R
RENKO
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 6
Witam sprawa moja dotyczy kolizji droowej,cały czas mam wrażenie że winny
jest kierowca który omijał przeszkode i uderzył bokiem w moje auto, dlatego
postanowiłam poszukac pomocy ekspertów by byc ewentualnie pewna czy mam
racje.Opisze sytuacje:
Jechałam drogą dwukierunkową prawym pasem ruchu,z przeciwka ze zbyt duża
prędkością jak na warunki na drodze(sypiący śnieg)jechał drugi pojazd.W
odlełosci jakies 100 -200 metrów jest skrzyżowanie z drogą
podporządkowaną.Z daleka już widziałam stojące tam auto trzecie, dziwnie
sie poruszające do przodu i tyłu czesciowo zajmujace głowny pas drogi
.Kierowca jadacy z naprzeciwka dał synał do omijania samochodu-przeszkody,i
w tym momencie wjechał na mój pas ruchu i uderzył mnie w bok auta.
Kierowca pojazdu bedącego na skrzyżowaniu zbieł z miejsca
zdarzenia.Pilicja po przyjechaniu na miejsce stwierdziła że nie ma winnego
bo uciekł, a ja mam szkode naprawic we własnym zakresie.Trudno mi sie z tym
zgodzic bo ja jechałam swoim pasem ruchu .Bardzo prosze o porade,policja
stwierdziła że dybym powiedziała że ten pojazd trzeci stał bezruchu to
wtedy była by wina kierowcy który we mnie uderzył czy to prawda?Mam czekac
na wezwanie na komisariat w celu spisania zeznan prosze o pomoc Katarzyna
jest kierowca który omijał przeszkode i uderzył bokiem w moje auto, dlatego
postanowiłam poszukac pomocy ekspertów by byc ewentualnie pewna czy mam
racje.Opisze sytuacje:
Jechałam drogą dwukierunkową prawym pasem ruchu,z przeciwka ze zbyt duża
prędkością jak na warunki na drodze(sypiący śnieg)jechał drugi pojazd.W
odlełosci jakies 100 -200 metrów jest skrzyżowanie z drogą
podporządkowaną.Z daleka już widziałam stojące tam auto trzecie, dziwnie
sie poruszające do przodu i tyłu czesciowo zajmujace głowny pas drogi
.Kierowca jadacy z naprzeciwka dał synał do omijania samochodu-przeszkody,i
w tym momencie wjechał na mój pas ruchu i uderzył mnie w bok auta.
Kierowca pojazdu bedącego na skrzyżowaniu zbieł z miejsca
zdarzenia.Pilicja po przyjechaniu na miejsce stwierdziła że nie ma winnego
bo uciekł, a ja mam szkode naprawic we własnym zakresie.Trudno mi sie z tym
zgodzic bo ja jechałam swoim pasem ruchu .Bardzo prosze o porade,policja
stwierdziła że dybym powiedziała że ten pojazd trzeci stał bezruchu to
wtedy była by wina kierowcy który we mnie uderzył czy to prawda?Mam czekac
na wezwanie na komisariat w celu spisania zeznan prosze o pomoc Katarzyna