod rygorem ich utraty należy zgłosić przed wdaniem się w spór, a także pozostałe zarzuty przeciwko żądaniu pozwu oraz wszystkie okoliczności faktyczne i dowody na ich potwierdzenie. Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w sprzeciwie bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inny wyjątkowe okoliczności.

Czy wobec powyższego Sąd może nie uwzględnić zarzutu przedawnienia podniesionego na rozprawie, jeśli nie podniesie się go od razu w sprzeciwie?
 
Zarzut przedawnienia jest zarzutem który nie podlega prekluzji.
 
@digiton Dziękuję za wyjaśnienie.

Wyczytałem jakiś czas temu w artykule znalezionym w sieci, że jeśli powód jest reprezentowany przez pełnomocnika (a tak jest w tym przypadku) to przedawnienie może być nieskuteczne, gdyż podnosząc zarzut przedawnienia informuje się jedynie Sąd oraz pełnomocnika, a nie powoda. Ile jest w tym prawdy?
 
Ten artykuł jest szeroko komentowany w kręgach... nie wiem co autor miał na myśli, ale to głupota totalna :D Zresztą na tej stronie jest więcej takich "rewelacji"
 
OK, tylko w całej tej linii obrony nie rozumiem jednej rzeczy. Nie podnosi się zarzutu przedawnienia w sprzeciwie, żeby doprowadzić w ogóle do rozprawy. Zakładam, że FW głupia nie jest i na sprzeciw bez zarzutu przedawnienia też może się wycofać, bo skoro już ktoś składa sprzeciw, to wiadomo, że będzie się bronił.
 
Ostatnia edycja:
Szczerze mówiąc też kiedyś byłem tego zdania że należy to dopiero na rozprawie podnosić. Po czasie jednak uznałem, że niepotrzebnie wydłuży to sprawę. Bo w sumie jak wiedzą że kwity mają liche to i tak pozew wycofają. A jak podniesiesz zarzut przedawnienia na rozprawie to... sędzia może wyznaczyć nowy termin. Poza tym - ale raz tylko - zdarzyło się że sędzia nie chciał przyjąć kolejnego zarzutu i sprawa oparła się o apelację. Do kiedy masz złożyć sprzeciw?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra