kolizja drogowa, kto winny, bardzo proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku xim
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xim

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
2
Witam, mam problem odnośnie zasadności ustalenia winy mojego taty jako sprawcy kolizji. Wiele czytam na ten temat i ile osób tyle opinii w tej kwestii. Poniżej opis okoliczności zdarzenia:
Prosta droga jednojezdniowa dwukierunkowa. Ograniczenie do 50km/h z uwagi na teren zabudowany. Linia podwójna ciągła z uwagi na widniejącą w oddali drogę podporządkowaną z lewej strony.
Jedzie autobus (A) za nim samochód osobowy (B) i kolejny (C). Samochody jadą z małą prędkością -ok 40 km/h z uwagi na autobus. Pojazd (C) widząc, że autobus bardzo powoli jedzie (ok 40 km/h) i że z naprzeciwka nie ma żadnego pojazdu ani pojazd (B) nie zamierza skręcić, włącza kierunkowskaz i zaczyna manewr wyprzedzania. Będąc na wysokości pojazdu (B) zostaje uderzony właśnie przez ten samochód, który zaczyna skręcać w lewo w drogę podporządkowaną. Pojazd (C) został zepchnięty przez pojazd (B) na pobocze.Kierujący pojazdem (C) w momencie wykonywania manewru nie widział włączonego kierunkowskazu w pojeździe (B). Kierowca pojazdem (B) twierdził, że włączył kierunkowskaz.
Uszkodzenia:
pojazd (B) przód pojazdu lewy przedni błotnik
pojazd (C) centralnie prawe przednie drzwi i prawe przednie nadkole tuż przy drzwiach
Policja przyjechała na miejsce zdarzenia, poprosiła osobno kierowców, sporządziła notatkę (do odbioru w komendzie) i odjechała.
Policja uznała winę kierującego pojazdem (C) - nieprawidłowe wyprzedzanie, kolizja drogowa art. 86 k.w.
Moje pytania:
Czy zasadnie uznano, że sprawcą kolizji jest pojazd (C)? Rozumiem, że pojazd ten wyprzedzał w miejscu niedozwolonym ponieważ była linia ciągła. Rozumiem za zasadne mandat za wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu. Ale czy kierującego pojazdem (C) należy uznać za sprawcę kolizji drogowej skoro pojazd (B) uderzył w niego tuż na jego wysokości?.
 
co prawda mamy zasadę ograniczonego zaufania ,ale kierujący pojazdem B mógł zasadnie przypuszczać ,że kierujący pojazdem C nie będzie wyprzedzał na podwójnej ciągłej... , ponadto skoro kierujący pojazdem B chciał skręcić w lewo to jak domniemuję zjechał do lewej krawędzi jezdni ,a co za tym idzie kierujący pojazdem C wyprzedzając nie tylko ,że przekroczył podwójną ciągłą linię to jeszcze jechał przeciwległym pasem ruchu...

Ponadto kierujący pojazdem B jadąc skrajnym lewym pasem i chcąc skręcić w lewo musiał rozpoczać odpowiednio wcześniej manewr hamowania... Domniemuję ,że kierujący pojazdem C skoro jechał za nim to widział ,że poprzedzający go pojazd hamuje , być może nie wiedział z jakiego powodu, ale tak czy inaczej nie chcąc wyprzedzać po prawej i nie chcąc również hamować postanowił wyprzedzić sądząc że zdąży...

Moim zdaniem wina kierującego pojazdem C jest ewidentna - nie tylko jako sprawcy wykroczenia , ale również kolizji..
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra