Komornicy

  • Autor wątku Autor wątku Profilowa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Profilowa

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2018
Odpowiedzi
16
Witam,
Byłam w depresji, i zadluzylam się na kilka tysięcy. Teraz stanęłam na nogi. I chcę spłacić długi. Mam 4 komorników na koncie. Jeden z nich powinien w lipcu zniknąć, gdyż zostały mi dwie raty u głównego wierzyciela do spłaty. Dziś dostałam dopiero list z mają od jednego komornika. O wezwaniu do spłaty i informacji, że jest uprawniony do przymusowego otwarcia mieszkania w którym nie mieszkam (tam został wysłany list) oraz wezwanie do wstawienia się do Kancelarii. W związku z tym, że już ta godzina to wysłałam meila. Napisałam, że chce zacząć wpłacać, pracuje dorywczo i zarabiam w miesiącu 650-700. Ze w tym i w lipcu mogę wpłacić po 300 zł rat, a od września 500(jak już mi odejdą te raty po 200). Zostawiłam swój obecny nr tel i prosiłam o kontakt. Zapytałam również o to czy zbieg egzekucyjny jest? Bo czytałam już co nie co na temat na innych forach i czy ten jeden komornik może tym się zająć. Ciężko mi to samej ogarnąć.
Jak myślicie co teraz będzie?
Jeśli teraz dogadam się z komornikiem/ami to gdy podejmę pracę to komornik wyślę pismo do pracy również?
Czy w ogóle będzie chciał te marne 300zł, a jednocześnie duże pieniądze dla mnie?
Co robić? Jak rozmawiać?
 
Zapytałam również o to czy zbieg egzekucyjny jest?
Nie piszesz precyzyjnie, ale wydaje się, że w zakresie egzekucji z rachunku bankowego - jest.

Jak myślicie co teraz będzie?
Zapewne dojdzie do wizyty komornika w celu zajęcia ruchomości. Należy poinformować komornika, gdzie się mieszka. Skąd on w ogóle ma cudzy adres? Czyżbyś nie dopełniała obowiązku meldunkowego?

Jeśli teraz dogadam się z komornikiem/ami to gdy podejmę pracę to komornik wyślę pismo do pracy również?
Dogadać, to się można z wierzycielem. Z komornikiem nie.

Czy w ogóle będzie chciał te marne 300zł, a jednocześnie duże pieniądze dla mnie?
Tak.

Co robić? Jak rozmawiać?
Spłacić. Alternatywnie - rozmawiać z wierzycielami.
 
jestem tam zameldowana. Ale nie mieszkam już tam trzy lata.
 
Który z tych wszystkich komorników był pierwszy? Ten, który chce zająć ruchomości?
 
jestem tam zameldowana. Ale nie mieszkam już tam trzy lata.
Więc zasadniczo problem masz na własne życzenie - należy się wymeldować, a zameldować tam, gdzie się mieszka.

Co do reszty - pozostaje.
 
CDZ2015 napisał:
Który z tych wszystkich komorników był pierwszy? Ten, który chce zająć ruchomości?

Tylko od Niego dostałam takie pismo
 
Syphar napisał:
Więc zasadniczo problem masz na własne życzenie - należy się wymeldować, a zameldować tam, gdzie się mieszka.

Co do reszty - pozostaje.


Nawet jak osoby, które tam mieszkają potwierdzą, że mńie tam nie było? To wejdą im na chatę i zabiorą rzeczy?
 
Ostatnia edycja:
Który komornik jako pierwszy prowadził przeciw Pani egzekucję?
 
CDZ2015 napisał:
Który komornik jako pierwszy prowadził przeciw Pani egzekucję?

Ten którego u którego zostały mi dwie raty, a właściwie u wierzyciela bo do niego bezpośrednio wpłacam ale telefonicznie mi powiedziano, że tak długo nie komornik mi nie zejdzie z konta dopóki nie spłace.
 
