kolizja mandat oc

  • Autor wątku Autor wątku szachex
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szachex

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
3
Przepraszam wystąpiły jakies problemy Opis w poście poniżej
 
[cytat="szachex"]Opiszę zdarzenie.
Poranek droga czarna ale śliska. Jadę córkę odwieźć na zimowisko. Dość ostry zakręt w lewo (znany mi doskonale) po wejściu w zakręt widzę trójkąt a 5m za mim w poprzek mojego pasa stoi uszkodzone Seicento po przeciwnej stronie drogi samochód częściowo na chodniku częściowo na drodze- uszkodzona vectra. Zaczynam hamować ABS pracują, niestety droga hamowania do pojazdu blokującego mój pas była za krótka, próbowałem minąć Seicento ale miejsca było za mało. Mój samochód uderza w Seicento bokiem (Seicento było puste, kierowca rozmawiał na chodniku przez komórkę). Po rozmowach okazuje się ze około 2 min wcześniej nastąpiła kolizja Seicento z vectrą. Seicento nie usunięto z drogi tylko wezwano policje, po mojej kolizji ja odjechałem autem dalej na parking żeby sytuacja się nie powtórzyła a Seicento w końcu usunięto z drogi i przesunięto trójkąt na odpowiednią widzialną odległość (Seicento było w stanie poruszać się samodzielnie, ofiar nie było, była wezwana karetka do oględzin 4 miesięcznego dziecka z Seicento na wszelki wypadek)Przyjechała policja oceniła zajście i podjęła decyzje o 3 mandatach (dla mnie też) Ja uznając iż winny jest kierowca seicento odmówiłem przyjęcia mandatu na to zostałem ?lekko zbluzgany? przez policjantów że o co mi chodzi przecież nie miałem prawa uderzyć w stojące w poprzek drogi auto, że dowiem się w sądzie ile dostanę kolegium plus koszty bo i tak nie mam szans. Niestety nerwy stres i powiedziałem trudno piszcie ten mandat za niedostosowanie prędkości 100 zł.
I tu moje pytanie czy mam jakiekolwiek szanse na ubezpieczenie OC (wiem że to głupie chyba pytanie bo sądzę iż nie mam) Jeżeli są to jakie i co musiałbym zrobić
(uszkodzenia spore bo moja astra jest przerysowana od przedniego nadkola przez drzwi aż po tylne)
 
[cytat="szachex"]I tu moje pytanie czy mam jakiekolwiek szanse na ubezpieczenie OC (wiem że to głupie chyba pytanie bo sądzę iż nie mam) Jeżeli są to jakie i co musiałbym zrobić[/cytat]
Jeśli już, to bez sądu nie obejdzie. Podejrzewam, że nie wystarczyłoby nawet przyznanie się do sprawstwa kierującego Seicento, gdyż TU pewnie uznałoby, że okoliczności zdarzenia nie wskazuja na winę ubezpieczonego. Co więcej, prawdopodobnie Twój ubezpieczyciel wypłaci jakąś kasę za to zdarzenie, więc polecą zniżki.
Jedyna nadzieja we wspołsprawstwie, np. na podstawie niewłaściwego oznakowania uszkodzonego pojazdu na drodze. Ale marne szanse, bo ktoś musiałby potwierdzić, że trójkąt stał w nieprzepisowej odległości (w przypadku zakrętu jest to szczególnie ważne).
Po przyjęciu mandatu próba uzyskania odszkodowania maleje prawie do zera. Niestety.
 
Powrót
Góra