Kolizja drogowa - ubezpieczalnia nie chce wypłacić odszkodowania

  • Autor wątku Autor wątku dominik1567
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dominik1567

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2019
Odpowiedzi
4
Witam,
proszę o pomoc, jakiś czas temu miałem kolizję drogową.

Krótki opis:
Jechałem za pojazdem sprawcy. W jednym momencie sprawca gwałtownie zahamował (nagle znalazł drogę w którą chciał skręcić). Ja jadąc motocyklem ostro zahamowałem, nie uderzyłem w pojazd sprawcy ale motocykl wywrócił się na ziemię (uszkodzenia mechaniczne lewej strony motocykla). Po rozmowie sprawca od razu przeprosił, przyznał się do winy.

Sprawa zgłoszona do ubezpieczyciela sprawcy. Po ok. 30 dniach dostałem pismo z odmową wypłacenia odszkodowania:

"uprzejmie informuje, iż po wnikliwej analizie dokumentacji zgromadzonej w aktach sprawy nie znajduje podstaw do przyjęcia odpowiedzialności za skutki przedmiotowego zdarzenia."

"Wyjaśniamy, iż zgodnie z art 19 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem
warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu. Analiza zebranych w aktach szkody dokumentów wskazuje, iż to Kierujący motocyklem nie zachował szczególnej ostrożności i uderzył w tył pojazdu"

Na jakie punkty prawne mogę się powołać składając odwołanie.
Myślałem nad art. 86 (Stworzenie zagrożenia w ruchy drogowym)

Jak walczyć o odszkodowanie, proszę o pomoc
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
TU wyjaśniło Ci wszystko, nie masz najmniejszych szans na ugranie czegokolwiek.
 
dominik1567 napisał:
Kierujący motocyklem nie zachował szczególnej ostrożności i uderzył w tył pojazdu
Nie uderzył w tył pojazdu, źle piszą.
Hamowanie pojazdu przed nim nie było awaryjne, zahamował bo tak chciał.
Zapoznaj się z Art. 19.2 pkt 2
Kierujący pojazdem jest obowiązany:
2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia
 
Witam, absolutnie nie zgadzam się z tym, co napisał Mass1910, droga to nie plac zabaw, kierujący obowiązany jest zachować ostrożność i nie wystawiać na próbę układów hamowania i czasu reakcji innych pojazdów i ich kierowców, chyba że przemawia za tym konieczność wyższa np. hamowanie przed przejściem dla pieszych, na które ktoś wtargnął, nie sygnalizując wcześniej, takiego zamiaru itp. w odniesieniu do hamowania na drodze zastosowanie ma art. 19 ust. 2 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym — treść poniżej. Rozumiem, że jest Pan jedynym poszkodowanym w całym tym zdarzeniu i nie doszło do zderzenia z innym pojazdem, w tej sytuacji sugerowałbym Panu domagać się od firmy ubezpieczeniowej ponownego rozpatrzenia podjętej decyzji z uwzględnieniem wyżej wspomnianego art. 19 ust. 2 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym. Na pełną wypłatę odszkodowania nie ma Pan co liczyć, ponieważ w znacznym stopniu przyczynił się Pan do zaistniałego zdarzenia, nie zachowując bezpiecznej odległości, jednak uwzględniając to, że jest Pan jedynym poszkodowanym, nawet wypłata odszkodowania w wysokości 20%, powinna w jakiś sposób pomóc.


Art. 19. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.
2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;
3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
@pxor przeczytaj punkt 3 w wypowiedzi, która przytoczyłeś.
 
Właśnie, mamy tu do czynienia ze współwiną.
 
Chwila, gość wyhamował..czyli odległość itd była ok, tylko się przewrócił z tym motocyklem...to wina kierowcy samochodu że ten z motocykla nie umie utrzymać równowagi i się przewrócił?
 
Na temat tego, jaki przebieg miało cale to zdarzenie wie tylko sam zainteresowany, czyli autor tematu, nie było to przecież "normalne" hamowanie tylko takie, które miało na celu uniknięcie kolizji więc gwałtowne, nie na jednym nagraniu z wypadków widziałem gdzie kierowcy motocykli odruchowy lub świadomie "spadali" z motocyklu przechylając się na bok w celu uniknięcia zderzenia z np. samochodem w pozycji głowa do przodu, z przyczyn chyba oczywistych. Tak czy inaczej, nie zmienia to faktu, że kierowca samochodu przyczynił się do zaistnienia tego zdarzenia drogowego.
 
Witam państwa,
Dziękuje bardzo za poświęcony czas.

Motocykl wywrócił się pod wpływem nagłego hamowania, utrzymanie motocykla w pionie z zablokowanym przednik kołem jest niesowicie ciężkie, takie upadki na tej maszynie to rzecz bardzo częsta.

Również, tak jak pisał pxor, dla bezpieczeństwa często upuszcza się maszynę, aby po upadku nie przygniotła kierowcy

Jak w takim razie skonstruować pismo z odwołaniem do decyzji ubezpieczyciela?
 
Na 99% procent ubezpieczyciel Cię "spuści na drzewo" zgłoszenie odrzucił, więc pozostaje droga sądowa.
 
Niedobrze... :/

Czy będą wiązały się z tym jakieś koszta?
 
A masz wogóle oświadczenie tamtego kierowcy że przyznaje się do winy? bo jak nie to moze sie wszytskiego wyprzeć i bedzie słowo przeciwko słowu...
 
Tak, mam
 
dominik1567 napisał:
Czy będą wiązały się z tym jakieś koszta?

Koszty sądowe + Koszty zastępstwa w procesie jeśli przegrasz.
 
Koszty pełnomocnika, biegłego
 
Powrót
Góra