Profilowa napisał:
Ten którego u którego zostały mi dwie raty, a właściwie u wierzyciela bo do niego bezpośrednio wpłacam ale telefonicznie mi powiedziano, że tak długo nie komornik mi nie zejdzie z konta dopóki nie spłace.


Kolejny wszedł właśnie ten z pismem. Pięć miesięcy później. Jest to zadłużenie z play->>>debaty niestandaryzowany SFIZ.. Czy mogę się z nimi dogadać?
 
Co najwyżej to można się powołać na to, iż nie ma pierwszeństwa egzekucji, a co za tym idzie, powinien przekazać sprawę tamten komorniowi...
 
CDZ2015 napisał:
Co najwyżej to można się powołać na to, iż nie ma pierwszeństwa egzekucji, a co za tym idzie, powinien przekazać sprawę tamten komorniowi...


Tylko nie rozumiem tego, ponieważ ten pierwszy umorzył sprawę gdyż nie mógł wyegzekwować a i tak wisi
Czyli teraz pierwszeństwo dostaje ten drugi?
 
Nawet jak osoby, które tam mieszkają potwierdzą, że mńie tam nie było?
Komornik może, ale nie musi uwierzyć. W to akurat raczej nie uwierzy. Jak nie było, skoro jest meldunek, znikąd się wziął?

Tylko nie rozumiem tego, ponieważ ten pierwszy umorzył sprawę gdyż nie mógł wyegzekwować a i tak wisi
Jak umorzył to umorzył. Czyli teraz toczy się jedno postępowanie - tego aktualnego. No to nie ma zbiegu.
 
Syphar napisał:
Komornik może, ale nie musi uwierzyć. W to akurat raczej nie uwierzy. Jak nie było, skoro jest meldunek, znikąd się wziął? To jest moje rodzinne mieszkanie, mama tam mieszka. Wyprowadziła się od Niej. Meldunek został.


Jak umorzył to umorzył. Czyli teraz toczy się jedno postępowanie - tego aktualnego. No to nie ma zbiegu.

Tylko później jeszcze dwóch komorników doszło, ostatni w styczniu tego roku. To nie zalicza się do zbiegu?
 
Nie wiadomo, pisałaś o czterech, a okazuje się, że jeden umorzył, ale "wisi"...

Jak określisz się dokładnie to będzie można cokolwiek powiedzieć. Bo teraz to skąd mamy wiedzieć o jakim zbiegu? Nie wiaodmo jakich zajęć który dokonał i kiedy.
 
Ciekawe gdzie przedmówcy spostrzegli zbieg egzekucji do jakiegokolwiek składnika majątku, nie ma żadnego zbiegu - nikt nikomu nie musi niczego przekazywać ... chyba, że pytająca zaraz coś nowego napisze.

Może grzywna 2k zmobilizuje pytającą do wskazania swojego miejsca zamieszkania/pobytu.
Jak wskazano w "pismach" które odebrała jest to obowiązek, choćby miejsce pobytu zmieniało się co miesiąc.
Mailowo można zadać pytanie sprzedającemu na allegro.
Komornicy niezwykli dzwonić do dłużników, z którymi wcześniej nie mieli osobistego kontaktu.
600- 700 zł w okresie wakacyjnym - może 15 lat temu, aktualnie naciągane.
 
Ostatnia edycja:
Nikt tu nie dostrzegł zbiegu. Ale, że pytająca o to pyta, to drążymy - na razie wygląda na to, że go nie ma.
 
Nie ma zbiegu. Komornik zgodził się na 300zl miesięcznie wpłaty.
Ale jeszcze jednej rzeczy nie wiem.. Przez msc z pracy na zlecenie wysyłałi mu pieniądze które zrobiłam jakieś 800zł? I dług się nie zmniejszył dlaczego?
 
A czym jest dla pytającej dług.
Ogólnie to 1025 kpc
 
Powrót
Góra