Komisja lekarska w ZUS

  • Autor wątku Autor wątku Mona777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mona777

Użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
50
Witam. Dostałam jakies 2 tyg temu orzeczenie leakrza orzecznika ZUS o przynaniu swiadczenia rehabilitacyjnego (jestem w ciąży) na okres 2 m-cy odwołałam sie od tego, ze sie nie zgadzam co do terminu, poniewaz nie zachaczało to o przewidywany termin porodu tzn świadczenie przyznane zostało do 8 listopada, termin porodu 16 listopada. Odwołałam sie od tego orzeczenia z prosbą o przynanie swaid. rehab. do dnia porodu i w dniu dzisiejszym dostałam wezwanie na komisje leakrska do ZUS.
Nie wiem co mi tam beda robić i co o tym sądzić czy to dobrze czy źle? prosze o informacje co beda robic i o co pytać. Mam andzieje ze zbadaja i zapytaja jak sie czuje. Czy od razu powiedza mi jaka jest ich deczyja i stanowisko w tej sprawie?
Wspomne że orzeczenie leakrza orzeczniak zus na te 2 m-ce było wydane zaoczne, wówczas mnie nie wzywali na komisje. Byc moze jesli ktos zgłosi sprzeciw do tego orzeczenia to poprostu już wzywaja na komisje tak jest w przepisach, nie wiem.
Mam nadzieje ze nie zabiora mi ani nie skróca tego śwaidczenia, bo i tak zostałam pokrzywdozona przez orzecznika poniewaz osoby pracujace w zus same stwierdziły ze powinnam je miec do dnia porodu a nie 8 dni krócej. Jbo jestem w ciazy. Teraz zasmiast sie nie stresowac to walcze z tą instytucja:(
Bede wdzieczna za wszelkie odpowiedzi.
 
Moze Pan Janusz Moderator wie:)
pozdrawiam Pana
 
Chyba tego swiadczenia nie moga mi zabrac ani skrócić jeszcze mniej niz te dwa miesiace, w najgorszym przypadku poprostu powinno zostac tak jak jest , bo to mi zostało przyznane??
 
Spokojnie, taka jest procedura, jak zglaszasz sprzeciw zostajesz wezwana na Komisję, tam tak potocznie mówiąc masz kilku lekarzy, którzy robią to co orzecznik czyli Cię badają i wydają orzeczenie na podstawie którego zostanie wydana decyzja ZUS.
Nie masz się czego bać. pozdr.
 
Dziękuję za odp, bo trudno uzyskać ją ale widze zę ktos odp:) Mam nadzieje tylko ze mi przedłuza to swiadczenie o te 8 dni tzn do porodu bo o to cała walka. niestety ja akurat nie ,,udaje" moja ciaza od poczatku jest zagrożona i trudna (leki, szpitale itp) teraz chyba z tych nerwów coraz cześciej twardniej mi brzuch :(
pozdrawiam
 
Powrót
Góra