kolizja na parkingu pod marketem

  • Autor wątku Autor wątku hania2007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hania2007

Opiszę sytuację-godzina 8 rano pod jednym z hipermarketow. Wjechalam na ten parking i chcąc go jak najszybciej przejechać poruszalam się "po skosie".Są wyrysowane linie na miejsca parkingowe i glowne "uliczki" ale brak oznakowania. Na tym parkingu (prawie pusto) stało kilka samochodów w dość znacznych odleglościach. Ja jadę po skosie i nagle z boku wyjeżdża mi inny samochód, oboje mamy uszkodzone boki (ja prawy przedni on lewy przedni). I oto moje pytanie-pomimo mojej winy z uwagi na ten "skos" - facet wlączał się do ruchu, wyjeżdżał z miejsca parkingowego, nawet jeszcze nie zdążyl włączyć świateł. przejechal najdalej 2 metry. Jestem calkowicie winna czy wspolwinna kolizji?
 
Zrób rysunek z zaznaczonymi miejscami parkingowymi.
 
Rozumiem,że jechałaś po skosie po miejscach parkingowych?
 
Tak jechałam po skosie po miejscach parkingowych. W koło pusto, wielki parking stały może jakieś 4 auta na nim. A facet ruszając pojechał prosto-też po miejscach parkingowych a nie "uliczką" między nimi.
 
Zrób rysunek zaznaczając skąd gość startował, gdzie doszło do kolizji.
 
Nie umiem zrobić rysunku i go tu wkleić. Parking typowy jak przed wszystkimi wielkimi marketami - 2 rzędy prostych stanowisk, przerwa na "uliczkę" i znow 2 rzędy. Nie neguję mojej winy, nie powinnam jechać po skosie przez te miejsca ale facet ruszyl ze swojego miejsca przejechał na miejsce przed nim które było puste i tu już doszlo do kolizji. Myślalam, że stoi bo światła wyłączone, gdyby parking był pełen on też musialby najpierw wycofać w uliczkę tyłem a tak pojechał w przód.
 
Oj dasz rade. Dawaj painta a potem wrzuć stworzone arcydzieło gdzie np. na imageshack czy inny serwis gdzie sie wrzuca obrazek a potem pisząc post wybierz taką ikonkę "Wstaw obraz"
insertimage.gif

Albo bezpośrednio z dysku twardego załącz tą ikonką
attach.gif
 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Niebieski w jakim ustawieniu był w momencie kolizji?
 
Uważam, że jesteś winna, ponieważ poruszasz się po skosie "bo tak Ci pasuje",a nie jedziesz wyznaczonymi ścieżkami i drogami ruchu jak prawidłowo powinno być. Niebieski nie miał prawa Cię widzieć, to zależy z jaką prędkością jechałaś. Oczywiście większość się ze mną nie zgodzi:razz:
 
Luislo dobrze prawi, a jeszcze jak przed parkingiem został postawiony znak "Strefa ruchu" to Policja mogła od razu nałożyć na Ciebie mandat karny.
 
Ostatnia edycja:
mógłby ktoś wytłumaczyć, najlepiej z oparciem o przepisy, jak to jest z sytuacją zdarzającą się nagminnie na parkingach, czyli przekraczaniu linii między przylegającymi do siebie miejscami postojowymi? tak jak w przytoczonym na pierwszej stronie z zaparkowanym pojazdem, który jadąc do przodu przecina linie i wyjeżdża do przodu zamiast do tyłu?

wolno tak robić w myśl przepisów, czy nie?
 
Niebieski jechal prosto tak jak na rysunku, czyli także po pustych miejscach parkingowych. Ruszył ze swojego, przejechał wolne przed nim i nie skręcił w uliczkę tylko dal prosto w kolejne miejsca parkingowe i tuż przed nim się zderzyliśmy. Nawet jeszcze nie zdążył włączyć świateł.
 
Powrót
Góra