M
Mlody231090
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 11
Witam wszystkich forumowiczów. Piszę do Was w takiej sprawie a mianowicie jakieś dwa miesiące temu miałem kolizje drogową, opisze zdarzenie: jechałem sobie za pewnym panem kiedy to nagle ten samochód przede mną niewłączająca kierunkowskazu zjeżdża w prawo na zatoczkę autobusową no to ja myśląc, że chce się zatrzymać jadę sobie dalej kiedy to nagle ów Pan wykonuje manewr zawracania bez żadnej sygnalizacji tego ruchu ani nic no i niestety nie zdążyłem wyhamować i było małe bum w tył samochodu tego gościa. Przyjechała policja i stwierdziła, że to moja wina bo uderzyłem w tył i na nic nie dały tłumaczenia że ten Pan wykonał manewr zawracania z zatoczki autobusowej nie sygnalizując tego ruchu ani nie ustępując mi miejsce bo byłem na drodze głównej, więc ja nie przyjąłem mandaciku także sporządzono pisemko i tak dalej. Po paru dniach przychodzi wezwanie na policje w celu wyjaśnienia i co się okazało, że nasza kochana władza w notatce nie napisała ani słowem o tym że ten Pan chciał zwrócić tylko że jechał prosto a ja mu przywaliłem w tył no i złożyłem wyjaśnienia do tej notatki. Parę dni temu przyszło wezwanie do sądu i w wezwaniu opisana jest notatka policjantów czyli że ewidentnie moja wina, czy mam jakieś szanse na wygranie tej sprawy?? Dodam że jechałem z żoną która jest świadkiem na tej sprawie. Prosze o pomoc...