K
kamilolsztyn
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 8
Dzień dobry
Zależy mi na pozyskaniu odszkodowania za kolizję z dzikim zwierzęciem, poniżej postaram się opisać obecny stan faktyczny.
Nie posiadam polisy AC, zatem w grę wchodzą trzy możliwości walki o ubezpieczenie czyli z OC zarządcy drogi, z OC nadleśnictwa lub od koła łowieckiego.
Do zdarzenia doszło w terenie zabudowanym na drodze powiatowej przebiegającej przez miejscowość. Nie było na tej drodze znaku ostrzegającego o dzikich zwierzętach - sprawdziłem cały odcinek drogi z obu stron, przy okazji nagrywając film. Dodam, że takowy znak się pojawił niedawno ok. 20m przed miejscem mojej kolizji...
Zgłosiłem szkodę 20.07.2020 do zarządcy drogi powiatowej. Następnie pojawił się rzeczoznawca, który nie przedstawił żadnego kosztorysu tylko 12.16.2020 otrzymałem pismo, w którym ubezpieczyciel powołuje się na Art. 2, Ustawy Prawo Łowieckie mówiący o tym, że zwierzęta łowne stanowią własność skarbu Państwa a bezpośrednią przyczyną było zderzenie z dziką zwierzyną zatem zarządca drogi nie może ponosić odpowiedzialności za zwierzęta i wyrządzone przez nie szkody.
Może ktoś mógłby podpowiedzieć jakie kroki warto byłoby podjąć w obecnej sytuacji. Miałem już kilka spraw związanych z OC i odnośnie samej kwoty zazwyczaj sprawy trafiały do sądu i kończyły się pozytywnie ale tutaj w chwili obecnej problem jest z określeniem kto jest winny.
Będę wdzięczny za jakąkolwiek poradę.
Zależy mi na pozyskaniu odszkodowania za kolizję z dzikim zwierzęciem, poniżej postaram się opisać obecny stan faktyczny.
Nie posiadam polisy AC, zatem w grę wchodzą trzy możliwości walki o ubezpieczenie czyli z OC zarządcy drogi, z OC nadleśnictwa lub od koła łowieckiego.
Do zdarzenia doszło w terenie zabudowanym na drodze powiatowej przebiegającej przez miejscowość. Nie było na tej drodze znaku ostrzegającego o dzikich zwierzętach - sprawdziłem cały odcinek drogi z obu stron, przy okazji nagrywając film. Dodam, że takowy znak się pojawił niedawno ok. 20m przed miejscem mojej kolizji...
Zgłosiłem szkodę 20.07.2020 do zarządcy drogi powiatowej. Następnie pojawił się rzeczoznawca, który nie przedstawił żadnego kosztorysu tylko 12.16.2020 otrzymałem pismo, w którym ubezpieczyciel powołuje się na Art. 2, Ustawy Prawo Łowieckie mówiący o tym, że zwierzęta łowne stanowią własność skarbu Państwa a bezpośrednią przyczyną było zderzenie z dziką zwierzyną zatem zarządca drogi nie może ponosić odpowiedzialności za zwierzęta i wyrządzone przez nie szkody.
Może ktoś mógłby podpowiedzieć jakie kroki warto byłoby podjąć w obecnej sytuacji. Miałem już kilka spraw związanych z OC i odnośnie samej kwoty zazwyczaj sprawy trafiały do sądu i kończyły się pozytywnie ale tutaj w chwili obecnej problem jest z określeniem kto jest winny.
Będę wdzięczny za jakąkolwiek poradę.