M
martin288
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 6
witam
wczoraj mialem kolizje
stalo sie to na skrzyzowaniu
jechalem na glownej a on wyjechal mi z lewej strony zaczolem hamowac okolo 10 metrow przed nim ale i tak nie zdązylem wyhamowac
przepchnolem go okolo 20m ,po zatrzymaniu kierowca tamtego auta wysiadł i zaczeła sie rozmowa,po 3 min tamten kierowca wsiadł do swojego auta i odjechał(po prostu uciekł),zdązylem spisac nr.rejes. zadzwoniiłem na policje i czekałem ...całej tej sytuacji przygladał sie swiadek i twierdzi ze wina jest tamtego Pana..na drugi dzien na komisariacie ten sprawca nie przyznaje sie do winy i twierdzi ze to moja wina ,ze jechałem za szybko ,ze pomyliłem gaz z hamulcem tak sie cały czas upiera przy swoim
wiec moje takie pytanie-jak ta sprawa moze potoczyc sie dalej??powiedzieli ze napewno bedzie ta sprawa w sądzie..przy okazji chcialbym naprawic swoje auto ale nie wiem czy moge cokolwiek teraz robic na swoj koszt,??czy powinnienem zglosic to do swojej ubezpieczalni??bardzo prosze o dorade i z góry slicznie dziekuje
wczoraj mialem kolizje
stalo sie to na skrzyzowaniu
jechalem na glownej a on wyjechal mi z lewej strony zaczolem hamowac okolo 10 metrow przed nim ale i tak nie zdązylem wyhamowac
wiec moje takie pytanie-jak ta sprawa moze potoczyc sie dalej??powiedzieli ze napewno bedzie ta sprawa w sądzie..przy okazji chcialbym naprawic swoje auto ale nie wiem czy moge cokolwiek teraz robic na swoj koszt,??czy powinnienem zglosic to do swojej ubezpieczalni??bardzo prosze o dorade i z góry slicznie dziekuje