komornik a współmieszkanie

  • Autor wątku Autor wątku Marta1S
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Marta1S

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
2
Na początek bardzo prosze o wyrozumiałość - szukałam podobneggo tematu, nie znalazłam i bardzo będę wdzięczna za odpowiedź lub przekierowanie....
Ad rem:
Mieszkam w 1/2 domu jednorodzinnego , należącym w 1/4 do ciotki i w 3/4 do mojej matki, jeden adres, jeden nr - to stan prawny.
Stan faktyczny jest taki, ze dom podzielony jest mniej więcej na pół - osobne mieszkania, osobne wejścia, ogród przedzielony itp W drugiej połowie mieszka ww ciotka (właścicelka 1/4 ) i jej syn, któremu grozi postępowanie komornicze i zajęcie majątku - przyszlo pismo, że ma się gdzieś stawić, bo jak nie to komornik wejdzie ze ślusarzem i w obecności policji.
Jak się w takiej sytauacji zabezpieczyć , żeby nie paść ofiarą komornika? Oczywiście nie mamy środków , a teraz nawet czasu na wydzielanie lokali itp.
Bardzo prosze o pomoc
 
nie wiem i pytam, ten dział, zajęcie nieruchomości czytałam, ale szczerze mowiąc nie do końca wiem co z tego wynika. Do żadnej z moich rzeczy dluznik nie ma dostępu, nie ma kluczy do mojej części domu, nie użytkuje ich itp, więc nie wiem jak ma się do tego "Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 15 lutego 1991 r., IV CR 550/90

W razie gdy rzecz ruchoma znajduje się w mieszkaniu lub innym miejscu zajmowanym przez dłużnika wspólnie z osobami trzecimi, zwłaszcza z członkami rodziny, to - gdy nic innego nie wynika z charakteru rzeczy lub innych szczególnych okoliczności - komornik może przyjąć, że jest ona co najmniej we współwładaniu dłużnika, co upoważnia go do jej zajęcia (art. 845 § 2 kpc)."
 
Media skutecznie zastraszyły ciebie, wychwytując kilka skrajnych przypadków, pośród milionów postępowań, które wpływają w setkach tysięcy rocznie do kilkuset kancelarii komorniczych w całej Polsce.

A realia są takie, że żaden komornik nie wyważy ci drzwi, ani nie zabierze nic z twojego mieszkania, jeżeli nie będzie miał 100% pewności, że należy to do dłużnika. Zanim wykona jakiekolwiek kroki, najzwyczajniej w świecie przyjdzie, zapuka i grzecznie poprosi o udzielenie informacji. Wystarczy go wpuścić, traktować jak człowieka i udzielić mu rzetelnych informacji do protokołu.

Nic się nie wydarzy, bo dłużnik nie ma praw ani do nieruchomości, ani do rzeczy w niej i na tym koniec.
 
Co do 814 kpc to nie do końca.
Wystarczy fakt, że dłużnik mieszka - nieważne czy jest zameldowany, czy był zameldowany ani czy się wymeldował, czy ma jakiekolwiek prawo do nieruchomości.
Drzwi się nie wyważa ale przewierca zamki.

To na żądanie dłużnika oczywiście.
 
Powrót
Góra