Komitet rodzicielski a ukończenie liceum

  • Autor wątku Autor wątku Artianva
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Artianva

Witam. 28 kwietnia kończę rok szkolny, jestem tegoroczną maturzystką. W szkole trzeba zbierać podpisy nauczycieli na obiegówce. Mam wszystkie "autografy", oprócz pań z księgowości. Owe panie nie podpiszą mi obiegówki (co wychodzi na to, że nie będę mogła podejść do matury, bądź nie dostanę świadectwa ukończenia liceum), ponieważ nie wpłaciłam na radę rodziców. Pani dyrektor zarządziła, że każdy maturzysta ma wpłacić pieniądze.
Nie mam pojęcia czy wpłacić, czy nie? Jak to jest z tym prawem? Czytałam, że komitet nie jest obowiązkowy...

Pozdrawiam
 
Takie praktyki są nielegalne. Należy zgłosić sprawę do kuratorium.
 
rada rodziców nie jest obowiazkowa i nikt nie może Pani do tego zmusić.
tak jak wyżej jest to bezprawne.
 
Akty MEN
W związku z doniesieniami prasowymi dotyczącymi stosowania w niektórych szkołach praktyk wstrzymywania wydawania uczniom i absolwentom promocyjnych świadectw szkolnych i świadectw ukończenia szkoły z powodu między innymi: nieuiszczenia opłaty za świadectwo, nieuiszczenia dobrowolnej składki na radę rodziców, braku przedłożenia przez absolwenta tzw. „obiegówki" uprzejmie informujemy, że praktyki tego typu są niezgodne z prawem.

W § 26 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 28 maja 2010 r. w sprawie świadectw, dyplomów państwowych i innych druków szkolnych jest napisane, iż „świadectwa, odpisy świadectw dojrzałości, odpisy aneksów do świadectw dojrzałości, dyplomu, suplementy, zaświadczenia, indeksy, legitymacje szkolne i legitymacje przedszkolne dla dzieci niepełnosprawnych, a także kopie, o których mowa w § 23 ust. 2, są wydawane odpowiednio przez szkoły, kuratora oświaty, komisje okręgowe i przedszkola nieodpłatnie".
 
u mnie w szkole średniej było identycznie na forum klasy było ogłaszane, że bez opłaty nie będzie świadectwa szło się do sekretariatu i nie było siły żeby nie wydali. nawet nic nie wspominali o opłatach które niby były "obowiązkowe"
 
Miałem podobny problem. Nie zapłaciłem "haraczu" na znaczek na świadectwo za co pół szkoły mnie goniło, oraz nie byłem na bilansie na koniec szkoły. Przeczytanie na auli, podczas uroczystego zakończenia roku kilku paragrafów pomogło od razu. :D
 
Powrót
Góra