J
jankomuzyk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2016
- Odpowiedzi
- 10
Drodzy forumowicze, bardzo prosze o pomoc. Wiem, ze na forum sa podobne tematy, jednak po ich przeczytaniu nadal nie wiem co powinienem zrobić.
Kilka faktów
- przy okazji zapłacenia u komornika innego mandatu (zupelnie osobna sprawa z 2015 roku), dowiedzialem sie, ze czeka na mnie równiez nakaz zaplaty za mandat z 2011 roku (dokladnie listopad 2011 - komunikacja miejska). O dziwo zadne wezwanie do domu nie przychodzi (komornik przeciez zna moj adres, chociaz wczesniej wysylal korenspondencje na stary adres, sprawa jest dosc stara, a mandat z 2015 roku sciagnal 2 msce temu)
Sprawdzilem sprawy w e-sadzie i okazuje sie ze pozew, nakaz zaplaty, cala korenspodencja (ktorej nie odebieralem, bo od 2010 roku mieszkalem w innym miejscu ) jest na przekrecone nazwisko (literowka). Jednak w pozwie jest moj pesel.
Przez telefon dowiedziałem się, że tym razem czeka na mnie 940zł do zapłaty za mandat wynoszacy 120zl... Ogolnie moja glupota, nie placilem bo bylem zly - sporo jezdze komunikacja miejska, po paru dniach od wygasniecia biletu okresowego, dostalem ten mandat i ze zlosci nie zaplacilem.
Staram sie przed tym wybronic, nie mam zadnego oficjalnego papieru od komornika w tej sprawie (mam akta sprawy z esadu), dostalem jedynie zaproszenie telefoniczne do kancelarii, by umowic sie na splate na raty.
Co powinienem robic?
Nakaz wydano w listopadzie 2012 roku.
Moge zaplacic ten mandat, odsetki, koszty sadowe, ale narzut komornika dla mnie jest chory... 700zl za co? To jest nienormalne, czy jest jakas szansa na obrone?
Dziekuje i pozdrawiam,
Janek
Kilka faktów
- przy okazji zapłacenia u komornika innego mandatu (zupelnie osobna sprawa z 2015 roku), dowiedzialem sie, ze czeka na mnie równiez nakaz zaplaty za mandat z 2011 roku (dokladnie listopad 2011 - komunikacja miejska). O dziwo zadne wezwanie do domu nie przychodzi (komornik przeciez zna moj adres, chociaz wczesniej wysylal korenspondencje na stary adres, sprawa jest dosc stara, a mandat z 2015 roku sciagnal 2 msce temu)
Sprawdzilem sprawy w e-sadzie i okazuje sie ze pozew, nakaz zaplaty, cala korenspodencja (ktorej nie odebieralem, bo od 2010 roku mieszkalem w innym miejscu ) jest na przekrecone nazwisko (literowka). Jednak w pozwie jest moj pesel.
Przez telefon dowiedziałem się, że tym razem czeka na mnie 940zł do zapłaty za mandat wynoszacy 120zl... Ogolnie moja glupota, nie placilem bo bylem zly - sporo jezdze komunikacja miejska, po paru dniach od wygasniecia biletu okresowego, dostalem ten mandat i ze zlosci nie zaplacilem.
Staram sie przed tym wybronic, nie mam zadnego oficjalnego papieru od komornika w tej sprawie (mam akta sprawy z esadu), dostalem jedynie zaproszenie telefoniczne do kancelarii, by umowic sie na splate na raty.
Co powinienem robic?
Nakaz wydano w listopadzie 2012 roku.
Moge zaplacic ten mandat, odsetki, koszty sadowe, ale narzut komornika dla mnie jest chory... 700zl za co? To jest nienormalne, czy jest jakas szansa na obrone?
Dziekuje i pozdrawiam,
Janek