W
wkb22
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2013
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Miała miejsce stłuczka nie z mojej winy. PZU było ubezpieczycielem po obu stronach. Ubezpieczyciel zakwalifikował szkodę jako całkowitą, żeby zaoszczędzić na odszkodowaniu. Nie zgodziłem się ze szkodą całkowitą i na ten moment sprawa jest w sądzie drugi rok. Auto naprawione dalej jest w użytku już 4 lata po zdarzeniu.
Mam kilka pytań:
Z góry dziękuje za pomoc.
Miała miejsce stłuczka nie z mojej winy. PZU było ubezpieczycielem po obu stronach. Ubezpieczyciel zakwalifikował szkodę jako całkowitą, żeby zaoszczędzić na odszkodowaniu. Nie zgodziłem się ze szkodą całkowitą i na ten moment sprawa jest w sądzie drugi rok. Auto naprawione dalej jest w użytku już 4 lata po zdarzeniu.
Mam kilka pytań:
- Na jakiej podstawie biegły sądowy rzeczoznawca wylicza wartość samochodu?
- "Czy po zrobieniu remontu samochodu mam prawo zażądać podniesienia wartości samochodu ?" / zostało to udokumentowane, ale PZU kombinuje dalej i uznaje naprawy za naprawy eksploatacyjne. Zatem jakimi przepisami się kierują, wg kodeksu cywilnego czy przepisów firm ubezpieczeniowych? Co faktycznie podnosi wartość samochodu?
- Auto po stłuczce stało na parkingu za który płaciłem ze względu na ostre elementy karoserii, które wystawały (stwierdzone przez policję). Mieszkam w bloku, więc parking osiedlowy nie nadaje się na postój auta w takim stanie. Biegły sądowy uznał płatny parking za niezasadny i stwierdził, że nie zna przepisów, które by zabraniały trzymać takie auto na parkingu osiedlowym. Zatem czy istnieją jakieś przepisy w tym temacie?
- Czy ubezpieczyciel ma prawo liczyć szkodę całkowitą wg metody dyferencyjnej ? Czy w kodeksie cywilnym istnieje "szkoda całkowita"?
Z góry dziękuje za pomoc.